Czynna Rezerwa na Centralnym

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 24 lut 2011, 0:12

Aleksander2560 pisze:
Adam G. pisze:Pracujesz już jakiś czas jako kierowca i nie wiesz, do czego służy Webasto? Oj, niedobrze... Jest to ogrzewanie POSTOJOWE. Ma rozgrzać ciecz do odpowiedniej temperatury podczas postoju. Jeśli w danym autobusie piec działa właściwie, podczas postoju w środku będzie wystarczająco ciepło.
Powiem Ci dzieciaku tak, sam piętnujesz chamstwo na tym forum gdzie się tylko da, a sam równie chamski bywasz...do Twojej wiadomości przekazuję, że wiem co to jest WEBASTO, tłumaczyć mi nie musisz...ale wiadomo, wiesz wszystko, więc musisz się wywyższyć i pokazać każdemu, że tylko Ty masz 100% wiedzy. Nadal mnie nie przekonałeś w temacie siedzenia w nocy w wozie, nawet przy włączonym piecu...zdecydowanie wygodniej, przytulniej było, jest i będzie siedzieć sobie w ciepełku pomieszczenia (ekspedycja dw. Centralny czy dyspozytornia R-5, jeden pies).
ad. 1
Fizycznie różnimy się o jakieś 3 lata. Jeśli to powód do nazywania mnie "dzieciakiem" to ok. Niemniej jednak, doświadczenie nakazuje sądzić mi, że określenie to jest zwyczajnie przejawem Twojej bezradności - a jako że stosujesz dość klasyczną, podręcznikową wręcz metodę dyskusji (odmienne zdanie, argumentacja, odrzucenie argumentów przez drugą osobę, ponowna próba argumentacji z wyraźnymi już emocjami, aż w końcu - po powtórnym odrzuceniu argumentów - ataki personalne) - strasznie łatwo jest to dostrzec. Nawet jeżeli w Twoim odczuciu zdarza mi się być na tym forum chamskim, nie upoważnia Cię to do takiego zachowania w tej dyskusji. Zresztą, warto uświadomić sobie to, że takim zachowaniem osiągniesz co najwyżej jedno: pokażesz innym swój poziom.

ad. 2
Najwyraźniej jednak musiałem wytłumaczyć, skoro napisałeś coś, co świadczy o tym, jakoby Webasto nie było ogrzewaniem postojowym.

