Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu

Moderator: JacekM

mozgow
Posty: 442
Rejestracja: 04 gru 2007, 11:43
Lokalizacja: Ochota

Post autor: mozgow » 08 wrz 2009, 22:08

przewoz pisze:Jechać im się odechciało.
A coś po ósmej odjechały o własnych siłach :)

Lepszy numer był z klapkomatami w holu kasowym :D
Literki zmieniały się losowo i nic się nie dało odczytać :D
1 7 9 22 128 141 157 172 175 504

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 09 wrz 2009, 5:36

"Niestety, nie można było się przesiąść ponieważ drzwi SKM-ki nie chciały się otworzyć po naciśnięciu przycisku. W pociągu spędziłem ponad 45 minut czekając - irytuje się Alertowicz."
A to klamka w 14WE nie jest pneumatyczna?

Awatar użytkownika
marcin89
Posty: 816
Rejestracja: 13 paź 2008, 16:03
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: marcin89 » 09 wrz 2009, 9:43

zofey pisze:"Niestety, nie można było się przesiąść ponieważ drzwi SKM-ki nie chciały się otworzyć po naciśnięciu przycisku. W pociągu spędziłem ponad 45 minut czekając - irytuje się Alertowicz."
A to klamka w 14WE nie jest pneumatyczna?
Jak najbardziej można było otworzyć ręcznie. Odciąga się taką czerwoną dźwignię po czym drzwi odskakują i należy je potem ręcznie rozsunąć. Jakiś miesiąc temu była podobna sytuacja w Rembertowie i facet przy mnie tak otworzył drzwi.

chiste
Posty: 181
Rejestracja: 22 maja 2007, 11:16
Lokalizacja: miasto sosen

Post autor: chiste » 09 wrz 2009, 9:52

Dzisiaj moja żona musiała w szpilkach pokonać pół tunelu średnicowego.
Czy w końcu ktoś beknie za te ciągłe awarie na średnicy w godzinach szczytu, za nieinformowanie podróżnych o przyczynach opóźnień, za generalny brak łączności ze światem i zlewanie klienta...
Jak stanie jednostka w tunelu, to nic Panie Boże nie pomoże. W większości jednostek nie ma systemu informacji audio, a jeżeli jest, to żaden kierpoć się nie pofatyguje, żeby go użyć. Nogi też mają przyspawane do przedziału słuzbowego, bo przejść się po składzie i przynajmniej dać znać, że cos jest niehalo, to łaska wielka. Ludzie nie mogą się dodzwonić do pracy z informacją o prawdopodobnym spóźnieniu, bo zasięgu w tunelu nie ma. Żadnego wyprowadzania ludzi z tunelu wyjściami awaryjnymi, żadnej akcji ewakuacyjnej. Pozostaje biec po torach w tunelu, ryzykując życie. Potem wyjść upieprzonym jak szczur z kanału i dawaj, za biureczko. Po ch... nam ta kolej?
Wagen fahr!

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 09 wrz 2009, 10:06

Zepsuty pociąg sparaliżował kolej podmiejską

Na stacji Warszawa Sródmieście zepsuł się pociąg Kolei Mazowieckich. Awaria trwała 43 minuty. Wstrzymany był ruch w stronę Pruszkowa. Na stacjach czekali zniecierpliwieni pasażerowie.
Awaria była na tyle poważna, że na dworzec wzywani byli specjalni fachowcy. Pociąg usunięto już z torów, ale opóźnienia pociągów były ogromne. Składy nie kursowały przez prawie godzinę w stronę Pruszkowa. Jeden z nich został skierowany na objazd przez Dworzec Centralny.

