Płatne parkowanie w Warszawie
: 17 gru 2015, 0:18
Rejestr i ewidencja to są kompletnie inne pary kaloszy.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Czyli jeśli ktoś nie ma samochodu, to miejsce należy mu się z urzędu i tym samym może nim kupczyć, tak?Wiliam pisze:1 lokal, 1 pojazd. Inaczej tego nie widzę, choć przepchnąć będzie to ciężko.
30 złotych ROCZNIE nazywasz podatkiem? Podatkiem, który miałby zrujnować domowy budżet? Czemu w takim razie dewastuje się budżety rodzin każąc im płacić 98 złotych MIESIĘCZNIE za komunikację miejską?Poc Vocem pisze:Nie twórzmy kolejnego podatku od mieszkania w centrum. I tak życie tam jest niesamowicie drogie i nie trzeba wspierać procesu wyludniania się.
To już pomysł Wiliama lepszy. Ja bym do tego przypisywał konkretne miejsce do konkretnego lokalu i tyle, jak to jest na nowszych osiedlach + 5-10% miejsc dla przyjezdnych. U mnie na osiedlu jest to w ten sposób rozwiązane z tym, że jeśli jest więcej miejsc niż usamochodowionych mieszkańców, a ostatnio z tym problem, pozostałe miejsca przypisuje się na wniosek jako dodatkowe dla danego lokalu, chętnych na drugie miejsce postojowe nie brak.
Moim zdaniem źle interpretujesz przyczyny i/lub zbyt wąsko patrzysz na problem. Po pierwsze - centrum (Warszawy) wyludnia się jeśli patrzeć na statystyki zameldowań, ale czy na pewno mniej osób mieszka w śródmieściu? Niekoniecznie. Po drugie - centrum wyludnia się, bo nie ma miejsc do parkowania? Dosyć odważna teza. Po trzecie - centrum wyludnia się, bo jest drogo? Znajdź, proszę, mieszkanie na wynajem w centrum. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, bo popyt jest duży - we wrześniu i październiku wręcz olbrzymi, pomimo cen z kosmosu. Po czwarte - Muranów z mieszkaniami ledwo nadającymi się na socjal? My chyba mamy przed oczami inny Muranów, albo piszesz o jakimś jednym, maksymalnie dwóch budynkach. Mieszkania na Muranowie (w części między Bonifraterską, a JPII) może nie są wielkie jak na dzisiejsze standardy, ale budowano je w czasach, gdy łazienka (i centralne ogrzewanie) w mieszkaniu była podstawą. Zewnętrzne schody budowało się również w późniejszych latach. Wejście z amfilady niekiedy stosuje się i w obecnych inwestycjach. W którym bloku są "publiczno-prywatne toalety"? Podaj konkretny przykład, proszę.Poc Vocem pisze:Ale w dalszym ciągu jest faktem, że centrum się wyludnia, czemu należy z oczywistych względów przeciwdziałać. Ponadto strefa płatnego parkowania dotyczy też takich dzielnic jak chociażby Muranów, gdzie ciężko mówić o "drogich" mieszkaniach. To są mieszkania, które się na socjal ledwo co nadają, z zewnętrznymi schodami i kto wie czy nie prywatnymi-publicznymi toaletami.
Oczywiście że nie. Ja nie mówię o przyporządkowaniu miejsc, co było by głupotą, tylko o prawie do abonamentu, tylko dla jednego pojazdu na lokal.person pisze:Czyli jeśli ktoś nie ma samochodu, to miejsce należy mu się z urzędu i tym samym może nim kupczyć, tak?Wiliam pisze:1 lokal, 1 pojazd. Inaczej tego nie widzę, choć przepchnąć będzie to ciężko.
A co, jeśli ktoś udowodni, że potrzebuje dwóch aut (bo mąż pracuje w Radzyminie, a żona w Raszynie, a z okna widzą MHŻP)
Oczywiście. W końcu nie chodzi nam o wpuszczanie samochodów do centrum, tylko o zapewnienie komfortu korzystania mieszkańcom. Co więcej wtedy można uzasadnić nawet podniesienie stawek opłat za pozostawienie pojazd dla mieszkańców, bo wtedy faktycznie otrzymają coś w zamian.person pisze:Konkretne miejsce do konkretnego lokalu - a gdy właściciel pojechał do pracy, to jego miejsce musi pozostać puste, bo w każdej chwili może wrócić?
Jeśli znajdziesz gdzieś bardziej wiarygodne dane, to chętnie się z nimi zapoznam. Śmiem twierdzić, że ludzie zajmujący się w mieście urbanistyką także.person pisze:Po pierwsze - centrum (Warszawy) wyludnia się jeśli patrzeć na statystyki zameldowań, ale czy na pewno mniej osób mieszka w śródmieściu?
Gdzie tak napisałem? Upraszczasz.person pisze:Po drugie - centrum wyludnia się, bo nie ma miejsc do parkowania?
Mieszkania na wynajem przerabiane są najczęściej na biura. I tak, chętnych na wynajęcie biura w centrum nie brakuje, co więcej nie narzekają oni raczej na ceny.person pisze: Po trzecie - centrum wyludnia się, bo jest drogo? Znajdź, proszę, mieszkanie na wynajem w centrum.
Napisałem "kto wie czy..." Takie stwierdzenia narzuca przypuszczenie ze strony autora wypowiedzi.person pisze:W którym bloku są "publiczno-prywatne toalety"? Podaj konkretny przykład, proszę.
Jak kiedyś szukałem mieszkania to wiem, że takich mieszkań na Muranowie (albo na Nowolipkach, w każdym razie w pobliżu al. JPII, a więc w strefie płatnego parkowania) nie brakuje, przy czym należy odnotować, że amfilady są raczej od strony podwórek... Być może budynki te zwróciły moją uwagę, bo wyróżniały się (negatywnie) ceną, ale wydawało się tego dużo.person pisze:Zewnętrzne schody budowało się również w późniejszych latach. Wejście z amfilady niekiedy stosuje się i w obecnych inwestycjach.
Galerie (stąd "galeriowce"). Amfiliada to coś innego.że amfilady są raczej od strony podwórek
Czyli albo ulegasz jakiemuś dziwnemu stereotypowi, albo sam przyczyniasz się do krzewienia negatywnej opinii o powojennej zabudowie. W obu przypadkach: sweet.Poc Vocem pisze:Napisałem "kto wie czy..." Takie stwierdzenia narzuca przypuszczenie ze strony autora wypowiedzi.person pisze:W którym bloku są "publiczno-prywatne toalety"? Podaj konkretny przykład, proszę.
Ale nie ma ich na Muranowie, od którego się zaczęło.gfedorynski pisze:No dobrze, ale właśnie te kołchozy to dzieło PRL...