przewoz pisze:- za daleko za drogo (nie prawda bo przykład SKM pokazuje, ze można i nie pieniądze nie są tu jakimś elementem kompletnie blokującym)
Weź rozjaśnij.
SKM za miasto wyjezdża, bo najzwyczajniej w świecie musi wyjechać, chocby dlatego żeby zawrócić. Musi ich stać na wyjechanie poza miasto. To czemu nie miała by korzystać z tego i zabierać pasażerów? Bez tego było by tak, jak było na poczatku - składy dojeżdżały do Woli Grzybowskiej i dalej wypraszano pasażerów, na pusto do Miłosnej, oblot i powrót - też na pusto.
Kursowała tak jak 514 na tej trasie.
Dziwna ta dyskusja.
Rozjaśmian: mówicie, że w wkd nie może być biletu bo gmin nie stać . Nie prawda, skoro na skm stać (podobny przecież dystans). Po prostu Struziki i Sekity blokują to bo chca dopieścić swoje spółki (km i wkd).
Nie masz racji - nie było jak zakręcać i specjalnie w Pruszkowie zrobili zakręcanie. Więc to nie prawda , co piszesz. Ciekawe, czy jak zrobią do Grodziska to tez powiesz, ze nie było po drodze gdzie zakręcić?
[ Dodano: Czw 21 Sie, 2008 14:44 ]
MeWa pisze:SKM jest spółką miejską powołaną właśnie do świadczenia usług w ramach sieci ZTM (zresztą powołana została w związku z trudnościami we wprowadzaniu wspólnego biletu). I podobnie jak Metro, MZA, Tramwaje Warszawskie i ajecni autobusowi, rozlicza się z ZTM-em za pomocą wozokilometrów (stawka za przejechany kilometr).
Sytuacja z WKD i KM jest o tyle inna, że są to spółki niezależne od Warszawy, obsługujące przede wszystkim ruch aglomeracyjny. Mają własną taryfę, więc wprowadzenie wspólnego biletu wiąże się z koniecznością rekompensaty utraconych wpływów. W porównaniach raczej odnosiłbym WKD i KM do Arki i Minibusa, które także świadczą usługi poza ZTM-em, niż do PKS-u Grodzisk Mazowiecki.
1. Co za problem - przecież pasazerowie np. wkd
płacą za bilety tak więc jest z czego zwracać (słono płacą - 2 razy tyle za podobny dystans co na karcie ztm w skm - a standard podróży....). .
2. Przypominam, ze WKD mogło być warszawskie (przypomina o tym dobitnie mój podpis)
3. Poza tym pisząc o gminach pamiętajcie, ze nie sa one same. Są tez powiaty i - przede wszystkim - samorzad mazowsza ze Struzikiem z PSL, który tak na prawde ponosi całą odpowiedzialność za organizację komunikacji warszawa-aglomeracja.
Kasa więc jest.
Umowę sprzedaży WKD parafowali przedstawiciele zainteresowanych samorządów z wyjątkiem Warszawy. Prezydent Lech Kaczyński był wtedy chory i nie zdążył ustanowić swojego pełnomocnika. Stołeczni urzędnicy mieli uzupełnić brakujący podpis w ciągu kilku dni. Nie zrobili tego przed dwa lata.