Strona 6 z 297

: 19 cze 2006, 9:42
autor: MZ
:arrow: Wkurzająca dla pieszych jest sygnalizacja na skrzyżowaniu przy GUS-ie. W kierunku wschód-zachód można przejść tunelem, natomiast w kierunku północ-południe pozostaje tylko droga górą. Światła są jednak tak ustawione, że każdą jezdnię trzeba pokonać osobno, co łącznie zajmuje prawie trzy minuty. Ludzie przebiegają nagminnie na czerwonym.

: 19 cze 2006, 10:51
autor: Kleszczu
MZ pisze::arrow: natomiast w kierunku północ-południe pozostaje tylko droga górą. Światła są jednak tak ustawione, że każdą jezdnię trzeba pokonać osobno, co łącznie zajmuje prawie trzy minuty. Ludzie przebiegają nagminnie na czerwonym.
Podobny problem jest na rondzie Dudajewa. Idąc od strony Instaltorów do Włoch często na zielonym ludzie mogą przejśc tylko jedną nitkę Alej Jerozolimskich.

: 19 cze 2006, 10:52
autor: Jožin z bažin
Tak, jako pieszego też mnie to denerwuje.

: 19 cze 2006, 12:44
autor: R-9 Chełmska
najgorzej jest na Witosa/Czerniakowska/TS. Czasem przejście zajmuje 3 minuty, czasem 10 (zakładając chodzenie na zielonym świetle - duża rzadkość)

: 19 cze 2006, 12:54
autor: Szamot
Hieronim pisze:Tak, jako pieszego też mnie to denerwuje.
Każdego pieszego. Ale dopiero by denerwowało to kierujących, gdyby było inne rozwiązanie. :)

: 19 cze 2006, 13:58
autor: Kleszczu
Tak trochę BTW to dziś około południa zepsuła się sygnalizacja przy Hali Wola.

: 19 cze 2006, 13:59
autor: pawcio
Hieronim pisze:
piotram pisze:można czasem przestać 5 minut
Nie stałem jeszcze nigdy 5 minut pod sygnalizatorem.
A mnie się tam owszem zdarzyło. Jakoś o 2 w nocy.
Hieronim pisze:
pawcio pisze:potrafią się nie zapalić przez trzy cykle z rzędu
Głupoty Waść pleciesz. W sygnalizacji cyklicznej w czasie trwania cyklu MUSI być podany sygnał zezwalający dla każdej grupy. I nie wierzę, żeby było inaczej.
A jednak nie. Zdarzenie również odczute na sobie samym. Normalnie cykl wygląda tam tak: północ<->południe; wschód->zachód; zachód->wschód. Kiedy pierwszy raz miałem ruszyć, byłem sam oczekujący. Po drugiej kolejce stało jakieś 8-10 samochodów. Przy trzeciej rundzie było już około 20-25. I wtedy dopiero dostałem zielone.

: 19 cze 2006, 14:08
autor: Jožin z bažin
pawcio pisze:I wtedy dopiero dostałem zielone.
To nie jest sygnalizacja cykliczna, więc nie można w jej przypadku mówić o cyklu. Zresztą o ile dobrze pamiętam zastosowano tam wideodetekcję. Może z tym był problem.
Szamot pisze:Ale dopiero by denerwowało to kierujących, gdyby było inne rozwiązanie?
Nie rozumiem tego zdania. Czy to jest pytanie czy stwierdzenie? Bo ze struktury zdania wynika to drugie, natomiast znak na końcu wskazuje ne pierwsze.

: 19 cze 2006, 14:16
autor: Plesim
Hieronim pisze:
pawcio pisze:
I wtedy dopiero dostałem zielone.

To nie jest sygnalizacja cykliczna, więc nie można w jej przypadku mówić o cyklu. Zresztą o ile dobrze pamiętam zastosowano tam wideodetekcję. Może z tym był problem.
To jest zupełnie normalne zjawisko przy naszych kierowcach. Dotyczy to zarówno videodetekcji jak i pętli. Co ja się naobserwowałem na Stawkach przy Okopowej. Petla jest wyrażnie widoczna ale nasi wspanali kierowcy potrafią stanąć przed nią, za nią a co zdolniejsi obok. Wtedy oczekiwanie na zielone zmienia się z kilkudziesięciu sekund na ponad 2 minuty.

