Awarie i wypadki kolejowe w Polsce

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 27 maja 2012, 21:33

W jakim celu towarowy ma dwóch maszynistów?
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 27 maja 2012, 22:09

Zasadniczo też jeżdżą pojedynczo.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 27 maja 2012, 22:27

Dobra, ale w jakim celu towarowy ma dwóch maszynistów?
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

kebe

Post autor: kebe » 27 maja 2012, 22:59

Desert pisze:Dobra, ale w jakim celu towarowy ma dwóch maszynistów?
Może (podobnie jak czasami na ciężarówkach) dlatego, że pewne towary trzeba dowieść w ściśle określonym czasie a pojedynczy człowiek ma przepisowe limity pracy?

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 28 maja 2012, 10:07

Dzisiaj następne zdarzenie: Elf w Gliwicach przejechal peron o 80 metrow :) Niby awaria hamulców.

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 28 maja 2012, 13:30

Co ciekawe to nie był jedyny taki przypadek...
Śląskie: Dwa pociągi przejechały stacje [Aktualizacja: Hamulce Elfa sprawne]

Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" dziś rano stację w Gliwicach minął pociąg Kolei Śląskich. Zatrzymał się dopiero 80 metrów za peronami. TVN24 dodaje, że do identycznego zdarzenia z udzialem pociągu Przewozów Regionalnych doszło dziś w Częstochowie.

Ciąg dalszy niepokojących wydarzeń na polskich szlakach kolejowych. Dziś rano w Gliwicach minął pociąg Kolei Śląskich. Zatrzymał się dopiero 80 metrów za peronami. Skonsternowani i zdenerwowani pasażerowie otworzyli ostatnie drzwi i wyszli ze składu. Nikomu nic się nie stało - pisała "Gazeta Wyborcza" To prawda, pasażerowie samowolnie zerwali plombę i opuścili pociąg - potwierdza Adam Warzecha, rzecznik przewoźnika. Dodaje, że utrudnienia w ruchu pociągów były niewielkie, a Elf został wycofany z obiegu i zastąpiony rezerwowym pojazdem.

"Gazeta Wyborcza" sugerowała rano, że przyczyną zdarzenia była awaria hamulców. Komisja wykluczyła jednak tą hipotezę - Wciąż nie ma jeszcze protokołu zamykającego prace komisji, ale w przebiegu dotychczasowych prac wykluczono awarię układu hamulcowego - powiedział "Rynkowi Kolejowemu" Adam Warzecha, rzecznik Kolei Śląskich.

Rzecznik Pesy Michał Żurowski powiedział, że nie może jeszcze skomentować zdarzenia, ponieważ komisja nie zakończyła prac. - Zapewniam jednak, że pomimo "chorób wieku dziecięcego", które w pewnym stopniu dotknęły Elfy, nie było dotąd żadnych problemów z układem hamulcowym - powiedział.

Zdarzenie, do którego doszło w poniedziałek rano w Poraju k. Częstochowy wprawiło czekających na peronie pasażerów w osłupienie. "Nie mogli uwierzyć, że pociąg przejechał dalej i nagle wrócił po tym samym torze" - napisał do TVN24 internauta. - Rzeczywiście, pociąg Przewozów Regionalnych z Łodzi do Przemyśla nie zatrzymał się na stacji w Poraju. Przejechał stację, po czym wrócił po pasażerów - powiedział Krzysztof Łańcucki z PKP PLK. Zapewnił jednocześnie, że sytuacja nie była niebezpieczna. "Maszynista nie spowodował zagrożenia. Naprawił swój błąd i pojechał dalej" - poinformował rzecznik.
http://www.rynek-kolejowy.pl/33108/Elf_ ... liwice.htm

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 28 maja 2012, 19:09

Ok, na kolei nie jest za dobrze, ale chyba przestrzelenie peronu to nie jest jakaś straszna i niebezpieczna rzecz. Czy jest?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 maja 2012, 19:45

