Informacja pasażerska

Moderatorzy: Tyrystor, Dantte

michael112
Posty: 3168
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 11 lut 2016, 10:56

No najwidoczniej dla niektórych to jest w porządku i w ogóle pasażer powinien sam odczytać, że koniec trasy.
Znam z własnego doświadczenia, że w niektórych przypadkach informacja pasażerska na wyświetlaczu może być wręcz błędna. (Nie mówię, że w tym była, bo nie wiem.)
A pasażerowie w takiej sytuacji powinni na najbliższych światłach użyć awaryjnego otwierania drzwi. Kierowca będzie chciał ukarać mandatem? Niech spróbuje wezwać służby, to my je poinformujemy, że nie wyprosił na ostatnim przystanku.

Flash8222
Posty: 7196
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 11 lut 2016, 11:25

Ale prawda jest taka, że ludzie po prostu nie czytają tylko patrzą na numer linii. Ostatnio jestem męczony linią 18 i ciągle mam zjazdy ze Służewca na R-3, wiele osób jest zawsze zdziwionych, że skręciłem w lewo do zajezdni. Raz nawet starsza pani mnie skrzyczała, że nie poinformowałem jej wcześniej o tym pomimo, że siedziała pod tablicą zjazdową! Ludzie widzą i czytają to chcą i tyle. Wracając do wątku to kiedyś udało mi się pod R-7 zawieźć ok. 15 osób na zjazdowym 517 z DwC. Informowałem, że koniec trasy itp, ale część osób to olała, a nawet komuś pasowało, więc zamknąłem się w kabinie i długa pod zajezdnię :D Jednak nikomu nie pasowało pod R-7, bo mieli wielkie pretensje ;)

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 11 lut 2016, 11:46

Ostatnio jechałem zjazdowym 27 do R-1. Do Rogalińskiej wysiadało 5 pasażerów i tylko ja dojechałem tam celowo. Pan, który, w momencie, gdy tramwaj skręcił w prawo zerwał się i zaczął pytać, dlaczego tramwaj nie jedzie prosto mnie ofuknął, jak mu pokazałem tablicę boczną. Powiedział, że on ma inne rzeczy do czytania, a nie tablice w tramwajach, a numer był wyraźnie 27, więc on wsiadł. Dla pasażera nie jest to problem, ale jak zauważył już Flash, za nieumiejętność czytania przez pasażerów, obrywają motorniczowie. Szeregowy zjeżdża do R-1, więc też pewnie mógłby na ten temat coś powiedzieć.
Może informacja pasażerska powinna być jakaś inna, lepsza, bardziej przejrzysta, skoro pasażerowie patrzą tylko na numer. Jeśli zamiast numeru będzie tablica "DO ZAJEZDNI" to ktoś to zauważy.

michael112
Posty: 3168
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 11 lut 2016, 11:54

W Gdyni są specjalne "linie" dla oznaczenia kursów zjazdowych. Tylko zdaje się tam, te kursy zatrzymują się na wszystkich mijanych przystankach do samej zajezdni.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 11 lut 2016, 12:05

W Łodzi na wyświetlaczu przednim zamiast numeru jest ZAJ. Pół biedy, gdy w wozie jest elektrodecha, ale gdy jej nie ma (i wtedy nie ma praktycznie żadnego info o trasie i przystankach), to na każdym przystanku do kierowcy podchodzą ludzie i pytają się, gdzie właściwie jedzie.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Georg
Posty: 6232
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 11 lut 2016, 12:09

JacekM pisze:W Łodzi na wyświetlaczu przednim zamiast numeru jest ZAJ. Pół biedy, gdy w wozie jest elektrodecha, ale gdy jej nie ma (i wtedy nie ma praktycznie żadnego info o trasie i przystankach), to na każdym przystanku do kierowcy podchodzą ludzie i pytają się, gdzie właściwie jedzie.
Tak samo było w dawnych czasach, czyli przed otwarciem Powstańców Śląskich i 26 z R-4. Jechało Popiełuszki i przed Rondem Babka nie było wiadomo, czy skręca w lewo na Annopol, czy w prawo na Górczewską.

Dodano po 1 minucie 33 sekundach:
michael112 pisze:W Gdyni są specjalne "linie" dla oznaczenia kursów zjazdowych. Tylko zdaje się tam, te kursy zatrzymują się na wszystkich mijanych przystankach do samej zajezdni.
A czy busman by sobie z czymś takim poradził? Oczywiście w tramwajach, bo w autobusach to niemożliwe ze względu na liczbę linii.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 11 lut 2016, 12:22

Ale większość pasażerów nie ma problemów. Są jednostki twardogłowe, ale są w mniejszości. No i czym innym jest zjazd tramwajowy, gdzie do samej bramy zajezdni pasażerowie mają prawo sobie jechać, a czym innym autobusowe, gdzie część pasażerska półkursu się kończy na danym przystanku i dalej wóz ma jechać bez pasażerów. W tym drugim przypadku zasranym obowiązkiem kierowcy jest wyjść i poinformować pasażera, że pasażer ma wysiąść. A jeśli pasażer nie wysiądzie, to wóz moim zdaniem nie ma prawa jechać jako techniczny do zajezdni. Za wywiezienie pasażerów kierowca zawsze powinien dostać po dupie, bo zawsze ma obowiązek upewnić się, czy nikt w wozie nie został. Ale niektórzy, także tu piszący, potrafili być "fajni" i w ramach śmiesznego w pytę dowcipu wywieźć kogoś na drugą stronę Wisły, więc czego ja oczekuję?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Flash8222
Posty: 7196
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 11 lut 2016, 12:35