: 19 cze 2006, 15:21
autor: Szamot
Hieronim pisze:
Szamot pisze:Ale dopiero by denerwowało to kierujących, gdyby było inne rozwiązanie?
Nie rozumiem tego zdania. Czy to jest pytanie czy stwierdzenie? Bo ze struktury zdania wynika to drugie, natomiast znak na końcu wskazuje ne pierwsze.
Idź, bo Cię kopnę! :evil: :razz:

Przeredagowywałem forme wypowiedzi, znak zapytania pozostał w spadku. Już poprawione. :)

: 19 cze 2006, 16:58
autor: Bastian
W zeszłym roku był taki czas, gdy przy Waryńskiego / Puławskiej tramwaj w DS był przepuszczany np. co trzecią fazę. Zdarzyło mi się odstać tam 9 minut :shock:

: 19 cze 2006, 17:13
autor: Szamot
Bastian pisze:W zeszłym roku był taki czas, gdy przy Waryńskiego / Puławskiej tramwaj w DS był przepuszczany np. co trzecią fazę. Zdarzyło mi się odstać tam 9 minut :shock:
Wg mnie awaria detektora. Często stosuje się takie rozwiązanie, że w przypadku braku zgłoszeń (czy to przycisk dla pieszych, czy też petla indukcyjna) daje się sygnał zezwalający co trzeci cykl *). To jest dość wiejskie rozwiązanie, gdyż sa mozliwości kontroli sprawności detektorów, lub choćby zastosowania nadmiarowego układu wykrywającego.

Ale jak na Warszawę to jest i tak całkiem spory postęp, gdyz zdarzyło mi się zetknąć w naszym kochanym mieście z programem sygnalizacyjnym, który w przypadku usterki detektora nie dawał w ogóle sygnału zezwalającego w danej grupie.

*) wiem, Hieronim zaraz powie, że to nie jest sterowanie cykliczne.Użyję jednak tej nazwy, gdyż pojęcie cyklu programu, pomimo różnic w przebiegu poszczególnych faz ma niekiedy sens.

: 19 cze 2006, 19:36
autor: pawcio
Hieronim pisze:
pawcio pisze:I wtedy dopiero dostałem zielone.
To nie jest sygnalizacja cykliczna, więc nie można w jej przypadku mówić o cyklu. Zresztą o ile dobrze pamiętam zastosowano tam wideodetekcję. Może z tym był problem.
O tym, że są tam kamery to wiem. Ale rozróżnień formalno-technicznych nie znam.

: 19 cze 2006, 19:41
autor: MZ
Hieronim pisze:Tak, jako pieszego też mnie to denerwuje.
:arrow: A jako kierowcę, gdy ktoś przebiega Ci przed maską na czerwonym świetle?

: 19 cze 2006, 19:50
autor: Jožin z bažin
Szamot pisze:*) wiem, Hieronim zaraz powie, że to nie jest sterowanie cykliczne.Użyję jednak tej nazwy, gdyż pojęcie cyklu programu, pomimo różnic w przebiegu poszczególnych faz ma niekiedy sens
Nie, nie powie. Ponieważ wie, że osoba mówiąca te słowa wie co mówi. Ja bym to tylko nazwał realizacją pełnej sekwencji faz.
Szamot pisze:w przypadku braku zgłoszeń (czy to przycisk dla pieszych
Podobno uszkodzenie współczesnego przycisku dla pieszych daje efekt permanentnego zgłoszenia.
Szamot pisze:daje się sygnał zezwalający co trzeci cykl
Nie widziałem tego w przeglądanych algorytmach. Czy to jest w algorytmie, czy na poziomie sterownika? I czy daje się minimum dla danej fazy, czy maksimum?
Szamot pisze:darzyło mi się zetknąć w naszym kochanym mieście z programem sygnalizacyjnym, który w przypadku usterki detektora nie dawał w ogóle sygnału zezwalającego w danej grupie.
Są też lepsze kwiatki.