Komunikacja miejska po M2C
: 19 kwie 2014, 19:58
BJ pisze:że jeśli koleżanka MC coś pisze, to zawsze są to bezproduktywne tony żalu i płaczu jak jej źle, a inni jak dobrze mają
Tak? Gdzie jeszcze wylewałam te żale?MC pisze:Jeśli chodzi o prywatę - mieszkam na Woli, dojechać się da
@TGM: 501 i 422, które zabrano z Bemowa i Woli, a zostawiono po drugiej stronie DWC - dla mieszkańców Sobieskiego.
(BJ, dawaj, ciśnij - nigdy nie jeździłam 422 i nie mam powodu żeby za nim płakać, ale proszę...)
@Tyrystor: na 102 nie patrzę i nie liczę, bo to linia eksperymentalna pod różnymi numerami w relacji Młynów - centrum - reszta świata, która zawsze się zmienia (119 przez Wolę i centrum po trasie 171 na Stegny, potem Kierbedzia, 151 wcześniejsze jeździło jeszcze przez Bankowy, potem przez Siedmiogrodzką, a potem jeszcze połączyli je ze 102), a częstotliwość jest co 20 min, więc planowanie jest trochę ograniczone.
Mówię o braku czerwońców, może faktycznie dobrze załatanym czarnuchami, ale one jednak wszędzie się zatrzymują. Jeśli wg Ciebie zbyt mało przystanków pomijały, może należało te linie naprawdę uczerwonić?
Co do 171 - nawet jeśli zagęszczono rozkład, teraz jeżdżą na linii deskorolki, a nawet wieczorami ludzie jeżdżą na stojąco...
I ósemki nie zastąpi 11, bo pojedzie na PLN, a nie do centrum.
(A, nie rób ze mnie człowieka niepełnosprawnego umysłowo, bo pewnie tylko to przeczytał BJ i tego się uczepił - zapoznałam się z numerkami i nawet z nich korzystam i pewnie nie uwierzysz, ale przyzwyczaję się do nowych)
Zastanawiam się tylko, czy wielkie pocięcie połączeń miało sens. Wiele linii wycięto, być może rozkładowo zostały zastąpione, ale czy warto ciąć wszystko tylko po to, żeby ludzi pchać do św. metra?