- O 8.50 tory zostały odblokowane, a sytuacja szybko wróciła do normy - relacjonuje na antenie TVN Warszawa Jerzy Obrębski, dyrektor operacyjny SKM. - Jeśli jeden pociąg się zatrzyma to reszta też stoi, stąd całe zamieszanie - dodaje. - Na szczęście, pociąg zepsuł się już po godzinie szczytu - dodał Obrębski.
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1618549,0, ... omosc.html

chiste
Posty: 181
Rejestracja: 22 maja 2007, 11:16
Lokalizacja: miasto sosen

Post autor: chiste » 09 wrz 2009, 10:12

Dyrektor opreacyjny SKM to musi być wyjątkowy mózg, bo jeśli okres między 8.00 a 9.00 to nie jest godzina szczytu, to... Psia krew... Już wiem, dlaczego te spółki kolejowe tak genialnie funkcjonują :shock:
Wagen fahr!

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 09 wrz 2009, 14:58

Jedna godzina to raczej godzina przed 8 i godzina po 16. Ale godziny odpowiednio następne i poprzednie nie różnią się aż tak bardzo.

chiste
Posty: 181
Rejestracja: 22 maja 2007, 11:16
Lokalizacja: miasto sosen

Post autor: chiste » 09 wrz 2009, 15:52

Wiedziałem! Uderz w трофей, odezwie się zofey!

Chłopaku! Ludność pracująca miast, NIE WSI, zaczyna pracę o 8.30, o 9.00, a kończy między 17.00 a 19.00. Jezeli jesteś studenciakiem, to tego nie pojmujesz. Ale трофей pojmujesz chyba, bo linia przez Mińsk prowadzi do Moskwy.
Zresztą, nie to jest ważne. Ważne jest to, że człowiek - wydawać by się moglo odopwiedzialny, na stanowisku, dyrektor operacyjny - opowiada farmazony, które nijak nie przystaja do rzeczywistości, ani go usprawiedliwiają. Co mnie obchodzi, że awaria miała miejsce 5 minut przed 8.00 czy 5 minut po 8.00. To jest awaria, ktorej nie powinno być, a jeśli się zdarzyła, to pracownicy kolei (nie ważne czy KM czy SKM) powinni:
1) jak najszybciej ją usunąć,
2) poinformować pasażerów o awarii i przewidywanym czasie jej usuwania,
3) zapewnić im bezpieczne opuszczenie środka transportu, ewakuację z miejsc niebezpiecznych i ewentualnie zorganizować transport zastępczy.

Co mamy w zamian?

1) 45 minut ściągania jednostki ze szlaku,
2) zero informacji dla pasażerów uwięzionych w pociagach na nasypie, na moście, w tunelu,
3) zero zapewnienia bezpiecznego opuszczenia składu, brak procedur ewakuacyjnych z tunelu i z mostu, przymusowy spacer pasażerów po linii średnicowej z odbywajacym się ruchem pociagów na sąsiednich torach.

I jeszcze ten głupi komentarz, że na szczęście to nie w godzinach szczytu.

Brawo koleje!
Jakże się cieszę, że po 24 latach przestałem korzystać z waszych usług. Od 2 miesiecy jeżdże autem. Mam dość niekompetencji kolejarzy.

PS.
Na tych ciekłokrystalicznych ekranach montowanych w modernizowanych składach powinni wyswietlać fragmenty filmu "Kontrolerzy", kiedy Bulcsu gra z drugim kanarem w "kolejowanie". Po szczęśliwym finale tej sceny powinnien ukazywać sie napis: "Po wjeździe do tunelu srednicowego chętnych pasażerów zapraszamy do zabawy".
Wagen fahr!

Awatar użytkownika
Michał W.
Posty: 757
Rejestracja: 26 mar 2008, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Michał W. » 09 wrz 2009, 15:52

