Informacja pasażerska
Która dokumentacja pozwala na jeżdżenie przez cały dzień z niedziałającymi wyświetlaczami u najwspanialszego przewoźnika? 
Na koszt zamawiającego wszystko da się zrobićpawcio pisze:Nie masz na to za bardzo szans, bo każdy kolejny przetarg czy to na ajentów, czy to MZA na tabor ma inne warunki SIP-u zgodnie z jego bieżącym stanem rozwoju. I nie za bardzo widzę możliwość, aby (szczególnie u ajentów) dokonywać za każdym razem upgrade'u.Paweł D. pisze:konsekwencja w oznaczeniach powinna być na całej sieci.
To może pójść po rozum do głowy i tak napisać warunki, żeby potem każda zmiana wyglądu dała się wgrać w te starsze wozy też?
Poza tym, o ile dobrze pamiętam, niektóre nowe pomysły wdrożono w świngach, ale w jazzach już nie.
Poza tym, o ile dobrze pamiętam, niektóre nowe pomysły wdrożono w świngach, ale w jazzach już nie.
Toż napisałem "powinna". Jeżeli w poprzednich przetargach nie wymagano np. przednich wyświetlaczy z możliwością napisów dwu wierszowych, to wiadomo, że nic przewoźnika nie zmusi do zmian.
Ale skoro jest możliwość wyświetlania dodatkowej informacji, to powinien być opracowany standard - co w jakiej sytuacji jest wyświetlane. A jak widać jest w wolna amerykanka.
Ale skoro jest możliwość wyświetlania dodatkowej informacji, to powinien być opracowany standard - co w jakiej sytuacji jest wyświetlane. A jak widać jest w wolna amerykanka.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7073
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Nie moja wina, że nie potraficie czytać ze zrozumieniem lub potraficie wybiórczo.reserved pisze:Napisałeś, że takie były założenia ZTM-u, ale tego nie wyjaśniłeś. Więc nie dziw się, że drążymy temat dalej. Bo dla nas jest to niezrozumiałe.
To by było możliwe tylko gdyby ZTM miał swoje oprogramowanie i je rozwijał i udostępniał (a przewoźnik wybierałby tylko dostawcę samego sprzętu, na którym ten program by działał). Nie sądzę żeby jakiś producent zagwarantował możliwość wprowadzenia dowolnej zmiany i dalsze poprawne działanie systemu. To już prędzej można by zapisać "okienka" aktualizacji systemów do nowych wymagań co 2-3 lata, w uzgodnieniu z przewoźnikiem i producentem SIP.To może pójść po rozum do głowy i tak napisać warunki, żeby potem każda zmiana wyglądu dała się wgrać w te starsze wozy też?
Może to przez to, że te do STP nie zaglądają na Os.Kabaty 02.MichalJ pisze:Co to w ogóle jest za idiotyczny pomysł, żeby oliterkowywać trasę podstawową?
http://www.ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php? ... 5&o=09&k=B
Dodano po 3 minutach 16 sekundach:
To jest odwieczny problem każdej branży i prawie każdej większej firmy. Może i uzasadnia, ale może i te środki przewyższają jakiekolwiek uzasadnienia.Emyl pisze:Przy czym autorskie oprogramowanie ZTM uwzględniające specyfikę sieci byłoby chyba optymalnym rozwiązaniem. A sam jej rozmiar chyba uzasadnia dostatecznie przeznaczenie środków na ten cel.
ŁK
Rozkładowo to żadne 166 nie jedzie przez Os.Kabaty 02. Natomiast to co jedzie do STP to jedzie przez pętlę (nie wnikam na jakim przystanku się tam zatrzymuje).

Ale ja się nie czepiam. Myślałem że chodzi Ci to, że jadąc na STP autobus w ogóle nie zahacza o pętle.

W zasadzie pierwszy wymierny zysk byłby przy wymianie systemu biletowego - wystarczyłoby dokupić do każdego nowszego wozu tylko switch ethernetowy i wypuścić aktualizację programu. Wprowadzenie systemu dynamicznej informacji też byłoby znacznie prostsze (plus można by się bawić w rzeczy typu aktualizacja pojazdowego SIP na żywo przy tymczasowych objazdach)A sam jej rozmiar chyba uzasadnia dostatecznie przeznaczenie środków na ten cel.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6028
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Zauważyłem ciekawostkę. Tablice SIP w Niepodległości pokazują wozy zjazdowe typu 9 czy 25.
miłośnik 13N
A dlaczego by miały nie pokazywać. Pod zajezdnią na Woli też się wszystkie wyjazdy pokazują.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem