Informacja pasażerska
: 13 sty 2024, 12:10
To zależy od wagonów, w jednych jest ten dopisek, w innych nie ma, a jeszcze kiedyś czasem bywało "trasa zmieniona", ale chyba teraz już w żadnych wagonach tego nie ma.
To zależy od wagonów, w jednych jest ten dopisek, w innych nie ma, a jeszcze kiedyś czasem bywało "trasa zmieniona", ale chyba teraz już w żadnych wagonach tego nie ma.
RG umie sobie ściągnąć bazę po GSM (jeśli jej brak lub uszkodzenie było problemem) ale to chwilę zajmuje, no i serwer musi wystawiać plik.Po resecie gdy próbowałem się logować do systemu wywalało błąd "brak użytkownika w bazie"
Ale dlaczego od razu dopłacić? RG raczej nie jest wyborem z oszczędności. A Pixel chyba wcale aż taki super nie jest, no i nie ma jeszcze żadnego wdrożenia warszawskiego.Żałują parę groszy, żeby dopłacić do porządnego Simsa czy Pixela
No bo to są najgorsze typy usterek (a z doświadczeń z innych miejsc podejrzewam że i jakość odpisów kierowców jest bardzo różna i często nie można na ich podstawie wywnioskować zupełnie nic).nie do końca radzi sobie z usterkami programów w sterownikach czy w elektronice autobusów, które nie zawsze występują. Nie ma na to procedur.
Często z odpisu kierowcy na pół karty drogowej do zaplecza trafia lakoniczna informacja: "wyświetlacze wyłączają się podczas jazdy". Super dokładna i precyzyjna informacja. Nawet nie wiadomo, czy szukać w kabelkach, czy to problem z oprogramowaniem.
No to na pewno byłby fajny pomysł, ale de facto tu przydałaby się właśnie ta dodatkowa osoba ogarniająca takie tematy od strony bardziej informatycznej. Plus jakieś zautomatyzowane analizy tych danych żeby na bieżąco wykrywać usterki, szczególnie takie pojawiające się nieregularnie.Można by zrobić statystykę usterek SIP z samych danych telemetrycznych ze sterowników. Wszystko zapisuje się do obszernych baz danych. Ale brakuje na to procedur i chęci osób, które tym zarządzają. Dopóki nie ma o to afery ze strony organizatora komunikacji albo mediów, to my wszyscy możemy sobie o tym pisać i pisać.
Trasa zmieniona to tylko po ingerencji motorniczego bez zapowiedzi i wyświetlania przystanków pośrednich. Wcześniej losowo się wyświetlało "trasa skrócona" bo zależało to od tego czy brygada kończyła na Piaski 05 czy Piaski 06 bo tak dane były wprowadzone i tak wozy to czytały. Teraz wszystkie (120Na, 128N i 140N) czytają dane tak samo i tak samo wyświetlają. Różnica jest tylko w zapowiedziach głosowych.Krzysztof_J pisze: ↑13 sty 2024, 12:10To zależy od wagonów, w jednych jest ten dopisek, w innych nie ma, a jeszcze kiedyś czasem bywało "trasa zmieniona", ale chyba teraz już w żadnych wagonach tego nie ma.
Tyle dobrego czytałem o SIMSIE. Tak się cieszyłem, że montują nam to w Jazzach. No właśnie. Cieszyłem. Bo już się nie cieszę. Nie spodziewałem się, że SIMS to może być taka padaka. Także SIMS SIMSOWI nierównyZielonyJamnik pisze: ↑13 sty 2024, 8:42Żałują parę groszy, żeby dopłacić do porządnego Simsa czy Pixela
Ok, ale mówimy tu o R&G serii 6000, która jest padłem. Nie żebym się chwalił, ale od 2017 dopóki Novamedia nie padła współpracowałem na telefon z działem informatycznym NM. Opisywałem im precyzyjnie co się dzieje i z czasem naprawdę zaczęło to lepiej chodzić. Mój wóz był pierwszy, który dostał zmodernizowane chipsety i kamery Samsunga i naprawdę to świetnie działało. Zresztą w wózkach z serii 52xx rzadko się to psuje, najczęściej siada jak wóz stał wiele dni na placu.SU89 pisze: ↑13 sty 2024, 9:43Nie, to nie R&G jest badziewne. To najlepszy miejski przewoźnik zatrzymał się max w 2010 roku, gdzie szczytem było SRG-3100P i zasadniczo wszystko działało, a jak coś się popsuło to już na amen.
