Informacja pasażerska
Ja tylko przypominam, że kiedyś był jakiś formalny problem z uruchamianiem nowych linii, więc ZTM nadawał nowym liniom stare numery. Takie 359 na TS czy coś... Więc może lepiej nie likwidować tylko zawieszać gdyby problem miał znów się pojawić.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
-
michael112
- Posty: 3186
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Tak, było takie coś. Ale ciekawe, jak to było wtedy formalnie rozwiązane. Stare 359 nie zostało zlikwidowane tylko formalnie zawieszone a potem przywrócone na nowej trasie? W ogóle to przez jakiś czas na początku wydawało mi się że są dwie linie o numerze 359, w dodatku przecinające się wzajemnie na placu Konstytucji. 
- Krzysztof_J
- Posty: 646
- Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
- Kontakt:
Dzisiaj na ekranie w tramwaju widziałem planszę o darmowych przejazdach, na której "Nie musisz kasować biletu" zostało przetłumaczone jako "You don't have to cancel the ticket". Kto to tłumaczył? Nawet w tłumaczu Google wyskakuje właściwe słowo (validate).
-
michael112
- Posty: 3186
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Też byłem zdziwiony.
Będę pisał skargę na ZTM do Ratusza, że dalej jest robiony bałagan w numeracji linii. Napiszę też do mediów. ZTM brnie już za daleko. Nie chodzi mi o kursy skrócone, tylko linie które są w zakresie linii całotygodniowych, a kursują jako okresowe. Zaproponuję także uporządkowanie numeracji linii lokalnych. aby od L-1 do L49 były oznaczone linie lokalne całotygodniowe, a od L50 do L99 linie lokalne okresowe. Numeracja linii jest także informacją pasażerska. Jeśli numeracja staje się nie czytelna poprzez nadawanie liniom okresowym numerów z zakresu linii kursujących przez cały tydzień, to jest zamierzone wprowadzanie w błąd pasażera i robienie bałaganu w numeracji linii autobusowych i tramwajowych.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
Wybacz, ale to robienie z pasażera osoby dość ułomnej, która nie potrafi sprawdzić godzin kursowania swojej linii.
Bo trzeba jeszcze oddzielić numeracyjnie linie szczytowe, tylko z DP, tylko w DS, zwykłe i przyspieszone. Trochę tych wariantów bywa.
Bo trzeba jeszcze oddzielić numeracyjnie linie szczytowe, tylko z DP, tylko w DS, zwykłe i przyspieszone. Trochę tych wariantów bywa.
Obecnie ułomny jest ZTM. Ktoś kto kursuje codziennie jedną linią, owszem wie jak ta linia kursuje. Jeśli jednak osoby przemieszczają się codziennie po wielu różnych rejonach, to za każdym razem sprawdzanie czy linia 1xx kursuje codziennie, czy jest linią okresową, jest to utrudnieniem. Podział na linie od 101 do 299, że to linie kursujące cały tydzień a linie od 300 do 399 "należą do linii okresowych kursujących w określonych porach doby lub tygodnia" (cytat ze strony: https://www.wtp.waw.pl/komunikacja-krok-po-kroku/) było oczywiste. Nawet teraz okresową linią jest linia 501, która powinna mieć numer z zakresu 400 - 499. Po oddaniu w użytkowanie metra na Bródnie dojdzie następny kwiatek linia tramwajowa 25, która powinna mieć numeracje z zakresu 40 do 49. ZTM sam tworzy bałagan, a Ty Pawle D. bronisz z uporem maniaka tutaj i na portalach społecznościowych wszystkiego co zrobi ZTM.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
Wybacz, ale ja jedynie wyraziłem swoją opinię. Ani jednym słowem nie broniłem ZTM czy obecnego stanu rzeczy.
Życie rzuciło mnie do Krakowa, gdzie numeracja jest dość ogólna i jakoś to działa.
Niewykluczone, że obecna sytuacja finansowa zmusi ZTM do ograniczania godzin i dni kursowania i niezbyt mi się podoba każdorazowa zmiana numerka z tego powodu.
Skoro chcesz tak zadbać o pasażera, to chyba musisz oddzielić numeracyjnie szczytowe od całodziennych w DP. 409 też do 4xx raczej nie pasuje...
Życie rzuciło mnie do Krakowa, gdzie numeracja jest dość ogólna i jakoś to działa.
Niewykluczone, że obecna sytuacja finansowa zmusi ZTM do ograniczania godzin i dni kursowania i niezbyt mi się podoba każdorazowa zmiana numerka z tego powodu.
Skoro chcesz tak zadbać o pasażera, to chyba musisz oddzielić numeracyjnie szczytowe od całodziennych w DP. 409 też do 4xx raczej nie pasuje...
409 jako linia okresowa pasuje, ponieważ kursuje w wybranych okresach. Nawet według opisu na stronie https://www.wtp.waw.pl/komunikacja-krok-po-kroku/ "Autobusy linii od 400 do 499 kursują w wybranych porach dnia lub tygodnia."Paweł D. pisze: ↑24 wrz 2022, 20:17Wybacz, ale ja jedynie wyraziłem swoją opinię. Ani jednym słowem nie broniłem ZTM czy obecnego stanu rzeczy.
Życie rzuciło mnie do Krakowa, gdzie numeracja jest dość ogólna i jakoś to działa.
