fik pisze:uprzedzam - zbyt wiele razy w tej Miłośnie byłem, żeby uwierzyć, że ludzie jeżdżą 502, a nie jeżdżą 198
Nie mam zamiaru Cie przekonywać! Sam zobacz kiedyś w wolnej chwili. Zdziwi Cię rzeczywistość. Ilość ludzi, którzy wsiadają w SM do 502 i 411 aby dojechać do Metra Politechnika jest bez porównania większa (sądzę, że to dwa rzędy wielkości rano i nieco mniejsza różnica w pozostałych godzinach) niż 198 + S2 do Centrum. Jeśli na prawdę myślałeś, że tak dojeżdżają do pracy ludzie ze SM to bardzo mnie zaskoczyłeś swoim wyobrażeniem tej okolicy. Pewnie to zaskoczy magistrów (a może i doktorów od komunikcji), ale SM rano nie wybiera szyny jako lepszego dojazdu do pracy i szkoły tylko autobus. Choć oczywiście najpopularniejszym środkiem komunikacji w SM był i pozostaje nadal własny samochód.
Historia:
Boom budowlany był kiedy Traktem Brzeskim jeździło tylko 704. Każdy kto zdecydował się kiedyś kupić dom czy mieszkanie zazwyczaj w pierwszej kolejnosci był o tym uświadamiany przez sprzedawcę lub przyjaciół i akceptował ten układ (analogicznie jak teraz kupujac mieszkanie w odległych obszarach Białołęki). Dodam, że zazwyczaj nadal akceptuje i widzi Trakt Brzeski jako główny kierunek wydostania się ze SM. To tyle o historii. No, może jeszcze dodam że SM historycznie zawsze miała więcej sympatii dla PKP Wawer, niż PKP Wesoła.
Do czego służy 198:
W SM 198 nie pełni roli dowozowej do S2. Obsługuje prawie wyłącznie ruch lokalny do miejsc pracy, szkół, sklepów i urzedów w Wesołej i SM. Jest czymś takim jak 215 w Rembertowie, które łączy obie części dzielnicy rozdzielone torami i przy okazji jest też dowozówką do pociagu. I dlatego nikt nie narzeka, a 198 w SM absolutnie nie jeździ puste nawet ostatnim kursem.
A dowozówką do S2 staje się o przekroczeniu Traktu Brzeskiego. Do 198 w celu dalszej podróży S2 wsiada Groszówka i Ci co dojeżdżają z okolic Ratusza w Wesołej oraz obszarów położonych w okolicach kościoła w Wesołej. Nie znajdziesz w tym autobusie rano również ani jednej osoby z Zielonej lub os. Grzybowa, bo nikt nie dojeżdża do pracy 173/514 + 198 do PKP Warszawa-Wesoła i dalej do Centrum.
Przyczyny tej sytuacji:
Ja widzę dwie większe przyczyny i z 10 drobniejszych. Skupię się na tych dwóch (bo i tak będzie straszna dłużyzna).
1. Geometria. Wciąż mało osób w to wierzy, że jazda zgygzakiem jest szybsza niż po linii maksymalnie zbliżonej do prostej. Jeśli pierwszy odcinek jest stosunkowo długi i w miarę zgodny z pożądanym kierunkiem to można niezrozumiałe przeczucie bezsensu połączenia jakoś oszukać, a w przyszłości się do niego przekonać. Dla SM kierunek PKP Warszawa-Wesoła to wciąż nie jest kierunek Centrum, natomiast 502 do Metra Politechnika jest, nawet jeśli docelowym miejscem nie jest Centrum tylko Ursynów czy Żoliborz.
2. Brak alternatywy. Jadąc jakąś siedemsetką Traktem Brzeskim po 15 minutach jazdy autobusem jest się na Węźle Marsa (520, 401, ...). Mnogość wyboru. Natomiast jadąc 15 minut 198 ląduje się na peronie PKP Warszawa-Wesoła. A tam wygwizdów, dwie podziurawione wiaty na peronie, niekompletne ławki i kompletny brak pomysłów co ze sobą zrobić jak nie przyjedzie pociąg. (Ludzie panicznie boją się tego w porannym szczycie, nawet jeśli to zjawisko nie wystepuje zbyt często).
Po południu, kiedy jest mniejszy nacisk na pewność dojazdu widać większą chęc do jazdy pociągiem. Sporo osób decyduje się na powrót pociągiem przez Wesołą. Najwyżej jak na Śródmieściu ogłoszą spóźnienie pociągu 40 minut, to zawsze można wybać inną opcję, a jak 10 minut to kupić jagodziankę lub gazetę. Nie ma takiego uczucia beznadziei, a raczej irytacja i twórcze kombinowanie. Czego nie ma na PKP Warszawa-Wesoła jadąc w przeciwną stronę.
Zachęta do zmiany:
Bardzo wiele dobrego działo się w ciagu ostatniego roku z 198 i S2, ale zamiast zachwytu możesz usłyszeć od ludzi w SM tyle co dowiedzą się z lokalnych lub warszawskich mediów. A to podobnoż, że jak ostatnio dojeżdża 198 do PKP Warszawa-Wesoła to trzeba biec do pociągu przeskakując pod zamkniętym szlabanem, albo coś innego w tym rodzaju... (W zeszłym tygodniu jeden człowiek nie zdążył przed nadjeżdzajacym pociągiem. Pisali o tym w prasie. Skończylo się to tragicznie i to ludzie będą znacznie dłużej pamiętać niż sporadycznie pojawiający się pozytywny przekaz o 198. Nie ma co się dziwić, że we wrześniu rodzice mówią dzieciakom, żeby nie jeździły
do liceum pociągiem bo tam jest tak niebezpiecznie...