ad. 3
Osobiście widzę różnicę pomiędzy wywyższaniem się a mówieniem tego, co wiem. Uczę się po to, by być mądrzejszym, a skoro już coś wiem, to nie widzę powodu, dla którego miałbym tego nie mówić. Nie mam 100% wiedzy (o tym, kto ją ma i czy jest to w ogóle możliwe, mógłbyś z pewnością porozmawiać z teologami lub filozofami) i w żaden sposób się nie wywyższam. Jeśli ktoś tak odbiera moje wypowiedzi, to przepraszam - najwyraźniej robię to nieświadomie.
Aleksander2560 pisze:
Adam G. pisze:Widziałem Zdarzało się jej również stać za Rondem ONZ i w kilku innych miejscach, w zależności od osobistych preferencji i aktualnego nastroju kierowców.
Kolejna sprawa warta skonkretyzowania, gdzie ma stać taka rezerwa...to już baza na kolejne "opowiadanie".
Owszem, podobnie jak fakt zlecania jej przez MZA a nie ZTM.
Aleksander2560 pisze:Sprawę włączania rezerwy pozostawmy Dyżurnemu CR oraz Dyspozytorowi.
Dyżurny CR ani dyspozytor nie zna realiów tak jak kierowca. Dyżurny zresztą nigdy nie decyduje o miejscu włączenia, zleca to ekspedytorowi lub (obecnie) dyspozytorowi. To do niego należy jedyna i ostateczna decyzja o włączeniu, lecz w praktyce z oczywistych przyczyn w procesie wyboru miejsca włączenia uczestniczy kierowca.
Aleksander2560 pisze:
Adam G. pisze:Do jasnej cholery (tak, nie wytrzymuję poziomu!). Co z tego, że autobus widmo? Co z tego, że "śmierdzi wolnoamerykanką" (co za bzdura! wiesz w ogóle, co znaczy to słowo?!)? Ważne dla ludzi jest to, że dojechali na miejsce, bo dyżurny CR podjął odpowiednią decyzję, olewając duperele jak brygadówka, rozkład czy tablice, jako priorytet stawiając dobro pasażera. Kartka formatu A5 z numerkiem "723" została naprędce wyprodukowana, ale i tak nikt na nią nie zwracał uwagi, bo była wyjątkowo słabo widoczna.
Po pierwsze, chłopcze, nie tym tonem...pohamuj emocje.
Całe to zdanie z Twojej strony nacechowane jest wyraźnie emocjonalnie, do tego zawiera wyrażenie o pejoratywnym wydźwięku, dziękuję więc za fachową pomoc.
Aleksander2560 pisze:Mhm, ludzie chcą dojechać na miejsce, ale żądają także 100% informacji pasażerskiej, w każdej możliwej sprawie... podać przykład? Proszę bardzo... brygada 023, linia nr 114, wóz A030... nie sprawne kasowniki, biletomat oraz brak wyświetlaczy (zewnętrznych i wewnętrznch), jedyną informacją pasażerską były 3 (słownie: TRZY) kartki A4 z wydrukowanym numerkiem 114...a Pani przyszła z awanturą, po wjeździe na pętlę Metro Młociny, dlaczego nie jadę na Chomiczówkę. Zarzucisz mi zaraz to, że podaję przykład z kursu skróconego, ale to podobna sprawa jak przy nocnym, który przyjeżdża Ci na przystanek bez żadnej informacji pasażerskiej. Może w końcu teraz zrozumiesz...
Ależ ja to świetnie rozumiem. Tyle że mówimy o sytuacji awaryjnej i o tym, czy pasażerowie dojadą do domu, czy będą czekać godzinę na mrozie. Podany przez Ciebie przykład jest w świetle tej dyskusji zupełnie irracjonalny - zarówno ze względu na fakt nietypowości danego kursu, jak i dziennych warunków. Próbuję Ci wytłumaczyć, że byłem dwukrotnie świadkiem jazdy bez tablic i za każdym razem każdy kto chciał, dojechał na miejsce. Czasem trzeba było krzyknąć do ludzi stojących na przystanku, czasem wyjść i poinformować, że to właśnie jest 723, innym razem ludzie wsiadali bez pytania (176), efekt został osiągnięty. Mówimy tu o godzinach nocnych, kiedy zwykle w danym miejscu o danej porze jeździ wyłącznie jedna linia - wiadomo, że jazda autobusem bez tablic w dzień w godzinach szczytu byłaby znacznie trudniejsza. Tymczasem w moich rozważaniach nie ma nawet mowy o jeździe bez żadnego oznakowania, lecz o braku tablicy bocznej. Informacja z przodu i z tyłu (oraz informacja o trasie na wyświetlaczu wewnętrznym) jest zaś w sytuacji awaryjnej w zupełności wystarczająca.
Aleksander2560 pisze:na RN powinni być wystawiani kierowcy, którzy znają, dajmy na to, większość tras linii nocnych, z zakładu R-7 wiesz doskonale o kim mówię.
Wiem, ale Ty właśnie zachowujesz się, jakbyś nie wiedział!

Pragnę tu na koniec nadmienić, jako odparcie zarzutu o "wywyższanie się", że wiele rzeczy naprawdę znam z autopsji, byłem ich naocznym świadkiem i stąd wiem, o czym mówię. Rezerwy nocne z R-7 były i są dla mnie okazją do poznania interesujących tras, nieznanych wcześniej rejonów oraz zrobienia w przeróżnych miejscach wielu ciekawych zdjęć nocnych, które prędzej czy później będą stanowić kawał historii warszawskiej komunikacji.
noidea

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 15:51

Aleksander2560 pisze: którzy znają, dajmy na to, większość tras linii nocnych, z zakładu R-7 wiesz doskonale o kim mówię. Gdyby tak było, było zdecydowanie lepiej...
Pojadę wszystko nocne co z.t.m "wymyślił", bez problemu, no może jak jakiegoś odcinka "nie łapię" to mocno móżdżę, czytam co napisano w rozkładzie i jadę ewentualnie zapytam się pasażerów i trafiam. Taki problemik miałem na N75(zamknięta była Francuzka),do Otwocka do krańca 702 jechałem pewnie bo wiedziałem, ale nie wiedziałem gdzie skręcić na Karczew, dostałem podpowiedź od pasażera i w Karczewie byłem o czasie. Kurs zakończyłem na Wiatraku i do domu. :D
P.S Biorę każdą rezerwę jaką nie chcą brać od nas kierowcy,lubię to.

