Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Mam jakiś przycisk alarmowy, ale od ponad pół roku nie mam odwagi sprawdzić co on robi. Okaże się jeszcze że katapulta
A tak serio: oczywiście, powinno coś takiego być. Z przesyłem dźwięku z kabiny i z wozu, w miarę możliwości, co by osoba odbierająca zgłoszenie alarmu mogła posłuchać co się dzieje w wozie. To nie są kosmiczne koszty, to kwestia chęci.
A tak serio: oczywiście, powinno coś takiego być. Z przesyłem dźwięku z kabiny i z wozu, w miarę możliwości, co by osoba odbierająca zgłoszenie alarmu mogła posłuchać co się dzieje w wozie. To nie są kosmiczne koszty, to kwestia chęci.
Teoretycznie w MZA tak właśnie jest. W praktyce, nieprzeszkoleni pracownicy zamiast posłuchać, od razu zaczynają od "panie kierowco, co się dzieje", a słyszy to pół autobusu...Szeregowy_Równoległy pisze:Z przesyłem dźwięku z kabiny i z wozu, w miarę możliwości, co by osoba odbierająca zgłoszenie alarmu mogła posłuchać co się dzieje w wozie.
noidea
Dokładnie, ale kłania się też brak dużych kabin. Na miejscu tego kierowcy 501 najprawdopodobniej zawezwałbym pomoc przez czerwony, gdybym miał oddzielną kabinę. W SU12 lub 18 czy ikarusie z małą kabiną bez zamka od wewnątrz nie ryzykowałbym swoim zdrowiem. Nadal nie uważam, że kierowcy są bezpieczni w autobusach.Adam G. pisze:Teoretycznie w MZA tak właśnie jest. W praktyce, nieprzeszkoleni pracownicy zamiast posłuchać, od razu zaczynają od "panie kierowco, co się dzieje", a słyszy to pół autobusu...
PS. No i nie wierzę, że kierowca nie wiedział, co się dzieje. Pewnie się bał, i nie jest to wyrzut.
"Duże kabiny" wszyscy sobie powtarzają jak mantrę, a jakie to zabezpieczenie? Gwarantuję Ci, jeśli banda dresów będzie miała wrogie zamiary w stosunku do kierowcy, to nawet duża kabina w ich zrealizowaniu nie przeszkodzi.levar pisze:Dokładnie, ale kłania się też brak dużych kabin. Na miejscu tego kierowcy 501 najprawdopodobniej zawezwałbym pomoc przez czerwony, gdybym miał oddzielną kabinę. W SU12 lub 18 czy ikarusie z małą kabiną bez zamka od wewnątrz nie ryzykowałbym swoim zdrowiem. Nadal nie uważam, że kierowcy są bezpieczni w autobusach.
PS. No i nie wierzę, że kierowca nie wiedział, co się dzieje. Pewnie się bał, i nie jest to wyrzut.
noidea
Ale znacznie opóźni dotarcie do kierowcy, który zdąży już wezwać pomoc przez czerwony i może zjawi się jakiś patrol. Przy braku kabiny kierowca nie wciśnie przycisku, mając nóż/pistolet przy szyi.Adam G. pisze:Gwarantuję Ci, jeśli banda dresów będzie miała wrogie zamiary w stosunku do kierowcy, to nawet duża kabina w ich zrealizowaniu nie przeszkodzi.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27692
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jak kierowcy będą bezpieczni, to tym bardziej nie będą reagować.levar pisze:Dokładnie, ale kłania się też brak dużych kabin. Na miejscu tego kierowcy 501 najprawdopodobniej zawezwałbym pomoc przez czerwony, gdybym miał oddzielną kabinę. W SU12 lub 18 czy ikarusie z małą kabiną bez zamka od wewnątrz nie ryzykowałbym swoim zdrowiem. Nadal nie uważam, że kierowcy są bezpieczni w autobusach.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie generalizuj, niektórzy kierowcy zawsze będą siedzieć cicho i udawać, że nic nie widzą, nawet mając kabinę z Rudego 102, a inni będą reagować. U jeszcze innych, takich jak ja, to, czy zareaguję jest ściśle związane z moim własnym bezpieczeństwem, nie mam zamiaru wkraczać na drogę do świętości z przystankiem 'męczeństwo', więc łba nadstawiać nie będę. Duża kabina sporo daje, ciężej ją sforsować, ewentualnie, całkiem trywialnie, można spierdalać przez własne, prywatne drzwi. Niby nieduża różnica, a jednak zmienia całkiem sporo.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27692
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Wszystko pięknie, tylko z doświadczeń zawodowych doskonale wiem, że >90% kierowców i motorkowych nie chce widzieć, co się dzieje na wozie, niezależnie od wielkości kabiny; jak do tej pory doczekałem się jedynie jobów od motorkowego, który stwierdził, iż ma w dupie, że pasażer wyskoczył do mnie z pięściami, i ograniczył się do wręczenia mi telefonu, w którym pan z CR stwierdził, że żadnej policji nie będzie wzywać, i żebym przestał robić sceny bo jestem tylko (cytuję) jebanym kanarem.
[ Dodano: |27 Paź 2010|, 2010 19:30 ]
PS. I nie chodzi o to, że jestem jakimś przeciwnikiem dużych kabin, czy uważam, że każdemu kierowcy należy się wpierdol - niemniej jednak uzasadnianie ich montowania bezpieczeństwem pasażerów jest czystym pierdoleniem.
[ Dodano: |27 Paź 2010|, 2010 19:30 ]
PS. I nie chodzi o to, że jestem jakimś przeciwnikiem dużych kabin, czy uważam, że każdemu kierowcy należy się wpierdol - niemniej jednak uzasadnianie ich montowania bezpieczeństwem pasażerów jest czystym pierdoleniem.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
To dlatego, że większość ma wszystko w dupie ci, których jednak obchodzi co się w wozie dzieje mają nie dostawać dużych kabin? Jedyne do czego może to doprowadzić to to, że tych interesujących się będzie mniej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
W większości przypadków ten twój PS to nawet prawda, ale np. u mnie wielkość i solidność kabiny ma bardzo duży wpływ na to, czy i co zauważam w wozie. Chociażby ze względu na ewentualną możliwość szybkiej ewakuacji. Takich jak ja też trochę, wbrew pozorom, jest. A policję mam w zwyczaju wołać sam.