- Zniesienie 100-milionowej dotacji budżetowej do Funduszu Kościelnego. Z niego finansowane są m.in. składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne duchownych. Mieliby oni sami opłacać te składki.
Jak najbardziej za

- Likwidacja ulgi kościelnej. Nie można byłoby już odliczyć od podstawy opodatkowania darowizny na Kościół.
Tutaj bym pomyślał nad możliwością odpisania 1% podatku dochodowego na rzecz związków wyznaniowych...
- Zlikwidowane miałyby być zwolnienia obiektów sakralnych od podatku od nieruchomości.
Oczywiście, że tak, jednak stopniowo - po 10% rocznie.
- Opodatkowanie datków na tzw. tacę.
Jak dla mnie głupota i to kompletna. Zdecydowanie jestem przeciwny. Natomiast ryczałt od opłat za chrzest, komunię, ślub, pogrzeb jak najbardziej można wprowadzić.
- "W akcie dobrej woli" Kościół miałby wycofać wnioski o zwrot nieruchomości, które czekają na rozpatrzenie przez komisję majątkową. Przy okazji można by zaoszczędzić na pensji członków tej komisji.
Moim zdaniem najlepiej by było zlikwidować tą komisję...
- Na dotację budżetową nie mogłyby już liczyć wydziały teologiczne (zgodnie z konkordatem państwo może, a nie musi udzielać im pomocy finansowej).
Oczywiście, że za. Jednak jeśli na uczelni teologicznej byłyby prowadzone studia na kierunkach świeckich, to dofinansowanie jak dla każdej uczelni.
- SLD nie przepuścił biskupom. Wzywa ich do płacenia normalnych podatków, takich jakie uiszczają wikariusze i proboszczowie. Autor ekspertyzy proponuje też akcję "WyPITaj swojego biskupa".
Hm, moim zdaniem każdy duchowny powinien płacić takie same podatki... Traktowani powinni być jako zwykła grupa zawodowa...
Według Jarosława Gowina z PO pomysły SLD nie mają żadnych szans, by zaistnieć. - To czysto propagandowa inicjatywa. Świadczy o tym, że partii Grzegorza Napieralskiego brakuje pomysłów, skoro musi stale odwoływać się do resentymentów antyklerykalnych - stwierdza Gowin.
Ja bym z tym polemizował. Skoro cięcia są wszędzie, w tym i w służbie zdrowia, to czemu nikt nie rusza kasy dla kleru?