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 24 lut 2011, 15:58

gregory5576 pisze:(zamknięta była Francuzka)
I nie było skandalu międzynarodowego??

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 15:59

yavorius pisze:I nie było skandalu międzynarodowego??
Jakość nie, miałem na mysli że był objazd, no ale to szczegół.

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 24 lut 2011, 16:15

Hehehe:)))

rany:)

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 16:15

Adam G. pisze:Dyżurny CR ani dyspozytor nie zna realiów tak jak kierowca. Dyżurny zresztą nigdy nie decyduje o miejscu włączenia, zleca to ekspedytorowi lub (obecnie) dyspozytorowi. To do niego należy jedyna i ostateczna decyzja o włączeniu, lecz w praktyce z oczywistych przyczyn w procesie wyboru miejsca włączenia uczestniczy kierowca.
Zazwyczaj jest tak "włącz się gdziekolwiek, a potem powiedz gdzie to ja tak podam".Miałem taki przypadek, że na N72, włączenie było od Ostrobramskiej, A Ja wyrobiłem się na Trakt Lubelski i jeden telefon na centralny i zabierałem już ludzi od traktu -> Centralny. I korekta została przyjęta przez C.R.

[ Dodano: |24 Lut 2011|, 2011 16:16 ]
yavorius pisze:I nie było skandalu międzynarodowego??
Głodnemu chleb na myśli (-X

mobil one
Posty: 2027
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:23
Lokalizacja: właściwa
Kontakt:

Post autor: mobil one » 24 lut 2011, 16:38

gregory5576 pisze:zamknięta była Francuzka
Jakąś obywatelkę Francji zamknęli ?
Linia 155: 1966-2011

155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)

WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 16:40

mobil one pisze:Jakąś obywatelkę Francji zamknęli ?
O matulu czepiata się wiecie dokładnie wiecie o co "biega" :D

mobil one
Posty: 2027
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:23
Lokalizacja: właściwa
Kontakt:

Post autor: mobil one » 24 lut 2011, 16:42

Nie "czepiata" się.Nie wiemy o co "biega ".
Linia 155: 1966-2011

155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)

WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 16:47

mobil one pisze:Nie "czepiata" się.Nie wiemy o co "biega ".
O tak zwaną ulicę, nie Ja wymyślałem nazw ulic na Saskiej Kępie.

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 24 lut 2011, 16:54

gregory5576 pisze:
mobil one pisze:Nie "czepiata" się.Nie wiemy o co "biega ".
O tak zwaną ulicę, nie Ja wymyślałem nazw ulic na Saskiej Kępie.
Ale napisałeś Francuzkiej a powinno być Francuskiej ;-)
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 24 lut 2011, 16:57

Walas pisze:Ale napisałeś Francuzkiej a powinno być Francuskiej ;-)
No tak fakt nie zwróciłem na to uwagi dzięki za wytknięcie błędu.

Awatar użytkownika
Aleksander2560
(Aleksander2634)
Posty: 1194
Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
Lokalizacja: Warszawa-Białołęka

