: 20 kwie 2007, 0:19
Najważniejsze, że nazwa jest zrozumiała dla mieszkańców. Zresztą przystanki często przybierają nazwy po określeniach zwyczajowych, niekoniecznie sformalizowanych - i bardzo dobrze, dzięki temu nazwy są zgodne z oczekiwaniami mieszkańców.MZ pisze:Tm pisze: http://powiatkrasnicki.pl/index.php?id=76
działkiO widzisz, no to już wszystko jasne. Gdyby było po warszawsku: POD MARZENIE lub OGRODY DZIAŁKOWE MARZENIE, to nie byłoby problemu z rozszyfrowaniem.
Pomijając już w ogóle to, że w niektórych ośrodkach nazwy pełnią o wiele mniejszą rolę, niż np. w Warszawie. Często nie ma nazw pod/nad tablicami informującymi o przystanku.