: 14 cze 2013, 14:51
Taksówka z marketu z zakupami na dwa tygodnie kosztuje mnie 15 złotych.Bierut pisze: A przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Taksówka z marketu z zakupami na dwa tygodnie kosztuje mnie 15 złotych.Bierut pisze: A przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
Można się obyć i bez tego, są sklepy dowożące zakupy za darmo albo za drobną opłatą.Glonojad pisze: Taksówka z marketu z zakupami na dwa tygodnie kosztuje mnie 15 złotych.
325+182 np.Bierut pisze: Z Mokrego Ługu pod pomnik z jedną przesiadką (153+143+coś z M.Politechnika lub 153+SKM+coś z Ochoty ?
Glonojad pisze:Są tacy, którzy są uzależnieni od samochodu - bo samochód uzależnia, przyznaję - i będą do tego dorabiać ideologię.
Ale Bierut chyba nie do tego pił, tylko do ogólnej "atrakcyjności cenowej" samochodu - atrakcyjności, która jak widać broni się w ogólnym przypadku tylko wtedy, gdy ktoś i tak samochód musi mieć (albo da sobie wmówić, że musi) - bo wtedy można wykonać zabieg z dziedziny domowej kreatywnej księgowości polegający na nieliczeniu kosztów eksploatacyjnych do kosztów podróży (bo przecież i tak je "musi" ponieść, czy jeździ, czy nie).MeWa pisze:Glonojad - ale wiesz, akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Jakbym czytał biuletyny propagandowe z Przasnyskiejmetron pisze: Patrząc na to jak z każdym miesiącem mój dojazd do pracy pogarsza się przestałem dziwić się ludziom którzy coraz częściej wybierają swój własny samochód
To nie uzależnienie to coraz częściej konieczność
Ekstrówki?MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Tak... było takie coś kiedyś...Wolfchen pisze:Ekstrówki?MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Wszyscy koszty tną, więc z czego?Wolfchen pisze:Ekstrówki?MeWa pisze:akurat pracownicy komunikacji są w specyficznej sytuacji, dojeżdżają do pracy, kiedy komunikacja średnio jeździ.
Glonojad pisze:Ja się we trójkę bez auta wychowywałem i to w II strefie. Bez przesady...
Jakbym czytał biuletyny propagandowe z Przasnyskiejmetron pisze: Patrząc na to jak z każdym miesiącem mój dojazd do pracy pogarsza się przestałem dziwić się ludziom którzy coraz częściej wybierają swój własny samochód
To nie uzależnienie to coraz częściej konieczność- no ale to oczywiście zależy, kto gdzie mieszka i dokąd dojeżdża.