Post autor: Aleksander2560 » 24 lut 2011, 23:39

Adam G. pisze:ad. 1
Fizycznie różnimy się o jakieś 3 lata. Jeśli to powód do nazywania mnie "dzieciakiem" to ok. Niemniej jednak, doświadczenie nakazuje sądzić mi, że określenie to jest zwyczajnie przejawem Twojej bezradności - a jako że stosujesz dość klasyczną, podręcznikową wręcz metodę dyskusji (odmienne zdanie, argumentacja, odrzucenie argumentów przez drugą osobę, ponowna próba argumentacji z wyraźnymi już emocjami, aż w końcu - po powtórnym odrzuceniu argumentów - ataki personalne) - strasznie łatwo jest to dostrzec. Nawet jeżeli w Twoim odczuciu zdarza mi się być na tym forum chamskim, nie upoważnia Cię to do takiego zachowania w tej dyskusji. Zresztą, warto uświadomić sobie to, że takim zachowaniem osiągniesz co najwyżej jedno: pokażesz innym swój poziom.
Zapomniałem z rozpędu dodać znaków cudzysłowa, sorry.. :) posłuchaj, nie muszę mieć zawsze takiego samego zdania jak Ty na temat ten czy inny, każdy z nas ma inne przemyślenia. Skoro jedno słowo "dzieciak" uważasz za atak personalny, hmm, dziwne...do zabarwienia emocjonalnego mi daleko bo musiałbym w swej wypowiedzi rzucać dość dosadnym mięsiwem, a daleki jestem od tego... :) co podkreśliłem, nie upoważnia mnie tutaj by mieć inne zdanie niż Ty? Znakiem tego jaką inna forme dyskusji przewidujesz, skoro mamy odmienne zdania w pewnych kwestiach?
Adam G. pisze:ad. 2
Najwyraźniej jednak musiałem wytłumaczyć, skoro napisałeś coś, co świadczy o tym, jakoby Webasto nie było ogrzewaniem postojowym.
Bzdura (Twoje ulubione słowo)!, napisz mi gdzie napisałem, że nie wiem co to jest? Zaznaczyłem Ci tylko, że w przypadku Solarisów, nawet przy włączonym piecu wóz może się wyziębić...nie ważne czy to będzie U12 czy U18.
Adam G. pisze:ad. 3
Osobiście widzę różnicę pomiędzy wywyższaniem się a mówieniem tego, co wiem. Uczę się po to, by być mądrzejszym, a skoro już coś wiem, to nie widzę powodu, dla którego miałbym tego nie mówić. Nie mam 100% wiedzy (o tym, kto ją ma i czy jest to w ogóle możliwe, mógłbyś z pewnością porozmawiać z teologami lub filozofami) i w żaden sposób się nie wywyższam. Jeśli ktoś tak odbiera moje wypowiedzi, to przepraszam - najwyraźniej robię to nieświadomie.
Cieszę się, że się zrozumieliśmy bez zbędnych i niepotrzebnych emocji :)
Adam G. pisze:Owszem, podobnie jak fakt zlecania jej przez MZA a nie ZTM.
Hmm, a jaki tu widzisz problem? Skoro ZTMu to nie interesuje, to dobrze, że ktoś w MZA, o dziwo!, wpadł na taki dobry pomysł ;-) wiesz doskonale, że do czego ZTM się przyczepi to spieprzy.
Adam G. pisze:Dyżurny CR ani dyspozytor nie zna realiów tak jak kierowca. Dyżurny zresztą nigdy nie decyduje o miejscu włączenia, zleca to ekspedytorowi lub (obecnie) dyspozytorowi. To do niego należy jedyna i ostateczna decyzja o włączeniu, lecz w praktyce z oczywistych przyczyn w procesie wyboru miejsca włączenia uczestniczy kierowca.
Zgadza się, tu mamy takie samo zdanie...i standartowe pytanie "Zdążysz?" ;)
Adam G. pisze:Ależ ja to świetnie rozumiem. Tyle że mówimy o sytuacji awaryjnej i o tym, czy pasażerowie dojadą do domu, czy będą czekać godzinę na mrozie. Podany przez Ciebie przykład jest w świetle tej dyskusji zupełnie irracjonalny - zarówno ze względu na fakt nietypowości danego kursu, jak i dziennych warunków. Próbuję Ci wytłumaczyć, że byłem dwukrotnie świadkiem jazdy bez tablic i za każdym razem każdy kto chciał, dojechał na miejsce. Czasem trzeba było krzyknąć do ludzi stojących na przystanku, czasem wyjść i poinformować, że to właśnie jest 723, innym razem ludzie wsiadali bez pytania (176), efekt został osiągnięty. Mówimy tu o godzinach nocnych, kiedy zwykle w danym miejscu o danej porze jeździ wyłącznie jedna linia - wiadomo, że jazda autobusem bez tablic w dzień w godzinach szczytu byłaby znacznie trudniejsza. Tymczasem w moich rozważaniach nie ma nawet mowy o jeździe bez żadnego oznakowania, lecz o braku tablicy bocznej. Informacja z przodu i z tyłu (oraz informacja o trasie na wyświetlaczu wewnętrznym) jest zaś w sytuacji awaryjnej w zupełności wystarczająca.
Fakt, w nocy jest z tą sprawą dużo łatwiej bo na większości odcinków jeździ jedna, góra dwie linie nocne, ale i tak uważam, że takiej sytuacji być nie powinno, że autobus, nawet rezerwowy, jedzie na linię z ubogą (tylko sama kartka z zeszytu) informacją pasażerską lub wcale. Wiadomo, za dnia jest kompletnie inaczej. Sprawa jazdy bez bocznej deski a z wyświetlaczami jest oczywista, ale jazda zupełnie bez niczego a z kawałkiem papieru nie powinna mieć miejsca w stolicy dużego europejskiego kraju. Tak uważam, i finito :)
Adam G. pisze:Wiem, ale Ty właśnie zachowujesz się, jakbyś nie wiedział!
Kompletnie nie trafione odczucie, uświadomić Cię jeszcze raz, że wiem? ;-)
Adam G. pisze:Pragnę tu na koniec nadmienić, jako odparcie zarzutu o "wywyższanie się", że wiele rzeczy naprawdę znam z autopsji, byłem ich naocznym świadkiem i stąd wiem, o czym mówię. Rezerwy nocne z R-7 były i są dla mnie okazją do poznania interesujących tras, nieznanych wcześniej rejonów oraz zrobienia w przeróżnych miejscach wielu ciekawych zdjęć nocnych, które prędzej czy później będą stanowić kawał historii warszawskiej komunikacji.
I chwała Ci za to...może kiedyś wydasz album ze swoimi zdjęciami? Życzę Ci tego, mówiąc najzupełniej poważnie.

