Piłka kopana we wszystkich odsłonach
: 19 kwie 2023, 23:13
Żeby Raków zdołał się wywrócić, to Legia musiałby mocno naciskać na lidera.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Albo "odpowiednimi" sędziami obstawić ważne dla siebie mecze.
Śpij słodko aniołku.bartoni722 pisze:Czy Lechia Gdańsk właśnie spadła z ligi? Przegrała w kolejnym "meczu o życie" 1:0 z Jagą, ma 5 punktów straty do bezpiecznego miejsca i Pogoń, Raków, Cracovię i Legię na rozkładzie...
To teraz będą emocje czy do I ligi, czy od razu do IVbartoni722 pisze: ↑06 maja 2023, 21:56Śpij słodko aniołku.
(1:3 z Zagłębiem wyjaśniło temat i nie ma już matematycznych szans na trzy kolejki przed końcem).
Tamtejsze ZOO będzie musiało być otwarte całą dobę, bo w I lidze nie ma kroplówki z Canal+vernalisadonis pisze: ↑07 maja 2023, 1:49Ja czekam na spadek Śląska Wrocław. Mam nadzieję, że miastu czkawką odbije się ten spadek.
Długo wyczekiwany sukces polskiej myśli szkoleniowej poza granicami RP
Wszystko na to wskazuje, że w tym roku z piłkarskiej ekstraklasy lecą Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław. Co łączy te kluby, poza kibicowską sztamą? To, że oba grają na stadionach zbudowanych specjalnie na piłkarskie Euro. Co więcej, prezydenci Adamowicz i Dutkiewicz obaj mieli ambicję, żeby to ich miasto gościło fazę pucharową turnieju, więc kazali zbudować czterdziestotysięczniki, mimo że UEFA wymagała stadionu o pojemności 30 tysięcy.
Euro się skończyło, stadiony zostały, i żeby uzasadnić i choćby częściowo zamortyzować poniesiony wydatek, przeniesiono na nie ligowe zespoły z Gdańska i Wrocławia, czyli właśnie Lechię i Śląsk. Problem polega na tym, że na ich mecze chodziło w porywach kilkanaście tysięcy ludzi, a w życiu nie liczba choćby zbliżona do czterdziestu. Stało się więc to, co musiało się stać - miasta by ratować inwestycję w stadion zaczęły angażować się w bieżącą działalność i finansowanie klubu. Skończyło się anegdotami jak to zyski z wrocławskiego zoo są transferowane na utrzymywanie kopaczy Śląska.
Anegdoty anegdotami, ale miasto, które podjęło nieracjonalną decyzję o budowie przewymiarowanego stadionu, będzie podejmować równie nieracjonalne decyzje przy zarządzaniu klubem grającym na tym stadionie. I właśnie te decyzje sprowadzają Lechię i Śląsk na dno.
Ciekawy, ale też nie do końca tak, jak jest w nim napisane, o czym za chwilę.
Akurat Gdańsk gościł fazę pucharową Euro 2012, a konkretnie ćwierćfinał. Tutaj bardziej jest problem, że można było pomyśleć o tymczasowych trybunach, jak na części stadionów w Rosji na czas mundialu 2018 lub Austrii i Euro 2008. Aczkolwiek dochodziła też kwestia możliwości organizacji przez te miasta meczów reprezentacji Polski w kalifikacjach na ME/MŚ i ewentualnej organizacji finału Ligi Europy (co się nawet udało, bo w Gdańsku raz odbył się finał LE), tak więc rozebranie trybun tymczasowych po turnieju wiązałoby się z brakiem możliwości ubiegania się o następne imprezy.Co więcej, prezydenci Adamowicz i Dutkiewicz obaj mieli ambicję, żeby to ich miasto gościło fazę pucharową turnieju, więc kazali zbudować czterdziestotysięczniki, mimo że UEFA wymagała stadionu o pojemności 30 tysięcy.
Tu jest tylko część prawdy: stadiony przy Oporowskiej we Wrocławiu i Traugutta w Gdańsku były za małe na ówczesne potrzeby tych klubów. Należy dodać, że obydwa kluby były po awansie do Ekstraklasy w 2008 roku, będąc tym samym niejako na fali wznoszącej, a Śląsk nawet zdobył sensacyjnie tytuł mistrza Polski w sezonie 2011/12. Natomiast prawdą jest to, że faktycznie te areny były za duże na potrzeby obydwu klubów.Euro się skończyło, stadiony zostały, i żeby uzasadnić i choćby częściowo zamortyzować poniesiony wydatek, przeniesiono na nie ligowe zespoły z Gdańska i Wrocławia, czyli właśnie Lechię i Śląsk. Problem polega na tym, że na ich mecze chodziło w porywach kilkanaście tysięcy ludzi, a w życiu nie liczba choćby zbliżona do czterdziestu.
Akurat Lechia Gdańsk jest własnością prywatną, co pokazuje wbrew powszechnej opinii, że prywatnym podmiotem też można źle zarządzać.Stało się więc to, co musiało się stać - miasta by ratować inwestycję w stadion zaczęły angażować się w bieżącą działalność i finansowanie klubu. Skończyło się anegdotami jak to zyski z wrocławskiego zoo są transferowane na utrzymywanie kopaczy Śląska.
Anegdoty anegdotami, ale miasto, które podjęło nieracjonalną decyzję o budowie przewymiarowanego stadionu, będzie podejmować równie nieracjonalne decyzje przy zarządzaniu klubem grającym na tym stadionie. I właśnie te decyzje sprowadzają Lechię i Śląsk na dno.