Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 02 paź 2010, 20:57

reserved pisze:a z tego co pamiętam od dawien dawna miał 2A/208 w weekendy.
Nowy miesiąc mamy - może dostał nowy grafik i postanowił uczcić magiczną miksturą wolny weekend...
Za mało danych, by dywagować, co się mogło stać. Nachlał się? Nie wiadomo. Najarał? Nie wiadomo. Wtłukli do nieprzytomności? Nie wiadomo. Może warto dać człowiekowi (podkreślę to słowo, temu zwykłemu człowiekowi) spokój?

bosman30
Posty: 388
Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Kontakt:

Post autor: bosman30 » 02 paź 2010, 21:05

Życie prywatne kierowców to chyba nie ten temat.
Operator Żurawia Wieżowego :-D

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 02 paź 2010, 21:06

Morał z tego taki by nie jeździć na stałej linii bo pasażerowie wyhaczą takiego drajwera nawet jak będzie miał wolne :D :P

Paweł D.
Posty: 5742
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 02 paź 2010, 21:19

reserved pisze:
Paweł D. pisze:Pytanie zasadnicze: na jakiej podstawie twierdzisz, że się uchlał?
Ale ja tak nie twierdzę, napisałem tutaj bo myślałem, że może ktoś wie co takiego się stało.
To może na przyszłość zastanowisz się 3 razy zanim będziesz kogoś być może bezpodstawnie oskarżał. Sugerujesz, że prowadził autobus. Nie zatrzymałeś się, żeby sprawdzić czy potrzebuje pomocy lub wręcz uniemożliwienia jazdy (jeśli podejrzenia sprawdziły by się) i móc się wypowiadać. Jaką nasz pewność, że nie miał zawału, udaru etc. Żadnej. Najłatwiej napisać "pijany kierowca linii 208". I dziwię się, że reszta kolegów - także kierowców, natychmiast to podchwyciła puszczając wodzę wyobraźni w jakiej to balandze uczestniczył.

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 02 paź 2010, 21:30

Ja pierdzielę... napisałem tutaj z myslą, że może ktoś z was wie co się takiego stało... z wami to taka rozmowa. ](*,)

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 02 paź 2010, 21:31

Zacznijmy od tego, że chyba mało kto potraktował na serio te obserwacje "dziwnego" zachowania człowieka przypominającego kierowcę 208...

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 02 paź 2010, 21:35

Tak, tylko że wychodzi na to, że to ja robię tu sobie jakieś jaja lub zarzucane mi jest nie wiadomo co.
I nie wiem o co Ci chodzi mówiąc "przypominającego kierowcę 208". No ja wiem, że to kierowca 208 bo znam go z widzenia, chyba nawet od początku jeździł na tej linii, wiem także że w weekendy bardzo często jeździł na brygadzie 2A która zaczynała o 7.00. Był w stroju służbowym (takim jak zwykle jak jeździł) oraz nie widziałem, żeby gdzieś tutaj mieszkał (no nie wnikam w takie rzeczy ale zwykle się ludzi widzi i kojarzy). Po prostu zastanowiło mnie to i postanowiłem spytać czy może ktoś z was wie co się stało... no ale jeśli nie to trudno.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36144
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 paź 2010, 23:03

No to teraz, jako osoba aspirująca do zostania dziennikarzem, sam widzisz, jak trzeba próbować przewidzieć, co odbiorcy mogą zrozumieć. Zgoda, z tekstu "pijany kierowca 208" można wywnioskować, mimo iż nie jest to niby napisane wprost, że gość w takim stanie prowadził. Nawet, jeśli tego nie napisałeś, wystarczyło, by narobić zamieszania. łatwo komuś zaszkodzić, trudniej to potem tłumaczyć i naprawiać.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 03 paź 2010, 11:12

No ale na tym polega praca dziennikarza, początek ma szokować, żeby czytelnik zainteresował się dalszym tekstem. :P

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 03 paź 2010, 11:15

Chyba w Fakcie albo SE :D
Załączniki
Kredens.jpg
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 03 paź 2010, 11:35

Nie no prawda jest taka, że wszędzie tak jest. Tylko w Fakcie czy SE jest po prostu wszystko przesadzone. ;-)

To może EOT? :P

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 13 paź 2010, 1:24

reserved pisze:Kierowca w końcu odpuścił i bez słów kontynuował jazdę, ale gratuluję postawy.
Źle zrobił. Superniania by skarciła za brak konsekwencji w działaniu. Będzie karny jeżyk! :dance:

[ Dodano: |13 Paź 2010|, 2010 01:26 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:Tak, informacja "Albo pies wyjdzie, albo nie jadę" poparta wyłączeniem silnika i oczekiwaniem z reguły skutkuje. Mój rekord to cztery minuty. Pasażerowie sami wypraszają pieska, z reguły z właścicielem.
Podziwiam Cię. Ja kiedyś wypraszałem z psami, ale teraz już mi się nie chce. Zresztą, Wy w Mobilisie macie to dobrodziejstwo, jakim jest mikrofon. Z wyjściem z kabiny jest już trochę więcej zachodu.

[ Dodano: |13 Paź 2010|, 2010 01:30 ]
Adam G. pisze:Nawet nie o to chodzi. Gdyby wciśnięcie skutkowało natychmiastowym przyjazdem odpowiednich służb, to pewnie kierowca by nacisnął. Sęk w tym, że po naciśnięciu czerwonego przycisku w mało dyskretny sposób odzywa się od razu pan z centrali, mówiąc "panie kierowco, co się dzieje", zamiast najpierw posłuchać odgłosów z kabiny, nie odzywając się.
Mało tego, słyszałem nawet wczoraj na dyspozytorni, że pewnego kierowcę po wciśnięciu guzika czerwonego zapytano, co się zepsuło w autobusie!!! :szok:

[ Dodano: |13 Paź 2010|, 2010 01:35 ]
Adam G. pisze:A przede wszystkim, panowie z centrali powinni przejść odpowiednie szkolenia. Raz już byłem świadkiem sytuacji, która mogła się skończyć fatalnie właśnie ze względu na absolutny brak profesjonalizmu dyżurnego...
Zgadzam się. Raz, że operatorzy CR powinni przejść takowe szkolenia, dwa, że przydałby się przycisk tak zlokalizowany, żeby nie można było wcisnąć go przypadkowo (jak w gniotach łokciem :D ), którego wciśnięcie jednoznacznie oznaczałoby zagrożenie życia kierowcy lub pasażera i skutkowałoby wysłaniem policji na podstawie lokalizacji GPS.

[ Dodano: |13 Paź 2010|, 2010 01:52 ]
BJ pisze:Co prawda wylądowanie jak menel na trawniku nie jest najlepszym zakończeniem melanżu, ale co kto lubi...
I kto to mówi... :hahaha:

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 13 paź 2010, 8:22

Co innego u siebie... :P

bosman30
Posty: 388
Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Kontakt:

Post autor: bosman30 » 21 paź 2010, 18:47

Operator Żurawia Wieżowego :-D

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 21 paź 2010, 22:34

Bardzo podoba mi się jeden z komentarzy pod artykułem - telefon miała zapewne znakomita większość pasażerów, ale pewnie byli "zbyt wystraszeni" żeby wezwać Policję. Kierowca to nie człowiek, więc jemu nie powinny być bliskie takie ludzkie odruchy. Lepiej na niego zwalić winę.

ODPOWIEDZ