Dlaczego tak uważam? Wiesz co się dzieje z twoimi odpisami na resetujące albo zawieszające się wyświetlacze podczas jazdy? Chyba nie muszę odpowiadać, bo wiesz, gdzie to trafia (na pewno nie do dostawcy, by to poprawił). Bo najlepszy miejski przewoźnik zatrzymał się na etapie usterek typu "odpadło koło podczas jazdy" albo "przepalona żarówka" i nie do końca radzi sobie z usterkami programów w sterownikach czy w elektronice autobusów, które nie zawsze występują. Nie ma na to procedur.
Często z odpisu kierowcy na pół karty drogowej do zaplecza trafia lakoniczna informacja: "wyświetlacze wyłączają się podczas jazdy". Super dokładna i precyzyjna informacja. Nawet nie wiadomo, czy szukać w kabelkach, czy to problem z oprogramowaniem.
Moim zdaniem dopóki to tak wygląda, to można sobie pisać i pisać o tym. Przecież wyświetlacze zasadniczo działają, co nie? A to, że musisz czatować z dechą, by w razie czego zarzucić ją za szybę, jak ci R&G nagle zastrajkuje, to już nikogo nie interesuje. Możnaby zrobić statystykę usterek SIP z samych danych telemetrycznych ze sterowników. Wszystko zapisuje się do obszernych baz danych. Ale brakuje na to procedur i chęci osób, które tym zarządzają. Dopóki nie ma o to afery ze strony organizatora komunikacji albo mediów, to my wszyscy możemy sobie o tym pisać i pisać.
Na koniec zadam proste pytanie: jak często widujesz usterki wyświetlaczy u ajentów? A jak często w MZA? I tu i tu jest dokładnie ten sam sprzęt. Tym pytaniem zakończę swój wywód.
Często gęsto w czasie kursu robi się testowanie modułów.MJ pisze: ↑14 sty 2024, 14:35Nie zgodzę się że R&G 6000p to padło. U nas to najpewniejszy system (oczywiście mówięo kompletnym systemie takim jak w MANach czy 62xx. Bardzo rzadko jakiś wóz stoi na niesprawne wyświetlacze. Czasem się zdarza że się zresetują podczas jazdy i trzeba wyjść z kursówki i wejść jeszcze raz by się pojawiła brygadówka. Z Nova Media miewa humorki. Nigdy nie ma 100% pewności że biorąc wóz będzie działać. Jak się uruchomi to czasem nie łapie zasięgu GSM przez co nie ma dostępu do bazy kierowców i linii. Trzeba resetować z wtyczki w elektronice nad kabiną albo dzwoni sama na centralę. Współczuję jeździć z tą muzyczką przez 8 godzin. Interface sterownika jest mało czytelny w przeciwieństwie do 6000p gdzie masz wyróżnione najpotrzebniejsze informacje. Ponadto minęło prawie 9 lat i nadal żeby jakikolwiek napis (nie wybierany przez kursówkę) wyczyścić z wyświetlaczy to trzeba wejść w tryb serwisowy i potem wyjść.
To że ty przychodzisz do wyłączonego autobusu stwierdzić usterkę i działa to nie znaczy, że działa na mieście. Nie rozumiem czemu chwalisz interface, to najsłabsza rzecz. Chodzi topornie, kamery z podglądu wywala dodatkowo się tnąc, a nie pokazuje wcześniejszego przystanku. To, że coś ma duże litery nie oznacza, że jest.MJ pisze: ↑14 sty 2024, 14:35Nie zgodzę się że R&G 6000p to padło. U nas to najpewniejszy system (oczywiście mówięo kompletnym systemie takim jak w MANach czy 62xx. Bardzo rzadko jakiś wóz stoi na niesprawne wyświetlacze. Czasem się zdarza że się zresetują podczas jazdy i trzeba wyjść z kursówki i wejść jeszcze raz by się pojawiła brygadówka. Z Nova Media miewa humorki. Nigdy nie ma 100% pewności że biorąc wóz będzie działać. Jak się uruchomi to czasem nie łapie zasięgu GSM przez co nie ma dostępu do bazy kierowców i linii. Trzeba resetować z wtyczki w elektronice nad kabiną albo dzwoni sama na centralę. Współczuję jeździć z tą muzyczką przez 8 godzin. Interface sterownika jest mało czytelny w przeciwieństwie do 6000p gdzie masz wyróżnione najpotrzebniejsze informacje. Ponadto minęło prawie 9 lat i nadal żeby jakikolwiek napis (nie wybierany przez kursówkę) wyczyścić z wyświetlaczy to trzeba wejść w tryb serwisowy i potem wyjść.
