System informacji pasażerskiej w metrze
Moderator: JacekM
Przysłuchałem się tym nowym komunikatom specjalnym - uważam, że są nieźle nagrane i dobrze, że się pojawiły (choć dziś rano pan maszynista chciał bardzo dobrze wykonać polecenie i puścił każdy komunikat po dwa razy, żeby lepiej się wbiło w pamięć.)
Mam nadzieję też, że podobne pojawią się podczas kolejnego weekendowego wyłączenia z ruchu niektórych stacji - wówczas będą naprawdę przydatne, bo sporo pasażerów słucha tych komunikatów. Komunikaty te nie są odtwarzane już podczas postoju na stacjach, ale w trakcie jazdy pociągu. Dziś za to w moim "ulubionym" składzie 21 po wyemitowaniu komunikatu między stacjami Świętokrzyska i Ratusz znowu wysiadło nagłośnienie. Nie było sygnału ani zapowiedzi stacji, a tym razem były to godziny szczytu. Idąc za radą z wawkomu postanowiłem zawiadomić o tym dyspozytora na jednej z bielańskich stacji. Mimo że próbowałem się połączyć, nie było żadnej reakcji. Być może dyspozytor był zajęty, ale co ciekawe podczas moich prób przechodzili obok mnie panowie ze służb technicznych metra z krótkofalówkami, nikt się nie zainteresował, dlaczego próbuję się z kimś połaczyć. Niby nie ma co robić afery, bo to może się wydać błaha sprawa, ale przecież w dobie zamachów terrorystycznych chyba nie w ten sposób powinno się traktować pasażerów, którzy chcą o czymś poinformować. Bo nikt niczego nie będzie chciał zgłaszać, skoro będzie lekceważony. I to zarówno przez maszynistów (wystarczy wspomnieć dyskusję o zasadności używania przycisku alarmowego w metrze), dyspozytorów, pracowników technicznych. itp
-
metron
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Komunikaty podawane są różnie, w zależności od maszynisty.
Powody łączenia się z żółtego telefonu mogą być setki i nie wiem, czy panowie mieli podstawy sądzić, że Twoje starania były bezskuteczne. Może zresztą pomyśleli, że gdyby wystąpiła sytuacja zagrożenia "w dobie zamachów terrorystycznych", gdybyś miał sprawę niecierpiącą zwłoki, to przerwałbyś bezskuteczne próby połączenia się z dyspozytorem, a zwrócił się bezpośrednio do nich
Napisz wniosek / skargę - może będzie miała szansę trafić na zaszczytne miejsce obok pomysłu puszczenia składów 8-wagonowych jako sposobu na rozładowanie tłoku
Powody łączenia się z żółtego telefonu mogą być setki i nie wiem, czy panowie mieli podstawy sądzić, że Twoje starania były bezskuteczne. Może zresztą pomyśleli, że gdyby wystąpiła sytuacja zagrożenia "w dobie zamachów terrorystycznych", gdybyś miał sprawę niecierpiącą zwłoki, to przerwałbyś bezskuteczne próby połączenia się z dyspozytorem, a zwrócił się bezpośrednio do nich
Napisz wniosek / skargę - może będzie miała szansę trafić na zaszczytne miejsce obok pomysłu puszczenia składów 8-wagonowych jako sposobu na rozładowanie tłoku
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Nie dzwoniłem z żółtego telefonu, tylko korzystałem z interkomu, który jest na bielańskich stacjach. Można się za jego pomocą połączyć z dyspozytorem lub z kimś z obsługi. I jest tam tylko jeden przycisk.
[ Dodano: |9 Kwi 2010|, 2010 23:19 ]
[ Dodano: |9 Kwi 2010|, 2010 23:19 ]
I tu Cię zaskoczę - zwróciłem się także bezpośrednio do nich. Ale później. Nic by się zresztą nie stało im, jakby się zainteresowali zamiast sobie gadać w pracy.MeWa pisze:przerwałbyś bezskuteczne próby połączenia się z dyspozytorem, a zwrócił się bezpośrednio do nich
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie jestem pewien, ale z interkomu możesz się połączyć z dyżurnym stacji, a nie dyspozytorem linii, któremu należałoby zgłaszać nieprawidłowości w funkcjonowaniu pociągów.
