O Okrągłym Stole

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 22 lip 2008, 17:18

Ja mam wątpliwości akurat, czy my w ogóle jesteśmy "Europa" :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Emdegger
Posty: 1687
Rejestracja: 24 wrz 2006, 12:30
Lokalizacja: z kobiety
Kontakt:

Post autor: Emdegger » 22 lip 2008, 18:21

SP45-166 pisze:Zabronisz mi posiadania poglądu że zagraniczny kapitał w tym żydowski jest odpowiedzialny za spekulowanie rynkiem finansowym tak by udupić nasz eksport umacniając do nieprawdopodobności złotówkę wobec dolara i euro?
Przepraszam, a co napiszesz przy aprecjacji szekla? :rotfl2:
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 23 lip 2008, 14:58

inż. Glonojad pisze:Ja mam wątpliwości akurat, czy my w ogóle jesteśmy "Europa" :p
A co jest "Europa" :-? ? Bywając na tzw. zachodzie i rozmawiając z tam z niektórymi ludźmi ze swojej branży oni też czasem mają wątpliwości co to znaczy "europa" czy to tylko pojęcie geograficzne, czy też może jeszcze coś ?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 23 lip 2008, 15:04

Dla mnie najlepszym wskaźnikiem jest porządek na ulicach... chociaż oczywiście w ten sposób dyskwalifikuję Rzym, o Neapolu nie wspominając :>
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 23 lip 2008, 19:19

inż. Glonojad pisze:Dla mnie najlepszym wskaźnikiem jest porządek na ulicach... chociaż oczywiście w ten sposób dyskwalifikuję Rzym, o Neapolu nie wspominając :>
To twoja europa jest nie za duzo bo jeszcze cala francje i z pol hiszpanii wywalasz:)

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 23 lip 2008, 20:50

Ta i poprzednia strona wątku tak pasuje do tematu... (-( Wcześniejsze - nawet nie sprawdzałem.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 27 lip 2008, 20:00

Fikander pisze:Jeśli nadal chcecie opluwać zmarłych, a to chyba jedyne, na co was stać, pupilki Rydzyka, to grób Herberta znajduje się na cmentarzu Powązkowskim.
Akurat Herbert jest w środowisku radio-maryjnym bardzo poważany. I to chyba najbardziej świadczy o wielkości człowieka. Gdy jego śmierć nikogo nie dzieli. Opłakują go tak samo ludzie względem siebie bardzo zacietrzewieni.

Przy okazji,
Herbert w Naszym Dzienniku był wręcz idealizowany, czego nie można było zawsze powiedzieć o tekstach w Wyborczej.
A w ostatnim weekendowym Dzienniku 'Polska' jest artykuł "Proroctwa Pana Cogito" Andrzeja Godlewskiego, gdzie można przeczytać m.in: "(...) W latach 90. Herbert zaangażował się w sprawy polityczne. Popierał lustrację, bronił płk. Ryszarda Kuklińskiego. Krytykował zakłamanie elit i wołał o język prawdy. Kwestionował narzucone hierachie. (...) Dla Adama Michnika wypowiedzi poety <nie odbiegały jednak od norm polskiego piekła>. Jednak dla innych Herbert stał się wieszczem IV RP. Echo jego bezkompromisowych ocen III RP mozna było odnaleźć w publicystyce Ryszarda Legutki, Zdzisława Krasnodębskiego czy Andrzeja Zybertowicza."

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27705
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 lip 2008, 20:04

Andrzej pisze:Herbert w Naszym Dzienniku był wręcz idealizowany, czego nie można było zawsze powiedzieć o tekstach w Wyborczej.
Owszem.
Niemniej jednak, z całym moim, przeogromnym, szacunkiem dla Herberta jako Poety, jego postawa - nazwijmy to - publicystyczna po 1989 jest rozczarowująca, choć jego rozczarowanie, jako krańcowego idealisty, rzeczywistością, jest zrozumiałe.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 28 lip 2008, 16:48

inż. Glonojad pisze:Dzięki okrągłemu stołowi możesz pisać te brednie...
Bardzo dyskusyjne. Socjalizm upadłby bez żadnych rozmów czego najlepszym przykładem są pozostałe demoludy (w skrajnej formie w Rumunii, ale tam politycznie zatrzymali sie w erze stalinizmu łupanego). Zresztą nawet o ile sam pomysł negocjacji był słuszny to sama realizacja doprowadziła do wielu patologii III RP.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 28 lip 2008, 17:55

Drogi TM nie było ci dane przeżyć owej jesieni ludów / 1989 / . Stan umysłów w tzw. demoludach w tamtym okresie był bliższy hasłu - nie stój , nie czekaj , pakuj się i uciekaj . Akurat byłem w sierpniu i wrześniu 1989 r. w Austrii i wtedy nie tylko masowo uciekali enerdowcy ze swojego raju . Bardzo dużo moich znajomych właśnie wtedy podjęło decyzję o pozostaniu na zachodzie Europy / przypominam w czerwcu były wybory , wkrótce potem powstał rząd Mazowieckiego / . Powszechne było mniemanie , że w demoludach wydarzy się coś na kształt węgierskiego października 1956 r.
Najbardziej fatalistycznie byli nastawieni ówcześni Jugosłowianie - mieli najwięcej do stracenia i trwał tam w najlepsze kac po śmierci Tito . W rozmowach ze mną
podkreślali obawę przed nasileniem się lokalnych nacjonalizmów na Bałkanach .
Wielki szacunek mieli do sposobu zafunkcjonowania naszego okrągłego stołu / i w większości mają do dziś / . Nasze problemy z transformacją z ich perspektywy są traktowane jako niezłe dziwactwo i megalomania na poziomie Triglava .
Idiokracja nas otacza

