Informacja pasażerska
: 14 lut 2016, 15:05
31, które jeździ przez Most Śląsko-Dąbrowski. 
Owszem, poradziłby. Tylko dlatego, że w Gdyni w rzeczywistości te kursy zjazdowe istnieją w bazie danych dwa razy. Pierwszy raz - jako kurs na linii, z której zjeżdża (ze swoim numerem brygady, co jest kluczowe przy gdyńskim schemacie numeracji brygad oraz przy wzorze kursówki, jaki jest używany w Gdyni), gdzie nie jest w ogóle publikowany publicznie (kurs dojazdowy). Drugi raz - po skopiowaniu wszystkich takich wariantów w osobne linie w osobnej grupie, z których to wypluwane są tylko rozkłady przystankowe. Wewnętrznie te kursy są jako kursy na swojej linii (powiedzmy zjazdy jako 710 z 27 z Kaczych Buków na bazę PKT są w rozkładach 27, jako 700 z 150 z Małego Kacka w papierach 150, etc.), publicznie są one oznaczane jako osobna linia zbiorcza i takie są drukowane rozkłady przystankowe oraz generowane rozkłady do Internetu.Georg pisze:(W kontekście gdyńskich linii zjazdowych) A czy busman by sobie z czymś takim poradził? Oczywiście w tramwajach, bo w autobusach to niemożliwe ze względu na liczbę linii.
Publikacja kursu zależy od jednej rzeczy w symie. Nie wiem jak sytuacja ma się w TeeRze, gdzie każdy słupek na każdym wariancie zdaje się, że można oznaczyć jako przejazd, zwykły, enżet, wysiadka, wsiadanie, zajezdnia, etc etc etc, ale w BusManie sprawa ma się tak, że warianty dzielą się na dwa: zwykłe i dojazdowe. Pierwsze warianty, zwykłe, to wszelakie warianty liniowe (przynajmniej z założenia tak powinno być) i tutaj ląduje wszystko, co powinno być na przystanku. Jedną parę wariantów się z reguły oznacza jako wariant główny (ten jest traktowany jako trasa podstawowa wtedy). Te drugie, dojazdowe, to mieszanka wszelakich wariantów z bazy, na bazę, technicznych, itp. Standardowo warianty dojazdowe nie pokazują się na rozkładach przystankowych. Tutaj można oznaczyć jakieś warianty jako "wariant dojazdowy na tabliczkę" - wtedy mimo wariantu dojazdowego pojawi się on na rozkładzie przystankowym. Dlaczego więc nie wrzucić ich po prostu do wariantów zwykłych? We wzorze kursówki używanym przez ZTM, wszystkie warianty dojazdowe są wypluwane po "drugiej stronie" (ktokolwiek widział BMowe kursówki w TW i MZA to wie o czym mowa). Pierwsza kwestia to więc właśnie to, czy wariant jest ustawiony jako na tabliczkę (nie wiem jak to z generowaniem przez TeeR na Internet, ale BM nie generuje na Internet przystanków w wariantach dojazdowych na tabliczkę, które się nie pojawiają w żadnym wariancie zwykłym - stąd też tramwaje poza trasą główną nie są do znalezienia pewnie, jeśli TeeR zachowuje się tak samo - rozkład przystankowy można wciąż normalnie wypluć). Drugą, poboczną kwestią jest status samego przystanku - w trakcie edycji wariantu można zaznaczyć, czy przystanek ma być "nie dla pasażera" - wtedy nie zostanie wygenerowany żaden rozkład przystankowy dla danego słupka, a przynajmniej nie będzie zawierał on danego wariantu. Jeśli TeeR zachowuje się choć odrobinę podobnie do tego, to właśnie dlatego nie można znaleźć w rozkładach na eftepie żadnej zajezdni. Podobnie jest też zresztą z przystankami technicznymi (np. 4040 LOTNISKO CHOPINA 71).MichalJ pisze:ZTM nie publikuje, a przynajmniej nie wszystkie. Na to wychodzi.
Jeśli ZTM marudzi na prędkość generowania rozkładu graficznego dla linii łączonej z ledwie dwoma-trzema innymi, niech kupią mocniejsze komputery...... Albo cokolwiek, nie wiem. Bestii nie mam (laptop sprzed 5,5 roku), ale BM działa mi dość wydajnie. No bo no ile może ważyć obecnie baza tramwajowa warszawska...?michael122 pisze:Jeśli prócz 6/31 zostaną przebieranki 14/15, to z punktu widzenia Busmana nie będzie lepiej niż 14+15 i 14+31.
Pasażer ma prawo się pomylić, wsiąść w coś, co mu nie pasuje. Jeśli pasażer tkwi w nieświadomości i dojeżdża do końca trasy, to kierowca powinien poinformować pasażera, że trzeba wysiąść, a nie wywozić pod bramę zajezdni. Wiem, ciężko jest z fotela zad ruszyć (wam generalnie ciężko, wszak nie możecie dwóch tablic zjazdowych założyć, bo was to przemęcza, a ja mogę zmieniać pięć i jakoś żyję), ale czasem trzeba. Czego nie rozumiesz?Pawel_ pisze:Czyli, reasumując wszystko to, co przeczytałem, pasażer nie musi nic. Nie musi wiedzieć, w jaki autobus wsiada, gdzie nim dojedzie, bo od wszystkiego jest kierowca..MZ pisze:Może. Szczególnie, jeśli jest to na przykład dziennikarz TVP Warszawa, który informuje widzów o tym, że "aktywiści sprzeciwiają się likwidacji zajezdni na placu Narutowicza"
.
![]()
Tak, a 14 przebierająca się na 15 i na odwrót jako 36Łukasz pisze:Rozumiem nawet, że 3 wagony 31 należy zastąpić solówką, ale dlaczego musi to robić solówka zjeżdżająca aż z Goclawka. Mogłoby zjeżdżać jako 74:)
A nie. Skleroza. Przecież na początku wydruki przystankowe szły z BusMana więc musiałem to oznaczać.pawcio pisze:Czy kurs jest oznaczany w rozkładach przystankowych jest określane już w TeeRze. I za moich czasów w BusManie w ogóle się tego nie oznaczało choć pewnie jakiś automat do transmisji istnieje.
Wyjaśnijcie to sobie kiedyś na mieście, na poziomym, kocich oczach, czy na zajezdni, a nie uprawiacie kitten fight na forum...Szeregowy_Równoległy pisze:Pasażer ma prawo się pomylić, wsiąść w coś, co mu nie pasuje. Jeśli pasażer tkwi w nieświadomości i dojeżdża do końca trasy, to kierowca powinien poinformować pasażera, że trzeba wysiąść, a nie wywozić pod bramę zajezdni. Wiem, ciężko jest z fotela zad ruszyć (wam generalnie ciężko, wszak nie możecie dwóch tablic zjazdowych założyć, bo was to przemęcza, a ja mogę zmieniać pięć i jakoś żyję), ale czasem trzeba. Czego nie rozumiesz?Pawel_ pisze: Czyli, reasumując wszystko to, co przeczytałem, pasażer nie musi nic. Nie musi wiedzieć, w jaki autobus wsiada, gdzie nim dojedzie, bo od wszystkiego jest kierowca..![]()