Dyżurny stacji najpewniej był na obchodzie stacji, więc siłą rzeczy nie mógł odpowiedzieć.

Dyżurny stacji najpewniej był na obchodzie stacji, więc siłą rzeczy nie mógł odpowiedzieć.
Gadanie w pracy nie jest zabronione, nie możesz oczekiwać, że wszyscy będą na Twoje skinięcie palca. Szkoda, że nie miałeś pretensji do pani sprątającej albo pilnującej toaletfraktal pisze:. Nic by się zresztą nie stało im, jakby się zainteresowali zamiast sobie gadać w pracy.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Dyżurny stacji chyba może przekazać to dalej. Żółty telefon był na drugim końcu, nie chciało mi się tam iść. Poza tym ja nie oczekuję wcale, że będą na moje skinięcie palca, przyznałem, że sprawa była błaha, problem w tym, że powinni zwracać uwagę na to, co się dzieje na stacji. Nawet po to, żeby mi ewentualnie pogrozić wlepieniem mandatu za nieuzasadnione użycie przycisku. A naprawdę jak zamachowcy będą chcieli uderzyć w Warszawie, jest bardzo prawdopodobne, że uderzą w metro. Dlatego ważne jest zwracanie uwagi na pasażerów, chcących zgłosić nieprawidłowości w funkcjonowaniu metra. Nawet Twój komentarz sprawia, że na drugi raz po prostu to wszystko oleję i nie będę nic zgłaszał.MeWa pisze:Gadanie w pracy nie jest zabronione, nie możesz oczekiwać, że wszyscy będą na Twoje skinięcie palca. Szkoda, że nie miałeś pretensji do pani sprątającej albo pilnującej toalet
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
żółte telefony są na obu końcach peronu, od windy też niedaleko.fraktal pisze:Dyżurny stacji chyba może przekazać to dalej. Żółty telefon był na drugim końcu, nie chciało mi się tam iść.
Tobie się tylko wydaje, że powinni zwracać. Do wystawienia mandatu nie mieliby żadnego prawa (nie są od tego). A nawet gdyby Ci pogrozili, to pisałbyś to samo - że czujesz się zastraszany i lekceważony i już nic nie będziesz zgłaszał.fraktal pisze:problem w tym, że powinni zwracać uwagę na to, co się dzieje na stacji. Nawet po to, żeby mi ewentualnie pogrozić wlepieniem mandatu za nieuzasadnione użycie przycisku
I tak - zrzucaj swoją podejrzliwość i rozszczeniowość na mnie
dobrze powiedziane - jak będą chcieli, a nie wydaje mi się, żeby było realne zagrożenie. A jak będą chcieli, to i tak uderzą.fraktal pisze:A naprawdę jak zamachowcy będą chcieli uderzyć w Warszawie
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
To nie jest żadna roszczeniowość, gdyby wszyscy zwracali uwagę na nieprawidłowości, po prostu byłoby bezpieczniej. Na ulicach, w mieście, wszędzie.MeWa pisze:tak - zrzucaj swoją podejrzliwość i rozszczeniowość na mnie
Gdyby mi pogrozili, to na pewno nie mógłbym zarzucić im braku czujności. A brak działającego sygnału w godzinach szczytu w istotny sposób wpływa na bezpieczeństwo pasażerów w tłoku oraz na płynność ruchu metra, jeśli wziąć pod uwagę pasażerów wbiegających w ostatniej chwili i blokowanie drzwi.MeWa pisze:Do wystawienia mandatu nie mieliby żadnego prawa (nie są od tego). A nawet gdyby Ci pogrozili, to pisałbyś to samo - że czujesz się zastraszany i lekceważony i już nic nie będziesz zgłaszał.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
No dobrze - ale po co mi to mówisz? Nie pracuję jako dyspozytor ruchu w metrze (z którym zresztą nie próbowałeś się połączyć).