W Dubaju na automatycznym metrze z pojazdami Kinki Sharyo się zdarza i nikt nie robi problemu...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 28 maja 2012, 22:58

Daniel_FCB pisze:Ok, na kolei nie jest za dobrze, ale chyba przestrzelenie peronu to nie jest jakaś straszna i niebezpieczna rzecz. Czy jest?
Może to być problem podobny do tego, który kiedyś wydarzył się z warszawskim Swingiem... Przecież może się tak zdarzyć, że pociąg się nie zatrzyma pod semaforem, a wtedy akcja podobna do tej z ZOO gotowa.

Awatar użytkownika
marcin3001
Posty: 276
Rejestracja: 18 lis 2006, 19:09
Lokalizacja: Młynów

Post autor: marcin3001 » 28 maja 2012, 23:11

Co innego zamierzone (w każdym razie bez hamowania) ominięcie sygnału "Stój", a co innego przestrzelenie o kilkadziesiąt metrów (np. w wyniku poślizgu). W tym drugim przypadku drogi ochronne spełniają swoje zadanie w większości przypadków, stąd nic poważnego się nie dzieje.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 maja 2012, 10:40

Cysterny wyleciały z torów. Znów wypadek na kolei


Wypadek kolejowy w Zebrzydowicach na południu Polski. Z torów wypadły i przewróciły się dwie cysterny składu towarowego. Cysterny były puste, nikt nie ucierpiał.

Do wykolejenia pociągu doszło przy polsko–czeskiej granicy w kierunku Petrovic w Czechach. Wiadomo, że nie ma poszkodowanych.

Utrudnienia w ruchu pociągów na tym odcinku mogą potrwać jednak aż dziesięć godzin.

Pociągi osobowe kierowane są objazdami na Cieszyn, co może powodować wydłużenie czasu podróży. Na miejsce jedzie dyrektor PLK Sosnowiec Daniel Dygudaj
http://www.tvn24.pl/-1,1745997,0,1,cyst ... omosc.html

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 29 maja 2012, 12:36

Desert pisze:Dobra, ale w jakim celu towarowy ma dwóch maszynistów?
Napisałem, że normalnie jadą pojedynczo. Rzadko się zdarza dwóch. Potrzeba, gdy np na jakiejś stacji potrzeba zrobić próbę hamulca, uformować skład, zrobić manewry - wtedy jedzie odpowiednia osoba z uprawnieniami - czasem na lokomotywie. Na przeszkoleniu, na zaznajomienie ze szlakiem etc. Wtedy jedzie dwóch. Normalnie jeden.

Awatar użytkownika
marcin89
Posty: 816
Rejestracja: 13 paź 2008, 16:03
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: marcin89 » 30 maja 2012, 12:54

przewoz pisze:
Desert pisze:Dobra, ale w jakim celu towarowy ma dwóch maszynistów?
Napisałem, że normalnie jadą pojedynczo. Rzadko się zdarza dwóch. Potrzeba, gdy np na jakiejś stacji potrzeba zrobić próbę hamulca, uformować skład, zrobić manewry - wtedy jedzie odpowiednia osoba z uprawnieniami - czasem na lokomotywie. Na przeszkoleniu, na zaznajomienie ze szlakiem etc. Wtedy jedzie dwóch. Normalnie jeden.
Za lokiem była podczepiona stonka z tego co pamiętam. Może to był maszynista z tej stonki :P

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3561
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 30 maja 2012, 13:42

Jeżeli ,,stonka'' jechała jako lok czynny to maszynista z niej powinien siedzieć na niej.
Jak poszedł do kolegi na elektrowóz pogadać to będzie miał przerąbane.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 30 maja 2012, 18:30

A jak stonka jechała na zimno i akurat jej maszynista gdzieś wracał, to mógł się przesiąść do prowadzącej po prostu...

ODPOWIEDZ