marcin89 pisze:
zofey pisze:"Niestety, nie można było się przesiąść ponieważ drzwi SKM-ki nie chciały się otworzyć po naciśnięciu przycisku. W pociągu spędziłem ponad 45 minut czekając - irytuje się Alertowicz."
A to klamka w 14WE nie jest pneumatyczna?
Jak najbardziej można było otworzyć ręcznie. Odciąga się taką czerwoną dźwignię po czym drzwi odskakują i należy je potem ręcznie rozsunąć. Jakiś miesiąc temu była podobna sytuacja w Rembertowie i facet przy mnie tak otworzył drzwi.
Zależy od tego czy pociąg stał na peronie czy nie. Jeśli nie to Alertowicz nawijając się na SOKów mógł dostać mandat do 500 zł. Sam byłem w tym roku w takiej sytuacji gdy nie mogłem wyjść z kibla w tunelu średnicowym bo trafił mi się skład z załogą SOKu. Przesiedziałem więc sobie w tunelu koło 40 minut i oczywiście spóźniłem się do pracy...
Zresztą nawet jak drzwi można otworzyć to nie każdy ma chęć skakać z pociągu na tory i ryzykować zdrowie
after da równik

www.fotokolej.waw.pl

Awatar użytkownika
marcin89
Posty: 816
Rejestracja: 13 paź 2008, 16:03
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: marcin89 » 09 wrz 2009, 16:07

Michał W. pisze:
marcin89 pisze: Jak najbardziej można było otworzyć ręcznie. Odciąga się taką czerwoną dźwignię po czym drzwi odskakują i należy je potem ręcznie rozsunąć. Jakiś miesiąc temu była podobna sytuacja w Rembertowie i facet przy mnie tak otworzył drzwi.
Zależy od tego czy pociąg stał na peronie czy nie. Jeśli nie to Alertowicz nawijając się na SOKów mógł dostać mandat do 500 zł. Sam byłem w tym roku w takiej sytuacji gdy nie mogłem wyjść z kibla w tunelu średnicowym bo trafił mi się skład z załogą SOKu. Przesiedziałem więc sobie w tunelu koło 40 minut i oczywiście spóźniłem się do pracy...
Zresztą nawet jak drzwi można otworzyć to nie każdy ma chęć skakać z pociągu na tory i ryzykować zdrowie
Pociąg wtedy stał w peronie, trwało to ok 3min za nim w jednostce pojawiło się światło i otworzyły się wszystkie drzwi. A ludzie mieli prawo spanikować bo tuż przed wjazdem na peron za oknami rozległ się potężny błysk i w pociągu zaczęło śmierdzieć spalenizną...

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 09 wrz 2009, 18:38

Jakże się cieszę, że po 24 latach przestałem korzystać z waszych usług. Od 2 miesiecy jeżdże autem.
Ja się cieszyłem, jak przez te 2 miesiące czasem dojechałem do pracy samochodem, ale ostatni poniedziałek postawił mnie do pionu, jak w korkach spędziłem większość całego czasu dojazdu. Teraz będzie już normalnie, czyli pociąg.
chiste pisze:1) 45 minut ściągania jednostki ze szlaku,
Tego często się nie przyspieszy, ale....
2) zero informacji dla pasażerów uwięzionych w pociagach na nasypie, na moście, w tunelu,
To mnie w zasadzie najbardziej wkurza. W składach pojawia się system rozgłoszeniowy i co? I nic.... Czasem pogonią, jak ktoś za drzwi trzyma i pociąg ruszyć nie może (Flirty czy AKMki), ale żeby o czymkolwiek poinformować? Informacja, że jest awaria może każdego nie uspokoi, ale pozwoli się nastawić na to, że dojście do pracy nie będzie łatwe.

[ Dodano: |9 Wrz 2009|, 2009 18:40 ]
marcin89 pisze:Pociąg wtedy stał w peronie, trwało to ok 3min za nim w jednostce pojawiło się światło i otworzyły się wszystkie drzwi. A ludzie mieli prawo spanikować bo tuż przed wjazdem na peron za oknami rozległ się potężny błysk i w pociągu zaczęło śmierdzieć spalenizną...
Hmmm... czyżby bliskie spotkanie trzeciego stopnia z siecią trakcyjną? No to ciekawostka była, albo poszedł izolator lub ogranicznik przepięć coś wyłapał.