Tymczasem kończąc, muszę przyznać, że dyskusja wyszła całkiem interesująca, mam osobiście nadzieje, że pomimo widocznej różnicy zdań większość dyskusji, nie tylko pomiędzy Adamem a mną, na tym forum będzie przebiegała bez obrzucania się błotem i wyzwiskami.
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36184
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 25 lut 2011, 0:23

Aleksander2560 pisze:Skoro ZTMu to nie interesuje, to dobrze, że ktoś w MZA, o dziwo!, wpadł na taki dobry pomysł ;-) wiesz doskonale, że do czego ZTM się przyczepi to spieprzy.
Nie rozumiem. ZTM płaci za kursy, a MZA ma potrącane za kursy niezrealizowane. To chyba logiczne więc, że to MZA ma interes w wystawieniu tejże rezerwy? Poza tym - dajmy na to, że rezerwa była wystawiona, ale nie została użyta, bo nie było takiej potrzeby. Stała za darmo? ZTM ma zapłacić za postój? Nie ma takiej pozycji w budżecie...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 25 lut 2011, 0:26

Bastian pisze:
Aleksander2560 pisze:Skoro ZTMu to nie interesuje, to dobrze, że ktoś w MZA, o dziwo!, wpadł na taki dobry pomysł ;-) wiesz doskonale, że do czego ZTM się przyczepi to spieprzy.
Nie rozumiem. ZTM płaci za kursy, a MZA ma potrącane za kursy niezrealizowane. To chyba logiczne więc, że to MZA ma interes w wystawieniu tejże rezerwy? Poza tym - dajmy na to, że rezerwa była wystawiona, ale nie została użyta, bo nie było takiej potrzeby. Stała za darmo? ZTM ma zapłacić za postój? Nie ma takiej pozycji w budżecie...
Nie widzę powodów, dla których ZTM miałby nie zapłacić za taką rezerwę. Na pewno da się ustalić odpowiednie rozliczenia dla takiego przypadku, zaś wyeliminowana zostałaby absurdalna sytuacja, w której poważnie pokrzywdzone są osoby, do których jeździ np. N25 czy N64 ;)
noidea

ODPOWIEDZ