Strona 6 z 16

: 10 sty 2012, 23:37
autor: TGM
Zajebisty węzeł jak przystanek w stronę Wisło mógłby robić za oddzielny zespół przystankowy :P . I jak się ma jakieś gówniane 141 do kilku linii ursynowskich, które na przestrzeni lat zostały polikwidowane. Albo jak się mają obecne potoki licealistów do tych jeszcze sprzed paru lat.

[ Dodano: |10 Sty 2012|, 2012 23:39 ]
bepe pisze:^^^ I jeszcze to, że Ursynów bynajmniej z podróży Traktem nie zrezygnował. Traktem jest generalnie nigdzie nie po drodze, ale jak się jedzie na sam Trakt, to metro niemal na pewno nie wyjdzie szybciej niż autobus.
Jak się pamięta ile linii z Ursynowa tamtędy jeździło i się popatrzy na to co jest teraz (503 co 15 minut w godzinach szczytu, solówki (często puste :!: ) na 195 to można powiedzieć, że obecne potoki są niezauważalne wręcz ;) . Oczywiście porównując do tego co było dawniej.

: 10 sty 2012, 23:45
autor: chester
Ale ja nie uprawiam normatywizmu, nie wnikam w powody, czy nie oceniam warunków, tylko stwierdzam fakt: na Dolnej cholernie dużo ludzi wsiada/wysiada. Stojąc w autobusie jadącym z Ujazdowskich mam 80% pewność, że na Dolnej będę miał atrakcyjne miejsce siedzące.

A propos "Edwarda". W połowie ubiegłej dekady pracowałem w Belvedere Plaza (część biurowa za Hyattem) i wkurwiały mnie w popołudniowym szczycie te stada E-1 i E-2, gdy czekałem na Spacerowej na cokolwiek do podjechania na Dolną, skąd miałem już nie tylko 513, ale i 195, 403 i 503. Mnie te stada "E" dziwiły, bo normą w nich było zapełnienie porównywalne do obecnego 508 na odjeździe z M. Marymont, czyli nie więcej, niż miejsca siedzące, a jeździło to jeden za drugim.
A już szczytem dowcipu było ostatnio wyprzedzanie E-2 przez jakieś 195 na Łazienkach, bo "Edward" posłusznie ustawił się w kolejce na pasie na wprost, a czarnuch po swojemu z przystanku wciskał się sto metrów przed Edwarda, który go gdzieś wcześniej na Nowym Świecie brał. Ekspresy bez priorytetów, buspasów nie mają racji bytu, bo dają iluzoryczną oszczędność w czasie, a istnieją dla wąskiej grupy korzystających.

[ Dodano: |10 Sty 2012|, 2012 23:48 ]
TGM pisze:Jak się pamięta ile linii z Ursynowa tamtędy jeździło i się popatrzy na to co jest teraz (503 co 15 minut w godzinach szczytu, solówki (często puste :!: ) na 195 to można powiedzieć, że obecne potoki są niezauważalne wręcz ;) . Oczywiście porównując do tego co było dawniej.
Dawniej mogłeś się co najwyżej poklepać po tyłku, a nie po klawiaturze. Chyba o to chodzi, by zauważać czas teraźniejszy i w nim osadzać rzeczywistość, a nie w czasie przeszłym dokonanym zapomnianym.

: 10 sty 2012, 23:53
autor: TGM
To i nieraz pisałem, że światła, głównie te na Bagateli rozpieprzyły sprawne poruszanie się.
Chyba o to chodzi, by zauważać czas teraźniejszy i w nim osadzać rzeczywistość, a nie w czasie przeszłym dokonanym zapomnianym.
ZTM na stornie opisuje jak to było dawniej. I źle to opisuje. Nie twierdzę, że na Dolnej są małe wymiany. Są całkiem spore. Ale dawniej były dużo większe. Na stronie ZTMu twierdzą całkowicie odwrotnie.

: 11 sty 2012, 0:00
autor: chester
TGM pisze:ZTM na stornie opisuje jak to było dawniej. I źle to opisuje. Nie twierdzę, że na Dolnej są małe wymiany. Są całkiem spore. Ale dawniej były dużo większe. Na stronie ZTMu twierdzą całkowicie odwrotnie.
Jeśli ZTM twierdzi, że wymiana na Dolnej spada, to uprawia polemikę samego ze sobą.
:niewiem:

: 11 sty 2012, 0:07
autor: TGM
chester pisze:
TGM pisze:ZTM na stornie opisuje jak to było dawniej. I źle to opisuje. Nie twierdzę, że na Dolnej są małe wymiany. Są całkiem spore. Ale dawniej były dużo większe. Na stronie ZTMu twierdzą całkowicie odwrotnie.
Jeśli ZTM twierdzi, że wymiana na Dolnej spada, to uprawia polemikę samego ze sobą.
:niewiem:
Nie no, oni twierdzą, że wzrasta. Ja twierdzę, ze spada.
ZTM pisze:Z upływem czasu zabudowa między obrzeżami a centrum również się zagęszczała. Z przystanków omijanych przez linie ekspresowe korzystało coraz więcej pasażerów.

