: 03 mar 2010, 20:19
Też mam takie wątpliwości... Choć patrząc na liczbę autobusów, która tamtędy może kursować (w zasadzie same 7xx), to może jednak wystarczy po prostu krótka faza lewoskrętu...?
Bardziej na południe, mniej więcej równo z końcem zabudowy os. Patio z przyległościami.ness pisze:W ktorym miejscu bedzie skrzyzowanie z drewny?
Na tych mapach z ZW jak zwykle sa jakies z pupy szlaczki, a nie ulice.
Tam gdzie odbija 'mala' przyczolkowa?
Na autobusy się nadarubeus pisze:7 metrów szerokości każdy
Informator Wilanowski pisze:Ulica Nowokabacka, będzie miała dwa pasy ruchu, 7 metrów szerokości każdy.
Przy mikrobusach to nawet na jazdę w poprzek.Bastian pisze:Na autobusy się nadarubeus pisze:7 metrów szerokości każdy
Czyli teoretycznie można wybudować drogę z pasem ruchu o szerokości 12 metrów?Glonojad pisze:Rozporządzenie definiuje minimalną szerokość pasa ruchu.
Mozna ale wtedy wedlug PORD i tak beda 3 lub 4 pasy w zaleznosci od fantazji kierowcow tylko, ze nie wyznaczoneWolfchen pisze:Czyli teoretycznie można wybudować drogę z pasem ruchu o szerokości 12 metrów?![]()
Cóż, skoro mowa o 2014 i Branickiego, to znaczy, ze Kabaty - Powsin odpływa do czasu kolejnych wyborów samorzadowych...TVN Warszawa pisze:Nie będzie ulicy Nowokabackiej, która miała połączyć Ursynów z Wilanowem. Urzędnicy zrezygnowali z zaplanowanej na ten rok inwestycji. - To skandal - denerwują się mieszkańcy i pytają, dlaczego dwie sąsiadujące dzielnice nie mają połączenia w postaci normalnej ulicy.
Nowa droga miała powstać w okolicy dzisiejszej ulicy Podgrzybków. To właśnie ona stanowi jedno z głównych połączeń z Ursynowem dla mieszkańców osiedli w Wilanowie. Wąską, lokalną uliczką codziennie jeżdżą tysiące kierowców. Alternatywa to ulica Orszady. Ta została jednak zamknięta z powodu zagrożenia osunięcia się skarpy, po której jest poprowadzona.
Niespełnione obietnice
Rozwiązaniem komunikacyjnych problemów mieszkańców Wilanowa miała być właśnie ulica Nowokabacka, pierwsze prawdziwe połączenie tej dzielnicy z Ursynowem. Jeszcze w październiku zeszłego roku wiceburmistrz Ursynowa Piotr Zalewski na antenie TVN Warszawa zapowiadał budowę nowej trasy.
- W 2011 mieszkańcy Wilanowa i Ursynowa powinni już korzystać z nowego połączenia - mówił wówczas.
Skocznia zamiast drogi
Teoretycznie budowa drogi powinna więc trwać już w najlepsze. Niestety, nic z tego. Radni dzielnicy właśnie przesunęli pieniądze zarezerwowane na ursynowską część inwestycji.
- Otrzymaliśmy informację, że dzielnica Wilanów wstrzymuje się z budową ulicy Rosnowskiego - wyjaśnia Monika Beuth-Lutyk, rzecznik Ursynowa. Ursynowski odcinek kończyłby się na skraju skarpy, będącej granicą obu dzielnic. - Budowanie ulicy od naszej strony zakończyło by się "skocznią narciarską" - tłumaczy Buth-Letyk.
Brak pieniędzy
Wilanów problemy z realizacją inwestycji tłumaczy z kolei brakiem pieniędzy. - Jeżeli tylko będą pieniądze, będziemy kończyć tę inwestycję - zapewnia rzecznik Małgorzata Franaszczak.
W budżecie Wilanowa na drogę zarezerwowanych jest 12 mln zł. Potrzeba jeszcze 40 mln zł. Dzielnica liczy na pomoc ratusza, ale miejscy urzędnicy nie pozostawiają złudzeń. - Tych pieniędzy w budżecie nie ma - rozkłada ręce Marcin Ochmański, rzecznik ratusza.
Jak tłumaczy, miejski budżet jest bardzo napięty w związku ze skutkami kryzysu. Wilanów będzie musiał więc jeszcze poczekać na nową ulicę.
Będzie lepiej... po 2014
Docelowo Wilanów z Ursynowem ma połączyć dwujezdniowa ulica Branickiego. Na jej budowę nie ma jednak szans przed 2014 rokiem. Powód to znów brak pieniędzy. - Trudno budować bez pieniędzy - mówi Małgorzata Gajewska, rzecznik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.
Filip Chajzer
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1661686,0, ... omosc.html
Przedłużenie do Rolnej, a potem do Puławskiej obok bloków na Bukowińskiejchester pisze:ew. jeszcze przedłużenie KEN i wyprowadzenie tego "gdzieś" - nie wiem, jakie są plany