: 05 cze 2008, 6:57
W takim razie bardziej winna jest Mennica, niż ZTM.piotram pisze:Nie można.
W takim razie bardziej winna jest Mennica, niż ZTM.piotram pisze:Nie można.
Nie, ponieważ pomimo posiadania spersonalizowanej WKM należy nosić - w przypadku biletu ulgowego - dokument poświadczający prawo do ulgi (w tym przypadku dokument ze zdjęciem i datą urodzenia).dzidek pisze:zy osoby jeżdżące na bilecie seniora mogą sobie zrobić z drugiej strony karty zdjęcie aby nie nosić dowodów osobistych potwierdzających ich przedział wiekowy 65-70 lat?
Po pierwszy nie ma czeogś takiego jak "karta seniora"- jest bilet seniora, który może być zakupiony w każdym punkcie kodowania WKM.dzidek pisze:Aha, czyli np. jak osoba, która ma 65 lat poszłaby do ZTM i pokazała dokument potwierdzający datę urodzin to i tak nie można wyrobić karty seniora ze zdjęciem ?
Czy ja wiem... Każdemu może się ona przydać np. w momencie zagubienia Karty. Studentom też nikt nie każe kodować biletów na ELS - bilet 90-dniowy ważny w dwóch strefach może być bezpieczniejszy na SWKMdzidek pisze:Czyli karta ze zdjęciem jest przydatna tylko osobom, które jeżdżą na normalnym bilecie autobusowym (bez żadnych zniżek)
Nie no masz racjęgeograf pisze:Przecież kioskarz nie będzie sprawdzał osobie kupującej dowody, tym bardziej że bilet seniora może kupić każdy (np. dla swojej babci). Niby formalność, ale ma to swój sens.
Zgadza się i już od jakiegoś czasu znikają i w najbliższej przyszłości nadal będzie ich ubywać, gdyż biznes ten staje się coraz mniej opłacalny. Coraz mniejsze marże na wszystkim (papierosy, gazety), obecność tych towarów w zwykłych sklepach i właściwie brak sprzedaży pewnych produktów (np. chemii), które kiedyś ludzie kupowali masowo. Mam znajomą osobę siedzącą w tej branży i wiem, że niedługo się z tego wycofuje, a kiedyś trzepał na tym kokosy.Bastian pisze:Nie wnikając w zasadność protestów, to chyba mamy za dużo kiosków...
Tym bardziej zdumiewają takie teksty:Nazgul pisze:Zgadza się i już od jakiegoś czasu znikają i w najbliższej przyszłości nadal będzie ich ubywać, gdyż biznes ten staje się coraz mniej opłacalny. Coraz mniejsze marże na wszystkim (papierosy, gazety), obecność tych towarów w zwykłych sklepach i właściwie brak sprzedaży pewnych produktów (np. chemii), które kiedyś ludzie kupowali masowo. Mam znajomą osobę siedzącą w tej branży i wiem, że niedługo się z tego wycofuje, a kiedyś trzepał na tym kokosy.Bastian pisze:Nie wnikając w zasadność protestów, to chyba mamy za dużo kiosków...
Ktoś, kto "walczy o byt", musi też walczyć o klienta, a nie pozwalać sobie na takie teksty. Moja noga więcej w tym kiosku by nie postała.Jak ktoś tylko o nie poprosi, to może pójść gdzie indziej - usłyszeliśmy od kioskarki.
Masz rację, że "walcząc o byt" trzeba walczyć o klienta, ale zauważ, że małe obroty i konieczność zamrażania dużych sum przy "głodowej" marży to olbrzymia utrata płynności, co może przynieść jeszcze gorsze skutki. Trudno pogodzić jedno z drugim, choć osobiście nie sądzę, żeby kioskarz mówił "idź sobie do innego kiosku".Bastian pisze:Ktoś, kto "walczy o byt", musi też walczyć o klienta, a nie pozwalać sobie na takie teksty. Moja noga więcej w tym kiosku by nie postała.
Mi by w zupełności starczył ten wymóg "bilet + gazeta lub coś innego". Odrzuca mnie od miejsc, w których "sprzedawca nasz pan".Nazgul pisze:osobiście nie sądzę, żeby kioskarz mówił "idź sobie do innego kiosku".
Paweł C. pisze:Jak mają robić laskę
Tego też absolutnie nie popieram, choć z drugiej np. od dawna funkcjonuje już coś takiego: w kioskach czy innych kramikach nie kupisz samego znaczka bez pocztówki i nikt o to lamentu nie podnosi.Bastian pisze:Mi by w zupełności starczył ten wymóg "bilet + gazeta lub coś innego". Odrzuca mnie od miejsc, w których "sprzedawca nasz pan".
Ok, ale skoro pani kioskarka jednak sprzedaje te bilety, to się jej opłaca, czy nie? Czemu ma służyć sprzedaż wiązana? Jeśli się nie opłaca, to niech tych biletów nie sprzedaje, zamiast używać chwytów poniżej pasa - i wręcz, powiedziałbym, antymarketingowych. Ludzie Bareję lubią, ale tylko w telewizorze.Nazgul pisze:Paweł C. pisze:Jak mają robić laskęW handlu nie ma czegoś takiego, jak robienie łaski. Liczy się rachunek ekonomiczny. A jakby mieli sprzedawać bez zysku to też by robili wg Ciebie łaskę
Za mało wiesz o życiu jeszcze...
Na znaczkach nie ma chyba żadnego zysku, a kioskarze kupują je na poczcie, czyż nie?Nazgul pisze:w kioskach czy innych kramikach nie kupisz samego znaczka bez pocztówki i nikt o to lamentu nie podnosi.