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 28 lip 2008, 19:48

Tm pisze:Socjalizm upadłby bez żadnych rozmów czego najlepszym przykładem są pozostałe demoludy (w skrajnej formie w Rumunii, ale tam politycznie zatrzymali sie w erze stalinizmu łupanego). Zresztą nawet o ile sam pomysł negocjacji był słuszny to sama realizacja doprowadziła do wielu patologii III RP.
Kolejny co nie wie o czym pisze, w Rumuni podczas rewolucji wladze przejeli inni komunisci ci co mieli sile przebicia w wojsku i byli w stanie zmienic rozkazy, z rozpedzenia manifestacji na aresztowanie i rozstrzelanie caucescu wraz z malzonka. Dopiero potem droga negocjacji ustalono jak bedzie wygladac demokratyzacja kraju.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36164
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 lip 2008, 20:38

Otóż to. Już nawet abstrahując od tego, kto w Rumunii przejął władzę, to gdy sobie przypominam, jak w nocnym radiu nasłuchiwałem wiadomości z Timisoary, mogę wam z czystym sumieniem powiedzieć, że nie zamieniłbym się z Rumunami na procesy zmiany ustroju. Jugosłowianie też do rozmów nie siedli i wiadomo, co było. A nuż udałoby się tego uniknąć. Nawet taka "spokojna" Czechosłowacja się... rozpadła 8-(
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 28 lip 2008, 21:07

Andrzej pisze:Akurat Herbert jest w środowisku radio-maryjnym bardzo poważany. I to chyba najbardziej świadczy o wielkości człowieka.
Miałem postanowienie, żeby w tym wątku nie pisać. Nawet zwróciłem uwagę, że to, co od kilku stron się dzieje, ma się nijak do ś. p. B. Geremka. Ale ten tekst, który cytuję osłabił mnie na tyle, że 'nie zdzierżyłem'. W środowisku radio-maryjnym bardzo poważany jest również szmalcownik Jan Kobylański. Wielki człowiek, prawda? ](*,)
Edyta podpowiada: A może użytkownik Andrzej pisał ironicznie?
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 28 lip 2008, 21:15

Z bliższych nam terytoriów pamietać należy o ataku sowietów na wieżę tv w Wilnie , prowokacje graniczne z byłymi republikami nadbałtyckimi oraz krwawą secesję Naddniestrza z terenów obecnej Mołdawii . Ukrainę i Białoruś z ich ustawicznymi kłopotami taktownie przemilczę .
Idiokracja nas otacza

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 28 lip 2008, 22:18

zzz pisze:Kolejny co nie wie o czym pisze, w Rumuni podczas rewolucji wladze przejeli inni komunisci ci co mieli sile przebicia w wojsku i byli w stanie zmienic rozkazy, z rozpedzenia manifestacji na aresztowanie i rozstrzelanie caucescu wraz z malzonka. Dopiero potem droga negocjacji ustalono jak będzie wyglądać demokratyzacja kraju.
No więc o tym pisałem - w Rumuni mieli system polityczny z lat 50-tych i stąd krwawa rewolucja przypominająca Poznań, albo Budapeszt. Zresztą komuniści wszędzie pozostali w polityce (przecież w takiej NRD opozycji w zasadzie nie było), ale zmiany były większe. Honeckera pozbawiono wszelkich funkcji, a potem oskarżono o zdradę stanu! W na Węgrzech nikt sie nie bawił w jakieś 30%, w Czechosłowacji pierwszym prezydentem po zmianie ustroju został Havel.
Bastian pisze:Jugosłowianie też do rozmów nie siedli i wiadomo, co było.
Czesi i Słowacy też do rozmów do siedli, i co? Zginął ktoś?
Bastian pisze:Nawet taka "spokojna" Czechosłowacja się... rozpadła 8-(
Twierdzisz, że gdyby w Polsce nie było OS to bysmy sie rozpadli? A któż by się odłączył? Kaszubi?
a/p TALENT pisze:Z bliższych nam terytoriów pamietać należy o ataku sowietów na wieżę tv w Wilnie , prowokacje graniczne z byłymi republikami nadbałtyckimi oraz krwawą secesję Naddniestrza z terenów obecnej Mołdawii . Ukrainę i Białoruś z ich ustawicznymi kłopotami taktownie przemilczę .
Oj, z historii to mnie nie zagniesz =; . Nie porównuj sytuacji w państwach satelickich, ale jednak mających mniej lub bardziej własne władze do bezpośrednich części ZSRR. Zresztą republiki nadbałtyckie to właśnie przykład na to, że rozmów nie było (chodzi mi tu o takie negocjacje jak w Polsce, a nie dwa dni spotkań i przejęcie władzy), a wszystko ułożyło się dobrze.

ODPOWIEDZ