gregory5576 pisze:Proboszcz, To jest oczywiste (humor),ale redutowa ma bliżej na Chomiczówkę,jak "Stalowa" czas się przyzwyczaić do jelczy na 116(Chełmska jezdziła też tam jelczynami)a, morze na wilanów ma niedaleko

Tylko, że wraz z roszadami taborowymi MZA miało znieść - częściowo - obecny sposób przydzielania linii poszczególnym zajezdnoim - kryterium odległości nie miało być najważniejsze, ważne miało być przydzielanie wozów o odpowiedniej pojemności na poszczególne linie. Niestety kierownictwu firmy najwyraźniej znów zabrakło konsekwencji. Skutki? MAN-y NG 313 jeżdżace regularnie np. na 103 od pewnego czasu (chociaż to nie jest taki do końca zły pomysł ze względu na studentów UKSW dojeżdżających na Wóycickiego), pojawiające się także 128 czy 197. Stalowa nie ma wcale aż tak daleko na 116, tym bardziej, że obsługuje już linie 174 i 175 jadące Traktem. Z drugiej strony Redutowa też nie ma tak blisko do bielańskich linii. Obsługuje je, bo musi to robic po likwidacji Inflanckiej.
Poza tym mam obawę, że Redutowa przejmie głównie zwykłe dodatki na linii 116, niskich brygad wiele nie przejmie chyba, bo nie miałaby czego wysyłać - przecież w przeszłości zdarzały się juz przypadki wysyłania lewarów na niskie brygady albo gniotów na niskie wielkopojemne brygady. Jeśli Redutowa odda Solarisy na Woronicza i Ostrobramską (a prędzej, czy później tak się stanie), to wtedy już naprawdę będzie miała duży problem z obsadą niskich brygad (ze względu na dość dużą awaryjność odkurzaczy). W każdym razie chyba trzeba wreszcie zacząć pisać pisma do ZTM-u w sprawie złego rozdysponowania taboru lub/i linii pomiędzy poszczególne zajezdnie, co bezpośrednio skutkuje tym, że brygady niskopodłogowe są niekiedy obsługiwane przez MZA w sposób nieodpowiedni - być może wtedy ZTM z większą uwagą pomyślałby o nowym podziale linii pomiędzy poszczególne zajezdnie.
A co do Jelczy - odkurzaczy na 116 - to chyba się do nich nie przyzwyczaję, wolałbym już chyba wysokie Ikarusy, mimo że wchodzenie do tych ostatnich bywa częstokroć trudniejsze, a czasem także bardziej niebezpieczne niż do tych pierwszych. Ciekawe zresztą, jak kierowca takiego odkurzacza poradzi sobie z rozłożeniem rampy dla pasażerów na wózkach inwalidzkich, skoro bywa ona już tu i ówdzie zardzewiała. Zaś niepełnosprawni pasażerowie na linii 116 (w tym także ci na wózkach) pojawiają się nierzadko.