Opisałem swoje odczucia głównie pod kątem bycia kierowcą. Jeżdżę głównie wozami z R&G i naprawdę najprzyjemniej mi sie z tego korzysta. Dla mnie interface jest bardzo czytelny, przy użytkowaniu bez kamer to nie zacina się. Faktycznie podgląd z kamer jest tragiczny i powoduje, że sterownik się zacina, ale ja nie korzystam z takich rzeczy i najchętniej bym to wyłączył, ale nie chce mi się tego przywracać z powrotem. Poza tym na mieście widać ile wozów jeździ z niesprawnym R&G, a ile z Novą Medią. O samej jakości systemu NM świadczy to że w elektrykach z Woronicza jest aktualnie wymianiany na inny. Każdy system ma swoje słabe punkty i dla niektórych częste resetowanie systemu może być denerwujące, dla mnie nie jest to na tyle częste by było uciążliwe.ZielonyJamnik pisze: ↑14 sty 2024, 22:24
To że ty przychodzisz do wyłączonego autobusu stwierdzić usterkę i działa to nie znaczy, że działa na mieście. Nie rozumiem czemu chwalisz interface, to najsłabsza rzecz. Chodzi topornie, kamery z podglądu wywala dodatkowo się tnąc, a nie pokazuje wcześniejszego przystanku. To, że coś ma duże litery nie oznacza, że jest.
To z bazą w Novamedia wystarczy zaczekać max 10min i w większości przypadków sama się pobierze, a przypadku żeby samo mi zadzwoniło na CR to nigdy osobiście nie miałem.
Czy ktokolwiek w specyfikacji przetargowej przewidział w ogóle jakąś gwarancję na działanie tych nowych tablic? To jakaś paranoja żeby wydać mnóstwo pieniędzy na wymianę całego systemu a potem ten praktycznie od razu i tak nie działa.Stary Pingwin pisze: ↑13 sty 2024, 17:46(a to już z bieżącego tematu)
Być może delikatna elektronika w roztrzęsionych jazzach nie zdaje egzaminu.
No trzeba żeby ktoś tam zrobił wreszcie porządek: albo niech w kierownictwie MZA zasiądzie ktoś kumaty, kto podejdzie prawidłowo do problemu, albo niech ZTM narzuci MZA reguły takie jak ajentom.SU89 pisze: ↑13 sty 2024, 9:43To najlepszy miejski przewoźnik zatrzymał się max w 2010 roku, gdzie szczytem było SRG-3100P i zasadniczo wszystko działało, a jak coś się popsuło to już na amen.
Dlaczego tak uważam? Wiesz co się dzieje z twoimi odpisami na resetujące albo zawieszające się wyświetlacze podczas jazdy? Chyba nie muszę odpowiadać, bo wiesz, gdzie to trafia (na pewno nie do dostawcy, by to poprawił). Bo najlepszy miejski przewoźnik zatrzymał się na etapie usterek typu "odpadło koło podczas jazdy" albo "przepalona żarówka" i nie do końca radzi sobie z usterkami programów w sterownikach czy w elektronice autobusów, które nie zawsze występują. Nie ma na to procedur.
[...]
Moim zdaniem dopóki to tak wygląda, to można sobie pisać i pisać o tym. Przecież wyświetlacze zasadniczo działają, co nie? A to, że musisz czatować z dechą, by w razie czego zarzucić ją za szybę, jak ci R&G nagle zastrajkuje, to już nikogo nie interesuje. Możnaby zrobić statystykę usterek SIP z samych danych telemetrycznych ze sterowników. Wszystko zapisuje się do obszernych baz danych. Ale brakuje na to procedur i chęci osób, które tym zarządzają. Dopóki nie ma o to afery ze strony organizatora komunikacji albo mediów, to my wszyscy możemy sobie o tym pisać i pisać.