Niekoniecznie, bo jeśli kierowca poinformował, a pasażerowie nie reagowali to tak jakby zgodzili się jechać dalej i przyjęli do wiadomości, że powinni wysiąść ale zostali bo kupili bilet za 4,40. Poza tym, znam kierowców którzy kierowców oraz motorowych którzy traktują pasażerów tak jakby chcieli być traktowani, czyli uważają ich za inteligentnych, oczytanych, zwracających uwagę na napisy na wyświetlaczach oraz tablicach, uważających w co wsiadają i wtedy okazuje się, że pasażerowie jednak tacy nie są.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 11 lut 2016, 12:48

Eee, jak pasażer jest poinformowany, to zazwyczaj reaguje prawidłowo. Od jakiegoś czasu zjeżdżam na R-1 Swingami z nielegalnym kursem skróconym i rzadko kiedy ktoś błądzi. W Jazzach, gdzie informacja jest poprawna, zagubieni się praktycznie nie zdarzają. Problem jest kiedy wóz ma tylko dechy, bez lektora. Bo sama wypowiedziana przez Knapika informacja, że to kurs skrócony lub zjazd do zajezdni, powoduje, że pasażerowie zaczynają czytać dechę. Oczywiście oporne jednostki się trafiają, ale bardzo rzadko.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
J.Kaczmarski
Posty: 224
Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
Lokalizacja: W-wa/Siedlce

Post autor: J.Kaczmarski » 11 lut 2016, 12:52

Tak samo powinni wyjazdy 13 z R-3 "wyprostować", ile to już zawałów było przy Nowowiejskiej, a tam nie ma fazy dla tego skrętu chyba? :-k
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17 :arrow: Suchożebry

fraktal
Posty: 5503
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 11 lut 2016, 22:01

MichalJ pisze: I to jest właściwy sposób poinformowania pasażerów, że koniec trasy? No ja bardzo przepraszam, ale ja bym tego kierowcę zwolnił.
Po prostu niektórzy kierowcy uznają, że jeśli prawidłowo jest wóz udekorowany, to wystarczy jak zrobią to co opisałem. Kierowcy i motorniczowie mają różne podejście do swojej pracy - jedni np informują o końcu trasy przy zjazdach, ale np biletu pasażerowi w centrum nie sprzedadzą, inni zaś bilety sprzedają w każdej sytuacji, ale uważają, że pasażerowie powinni czytać informację pasażerską. A jeśli nie czytają, to powinni przyznać się do błędu i grzecznie poprosić o wypuszczenie. Grzecznie, czyli nie krzyczeć o porwaniu czy uwięzieniu. Jak widzisz, kierowcy są różni, mają różne podejście do obowiązków, idealni trafiają się bardzo rzadko - zwłaszcza że wszystkim dogodzić nie sposób.

Dodano po 4 minutach 40 sekundach:
Szeregowy_Równoległy pisze:Eee, jak pasażer jest poinformowany, to zazwyczaj reaguje prawidłowo. Od jakiegoś czasu zjeżdżam na R-1 Swingami z nielegalnym kursem skróconym i rzadko kiedy ktoś błądzi. W Jazzach, gdzie informacja jest poprawna, zagubieni się praktycznie nie zdarzają. Problem jest kiedy wóz ma tylko dechy, bez lektora. Bo sama wypowiedziana przez Knapika informacja, że to kurs skrócony lub zjazd do zajezdni, powoduje, że pasażerowie zaczynają czytać dechę. Oczywiście oporne jednostki się trafiają, ale bardzo rzadko.
Dobrze, że napisałeś "rzadko kiedy", bo na skróconej 17stce ciągle trafiają się pasażerowie, którzy próbują wsiąść do udekorowanego kursem skróconym swinga na 17. O ile bowiem ci co są w środku, słyszą komunikat ci, co są na zewnątrz już nie, a nie zawsze czytają wyświetlacz.

ashir
Posty: 19779
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 11 lut 2016, 22:10

Wystarczy, że prowadzący pojazdu będzie się trzymał przepisów i się wielu problemów uniknie. ;)

fraktal
Posty: 5503
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 11 lut 2016, 22:28

ashir pisze:Wystarczy, że prowadzący pojazdu będzie się trzymał przepisów i się wielu problemów uniknie. ;)
To co powiesz na takie podejście (to trzeci typ): niektórzy informują o ostatnim przystanku przy zjeździe oraz sprzedają bilety, ale jak ktoś przyjdzie i się zapyta o odjazd w trakcie jego przerwy w pracy, to mówią, że ma przerwę i odsyłają do rozkładu. Każde podejście może wnerwić pasażerów, ale w innych sytuacjach. I prawdopodobnie pasażerowie uznaliby wszystkich trzech za "nieżyczliwych" tak to określę, jeśli dojdzie do sytuacji, których oni nie lubią.

Woronicz
Posty: 206
Rejestracja: 20 cze 2015, 15:31
Lokalizacja: skrzyżowanie Woroniczej i Wołowskiej

Post autor: Woronicz » 12 lut 2016, 17:33

A czy przypadkiem w rozkładach służbowych kierowca nie ma takiego przystanku oznaczonego "wy" czyli dla wysiadających? W takim przypadku to chyba wg przepisów dalej ma obowiązek jechać na pusto. Też uważam, że tego kierowcę powinno się wywalić.

Łukasz
Posty: 11851
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 12 lut 2016, 20:59

Dla wysiadających znaczy, że nie można wsiadać, a nie że trzeba wysiadać ;]
ŁK

ODPOWIEDZ