Odważna tezazzz pisze:Spisek?
Dylematy moralne
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem. Bo że rodzice powinni być głównymi seksedukatorami to prawda, ale nasze postulaty sobie, a życie sobie i rodzice (o czym już pisałam zresztą, powtórzę) po prostu nie rozmawiają z dziećmi na takie tematy typu miłość do drugiej osoby, o samym seksie nie wspominając...kocur pisze:Nikt nie odbiera kobiecie prawa do decydowania. Przecież to ona sama zdecydowała się na seks, więc w czym problem? Jeśli dziewczyna poszła do łóżka z takim właśnie typem, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, to sama jest sobie winna.
Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy. I niezależnie od tego, czy ma lat 16, czy 30. No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności...
Linię obsługuje zakład R-7 „Woronicza”
128 131 192 195 210 501 502 510 514 727 N01 N13 N22 N31 N33 N34 N35 N36 N37 N41 N44 N63 N83 N85 N95
128 131 192 195 210 501 502 510 514 727 N01 N13 N22 N31 N33 N34 N35 N36 N37 N41 N44 N63 N83 N85 N95
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No tak, została zgwałcona ale "sama zdecydowała się na seks", "mogła się zabezpieczyć" ewentualnie "wyzywająco się ubrała". Wot, katolickie miłosierdzie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Po pierwsze - tu nie chodzi o tylko o seks-edukację, a ogólnie o nauczenie brania odpowiedzialności za swoje czyny. Tej edukacji brakuje, zarówno w domu, jak i w szkole, ale także w życiu publicznym. W ogóle odpowiedzialność i myślenie o konsekwencjach stało się w nowoczesnym świecie jakieś takie niemodne. Tylko ten skostniały, zacofany Kościół Katolicki czasem coś o tym wspomni, ale kto by tam słuchał "moherów" i "czarnych".eM pisze:Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem. Bo że rodzice powinni być głównymi seksedukatorami to prawda, ale nasze postulaty sobie, a życie sobie i rodzice (o czym już pisałam zresztą, powtórzę) po prostu nie rozmawiają z dziećmi na takie tematy typu miłość do drugiej osoby, o samym seksie nie wspominając...
Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy. I niezależnie od tego, czy ma lat 16, czy 30. No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności...
Po drugie - skoro ten typ się nie wysilił, to niestety, nie ma gumki - nie ma deseru.
@Glonojad, ja wyraźnie w swoich postach rozdzielam sytuację gwałtu od zwykłej bezmyślności. Za to Ty chyba masz coraz większy problem z czytaniem ze zrozumieniem.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"
Mówiąc o "czystości przedmałżeńskiej", "grzeszności masturbacji", "potrzeby oczyszczenia ducha przez spowiedź", etc... Swoją drogą, księża w konfesjonale często są ponoć strasznie dociekliwi...kocur pisze:Tylko ten skostniały, zacofany Kościół Katolicki czasem coś o tym wspomni, ale kto by tam słuchał "moherów" i "czarnych".
Bez urazy, ale skoro nikt nie mówi o tym, żeby używać prezerwatyw, bo zdrowiej i bezpieczniej, to skąd ma się wziąć myślenie o odpowiedzialności? Mam (nie)szczęście, że mój balkon wychodzi na gimnazjum i słyszę, o czym dzieciaki rozmawiają... Mogiła, pomijając przechwałki, czego to oni nie robili, to są przekonani, że "zwalenie konia przed da spokój od wpadki". Coś jak nowa wersja stosunku przerywanego?kocur pisze:W ogóle odpowiedzialność i myślenie o konsekwencjach stało się w nowoczesnym świecie jakieś takie niemodne.
[ Dodano: |10 Lis 2009|, 2009 12:37 ]
Pytanie, skąd ma wiedzieć?eM pisze:Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy.
Oczywiście. W polskiej szkole, to napompują prezerwatywę helem i się nabijają - takie jest pierwsze spotkanie z prezerwatywą...eM pisze:Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem.
Ke?eM pisze:No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Chyba raczysz żartować?Wolfchen pisze:Ke? "Złej baletnicy..."
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Racja, ale to nie zmienia faktu, że bez gumki jest przyjemniej.Wolfchen pisze:Z gumą czy bez, to jak się nie potrafi, to i przyjemności nie będzie... Ot, krótka piłka.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Oj, to nie ma wpływu na szybkość, jak chcesz to kończysz, nie?Wolfchen pisze:Powiem tak: szybciej. A to chyba nie w tym rzecz...
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nie o to chodzi, przecież można sobie wyćwiczyć wstrzymywanie, tak aby partnerka była maksymalnie zadowolona.Niekoniecznie. Zdanie partnerki również się liczy, równorzędnie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
E tam fajny temat.E, tam wstrzymywanie od razu. Można po prostu i przeciągnąć dłużej, ale chyba zbytni OT żeśmy tu zrobili
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.