Niewykluczone, że obecna sytuacja finansowa zmusi ZTM do ograniczania godzin i dni kursowania i niezbyt mi się podoba każdorazowa zmiana numerka z tego powodu.
Skoro chcesz tak zadbać o pasażera, to chyba musisz oddzielić numeracyjnie szczytowe od całodziennych w DP. 409 też do 4xx raczej nie pasuje...
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
A, ok. Myślałem że chodzi o głębsze uporządkowanie numeracji. Ale skoro tylko o zmianę 1xx na 3xx... Choć dalej pasażer nie będzie wiedział czy w środku dnia 3xx przyjedzie czy nie.
Cóż.... Powodzenia.
Cóż.... Powodzenia.
Zakres linii od 300 do 399, 400 - 499, 800 - 899, 41 - 49 ma mniej linii, wiadomo że to są linie okresowe. A skoro są to linie okresowe, to znaczy że mogą kursować cały dzień oprócz weekendów albo w wyznaczonych porach dnia lub tylko w weekendy, ewentualnie od poniedziałku do soboty bez niedziel, to także pewien okres a nie cały tydzień. Linii całotygodniowych jest znacznie więcej i trudniej jest się zorientować czy dana linia jeździ codziennie, czy tylko w wybranych godzinach lub dniach.
Można zrobić tak jak piszesz. Ale wtedy podział tych linii musiałby być w ramach danego zakresu, co też by zrobiło pewien bałagan, kto wie może czytelniejszy porządek.
Abym był dobrze zrozumiany, nie chodzi mi o to aby teraz nagle zmieniać wszystko, tylko przy okazji zmian w danym rejonie, ZTM zaczynał porządkować swój bałagan z numeracją. Kilka miesięcy temu napisałem zapytanie w tej sprawie do ZTM, co zrobi w tej sprawie aby uporządkować numeracje linii które nie są z odpowiedniego zakresu i pytanie to zostało olane.
Wyjątek oczywiście stanowią wakacje lub ferie oraz dni świąteczne i blisko świąt. Napisałeś przed moim uzupełnieniem.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
Jakbym codziennie jeździł w inne miejsca to dla mnie byłoby to normalne aby sprawdzić co i jak kursuje i nie rozpatrywałbym tego w kwestii utrudnienia - może jestem dziwny, ale może też być tak, że to nie ja jestem dziwny
Tym samym, Twoje pokrętne tłumaczenie sprawia, że jednocześnie nie można wprowadzać żadnych zmian tras, bo to przecież utrudnienie i ktoś kto kursuje w różne miejsca musi albo sprawdzić trasę, albo pojedzie nie tam gdzie chciał bo zły ZTM zmienił trasę a pasażer nie musi nic sprawdzać bo dla niego powinno być to logiczne, że jak 3 lata temu w miejsce X jeździła linia Y to teraz też tam jeździ
Żeby nie było - skoro ZTM wymyślił taki a nie inny zakres numeracji to powinien się tego trzymać. Ale dla kilku wyjątków wprowadzać takie zmiany to też jest głupota, bo oznacza, że wybrane linie co kilka miesięcy powinny zmieniać numer linii. I to doprowadziłoby do większego chaosu (i większych kosztów z tym związanych). A pasażer jak nie ogarniał, tak dalej nie będzie ogarniać. Taka już ludzka natura.

- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Przecież tzw. normalni pasażerowie nie mają pojęcia o tym, jakie są zakresy numeracyjne. Więcej zamieszania robi zmiana numerka bez zmiany trasy niż przypisanie do "niewłaściwego" zakresu.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Pytanie czy rzeczywiście dla ludzi ma znaczenie jaki linia ma numerek i powiązują oni to z dniami kursowania? Bo mi się wydaje, że większość przeciętnych pasażerów nawet nie ma pojęcia że 3xx to linie okresowe. Jedynie ostatnio spotkałem się kilkukrotnie z takim myśleniem, że linie 2xx to linie na krótkie autobusy. Wyprowadzałem z błędu że to wcale nie jest reguła.
Ja bym nie robił porządku w numeracji. Głównie dlatego, że to niesie za sobą kolejne zmiany, czyli kolejne mieszanie ludziom w głowach. Ja bym zostawił jedynie podział na: przyspieszone, nocne i podmiejskie*. A to kiedy dana linia kursuje zostawiłbym w spokoju. 3xx można by wykorzystać nie tyle co na linie okresowe, co np. na pary linii - czyli przykładowo obok takiego 190 mogłoby jeździć 390 na trasie skróconej. Byłoby to na pewno czytelniejsze dla wielu ludzi niż obecne warianty.
* - swoją drogą tu też mamy niezły bałagan bo część linii podmiejskich ma numerki w zakresie zwykłym...
Ja bym nie robił porządku w numeracji. Głównie dlatego, że to niesie za sobą kolejne zmiany, czyli kolejne mieszanie ludziom w głowach. Ja bym zostawił jedynie podział na: przyspieszone, nocne i podmiejskie*. A to kiedy dana linia kursuje zostawiłbym w spokoju. 3xx można by wykorzystać nie tyle co na linie okresowe, co np. na pary linii - czyli przykładowo obok takiego 190 mogłoby jeździć 390 na trasie skróconej. Byłoby to na pewno czytelniejsze dla wielu ludzi niż obecne warianty.
* - swoją drogą tu też mamy niezły bałagan bo część linii podmiejskich ma numerki w zakresie zwykłym...