: 05 maja 2011, 21:23
No cóż, coś w tym jest 
Wpadła mi do głowy sugestia, by mniej pić, ale przecież przy piwie to też dałoby się zrobić.fik pisze:Bardzo ciekawy pomysł, przemyślimy, podyskutujemy i odłożymy na później z powodu chronicznego braku czasu
Takie poglądy są stanowczo niemile widziane wśród Elitarnego Zespołu Moderadorskiego Forum KH.pawcio pisze:Wpadła mi do głowy sugestia, by mniej pić
Wątpię, by przy piwie dało się mniej pićpawcio pisze:mniej pić, ale przecież przy piwie to też dałoby się zrobić
O tak, zgadzam się.fik pisze:Konstancin pszeniczne zacne.
Dlaczego?Tahamata pisze:(...)jedyne piwo które może faktycznie być niepasteryzowane jest Łomża 0,33l. (...)
Cholera, też się zachwycałem tym lwówkiem. Czyli pewnie krótkie terminy przydatności do spożycia to też był "chłyt" marketingowy...wg jego informacji browar w Lwówku Śl. miał popsuty pasteryzator, który pasteryzował piwo mocniej niż powinien. A piwosze tym bardziej zachwycali się tym piwem i pisali/mówili o chartakterystycznym dla piw niepasteryzowanych mocno słodowym i chlebowym posmaku, który był właśnie konsekwencją tego przepasteryzowania piwa. I jak tu nie wierzyć w efekt placebo?
Tahamata pisze:Królewskie niepasteryzowane - Jakoś nie jestem w stanie w to uwierzyć, jedyne piwo które może faktycznie być niepasteryzowane jest Łomża 0,33l. Reszta to zwykłe piwa dla ludzi którzy wierzą chwytom reklamowym.