: 11 sty 2012, 0:13
autor: chester
A jeśli oni twierdzą, że wzrasta, to się zgadza z ich argumentacją.
Ja bym się nie odnosił w liczbach bezwzględnych historycznie, bo nie można uprawiać analizy w oderwaniu od innych czynników (np. usamochodowienia). Ale można jakoś to sprowadzić do wspólnego mianownika (np. poprzez analizę potoków w odniesieniu do oferowanej podaży) i może wyjść wzrost. Bądź co bądź ZTM preferuje system przesiadkowy, nie?

: 11 sty 2012, 3:13
autor: fik
yavorius pisze:Więc napisałem, że fajnie byłoby żeby takie duże osiedle miało jakiś normalny dojazd do Centrum, także w DS. To takie dziwne? :-k
No więc ma jak najbardziej normalny - autobusem do metra jeżdżącego do centrum.

: 11 sty 2012, 8:18
autor: yavorius
To jest normalny dojazd? No weź, ja Cię proszę...

: 11 sty 2012, 8:28
autor: Piottr
chester pisze:Ekspresy bez priorytetów, buspasów nie mają racji bytu, bo dają iluzoryczną oszczędność w czasie, a istnieją dla wąskiej grupy korzystających.
Ile razy mam powtarzać, że w liniach nie zatrzymujących się na wszystkich przystankach nie chodzi przede wszystkim o czasem całkiem iluzoryczną oszczędność w czasie, a o separację potoków bliskich i dalekich.
Żeby pasażerowie z dalekiego Wilanowa nie musieli się tłoczyć z pasażerami z Dolnej i nawzajem. Żeby i jedni i drudzy mogli podróżować w porównywalnych warunkach.

Dla przykładu - w metrze tego nie mamy, na skutek czego pasażer jeżdżący z Kabat czy z Młocin ma szansę na miejsce siedzące niemal zawsze, pasażer jeżdżący z Wilanowskiej czy pl. Wilsona ma takie szanse równe zeru. Gdyby co drugie metro zatrzymywało się na co drugiej stacji albo jeździło w relacji skróconej, szanse tego drugiego pasażera by wzrosły.

: 11 sty 2012, 8:34
autor: Kleszczu
yavorius pisze:To jest normalny dojazd? No weź, ja Cię proszę...
Zdecydowanie normalny.

: 11 sty 2012, 8:48
autor: KwZ
Piottr pisze:separację potoków bliskich i dalekich.
Pod warunkiem fundamentalnym, że oba te potoki są dość duże, żeby był sens je separować.
Piottr pisze:Żeby pasażerowie z dalekiego Wilanowa nie musieli się tłoczyć z pasażerami z Dolnej i nawzajem.
Pasażerowie z sąsiedniej dzielnicy to jacyś gorsi?

: 11 sty 2012, 8:50
autor: Lukasz436
Widzę brak konsekwencji w ZTM-ie. Przecież Spacerowa oraz Okopowa to sztandarowe przystanki które otrzymują obecnie wszystkie pośpiechy. Czemu 402 będzie je omijał.... :^o

: 11 sty 2012, 8:51
autor: andrzej_suse10
Pasażerowie z sąsiedniej dzielnicy to jacyś gorsi?
A są jacyś lepsi? Dlaczego oni mają mieć 116, 503, 166, 195 i jeszcze to E-2, a tamci tylko 116 i E-2?

: 11 sty 2012, 9:01
autor: KwZ
Ale dla mnie kryterium to napełnienia w autobusie, a nie to, skąd lub przez jakie przystanki jedzie.

: 11 sty 2012, 10:08
autor: person
yavorius pisze:To jest normalny dojazd? No weź, ja Cię proszę...
Są w Warszawie osiedla położone bliżej centrum, z których również nie ma bezpośredniego dojazdu do centrum.
Od kiedy system przesiadkowy jest dla Ciebie nowością? No weź, ja Cię proszę...

[ Dodano: |11 Sty 2012|, 2012 10:10 ]
TGM pisze:Albo jak się mają obecne potoki licealistów do tych jeszcze sprzed paru lat.
Czy niż demograficzny lub polityka edukacyjna miasta to też wina ZTM?