I wydaje mi się wysoko wątpliwe, żeby panowie dysponowali zdolnościami telepatycznymi i znali Twój problem.
I wydaje mi się wysoko wątpliwe, żeby panowie dysponowali zdolnościami telepatycznymi i znali Twój problem.
zgoda - większość jendka woli bezproduktywnie jęczeć potem.fraktal pisze:To nie jest żadna roszczeniowość, gdyby wszyscy zwracali uwagę na nieprawidłowości, po prostu byłoby bezpieczniej. Na ulicach, w mieście, wszędzie.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Zgoda, dlatego mogliby podejść i zapytać, co się stało.MeWa pisze:I wydaje mi się wysoko wątpliwe, żeby panowie dysponowali zdolnościami telepatycznymi i znali Twój problem.
A napisałem to dlatego, że wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby mi tym mandatem istotnie pogrozili, bo jednak moja uwaga byłaby w jakiś sposób istotna.MeWa pisze:No dobrze - ale po co mi to mówisz? Nie pracuję jako dyspozytor ruchu w metrze (z którym zresztą nie próbowałeś się połączyć).
Przecież do dyżurnego stacji możesz się zgłaszać w różnych sprawach - na przykład o niedziałającą windę, a wówczas ci panowie byliby chyba odpowiedni. Wystarczy trochę więcej wyobraźni.MeWa pisze:Jak idziesz do szpitala, to oczekujesz, że diagnozy udzieli Ci ochroniarz na wejściu?
dla mnie Twój problem jest MOCNO urojony.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Jak idziesz do sklepu, to nie kupujesz produktu od dostawcy czy układacza na półkach, tylko płacisz kasjerce... 
Co do Panów, to nie wiem, zakres ich obowiązków może być inny - windy generalnie serwisuje zewnętrzna firma, a tamte najpewniej znajdują się jeszcze na gwarancji. I tak myślę, że dyżurny miałby większe podstawy do decydowania jakie osoby wysłać do danego zdarzenia, niż Ty
Co do Panów, to nie wiem, zakres ich obowiązków może być inny - windy generalnie serwisuje zewnętrzna firma, a tamte najpewniej znajdują się jeszcze na gwarancji. I tak myślę, że dyżurny miałby większe podstawy do decydowania jakie osoby wysłać do danego zdarzenia, niż Ty
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Jeden z tych panów majstrował kiedyś coś przy windzie, więc chyba należało to także do jego obowiązków. Przecież ja bym nikogo nie wysyłał ani nie zmuszał, zgłosiłbym problem, a oni, jako że mieli krótkofalówki, mogliby przekazać go dalej, jeśli by stwierdzili, że to nie są ich kompetencje.MeWa pisze:Co do Panów, to nie wiem, zakres ich obowiązków może być inny - windy generalnie serwisuje zewnętrzna firma, a tamte najpewniej znajdują się jeszcze na gwarancji. I tak myślę, że dyżurny miałby większe podstawy do decydowania jakie osoby wysłać do danego zdarzenia, niż Ty
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Na tej stacji? Rozpoznałeś twarz?
Na marginesie - dyżurny zazwyczaj ma podgląd z dyżurki na funkcjonowanie urządzeń stacji i to on odpowiada za funkcjonowanie stacji, a nie panowie technicy.

Trzeba było od razu zgłosić, a nie mieć pretensje, że się nie interesują Twoim losem! A przede wszystkim wystarczyło zadzownić z żółtego telefonu bezpośrednio do dyspozytora liniifraktal pisze:Przecież ja bym nikogo nie wysyłał ani nie zmuszał, zgłosiłbym problem, a oni, jako że mieli krótkofalówki, mogliby przekazać go dalej, jeśli by stwierdzili, że to nie są ich kompetencje.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]