Awatar użytkownika
marcin89
Posty: 816
Rejestracja: 13 paź 2008, 16:03
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: marcin89 » 09 wrz 2009, 22:04

A tak w ogóle to która jednostka się popsuła? Numerek ktoś zna?

mozgow
Posty: 442
Rejestracja: 04 gru 2007, 11:43
Lokalizacja: Ochota

Post autor: mozgow » 09 wrz 2009, 22:50

Też miałem tą "przyjemność" utknąć w zatrzymaniu. Byłem w przedziale kierpocia i przynajmnie wiedziałem co się dzieje, ale kierpoć nawet jakby chciał to by nie dał rady przejść i powiedzieć co się dzieje, tyle luda było :)

Ale ja o czym innym chciałem (co po części wynika z braku informacji). Pociąg zatrzymał się na moście średnicowym (przed nami utknęły jeszcze 4 składy).
Po około 40 minutach pojawiła się informacja, że ściągają już skład ze śródmieścia i za 5-10 miniut ruszymy. Jednak ludzie w pociągu tego nie słyszeli (bo i niby jak) i zaczęli wychodzi na tory. Jadący z przeciwka flirt musiał się zatrzymać i czekać aż ludzie przejdą.
W międzyczasie pojawiła się informacja, że tor jest wolny aż do zachodniej. Tyle tylko, że nie mieliśmy jak ruszyć, bo tor przed nami był zawalony ludzmi.

Brak informacji potrafi się zemścić :D
1 7 9 22 128 141 157 172 175 504

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 10 wrz 2009, 6:21

??? pisze:Chłopaku! Ludność pracująca miast, NIE WSI, zaczyna pracę o 8.30, o 9.00, a kończy między 17.00 a 19.00.
Przede wszystkim piszę o tym co widzę w pociągach, a nie na rynku pracy. I nie dojeżdżam na 8, tylko na 8:30 lub 10:15, z różnym wyprzedzeniem, czyli różnymi pociągami. A powrót to już zupełnie po studencku czyli losowo.
Napisałem też że różnica jest niewielka. Ale nijak nie widać żeby w stronę rzeczonego Sulejówka jechało więcej ludzi po 17 niż po 16. Wręcz boję się wracać przed 17, na szczęście rzadko muszę.

[ Dodano: |10 Wrz 2009|, 2009 06:27 ]
marcin89 pisze:
Michał W. pisze: Zależy od tego czy pociąg stał na peronie czy nie. Jeśli nie to Alertowicz nawijając się na SOKów mógł dostać mandat do 500 zł. Sam byłem w tym roku w takiej sytuacji gdy nie mogłem wyjść z kibla w tunelu średnicowym bo trafił mi się skład z załogą SOKu. Przesiedziałem więc sobie w tunelu koło 40 minut i oczywiście spóźniłem się do pracy...
Zresztą nawet jak drzwi można otworzyć to nie każdy ma chęć skakać z pociągu na tory i ryzykować zdrowie
Pociąg wtedy stał w peronie, trwało to ok 3min za nim w jednostce pojawiło się światło i otworzyły się wszystkie drzwi. A ludzie mieli prawo spanikować bo tuż przed wjazdem na peron za oknami rozległ się potężny błysk i w pociągu zaczęło śmierdzieć spalenizną...
Jak pociąg stał na początku lipca przy Dudziarskiej (ta największa awaria) to kierownikowi zupełnie nie przeszkadzało że ludzie przy nim wychodzą. Przypisujecie SOK'istom zero rozumu, a chyba też nie jest aż tak źle?

kebe

Post autor: kebe » 10 wrz 2009, 20:06

Warszawa "Zoo" zerwanie trakcji. Ok 19.30 Pociag miał miec +30 i moze ulec zmianie - takie info z megafonu na Gdańskiej. Na "Zoo" stal kibel w strone Gdańskiej i wydawalo sie, ze dwa słupy maja 10 stopniowy przechyl. Tymczasem ka oddalilem sie rowerem nie czekajac...

ODPOWIEDZ