Strona 60 z 263
: 28 cze 2008, 19:36
autor: MANiek
jacek pisze:MANiek pisze:Wie pan coś na temat zniknięcia dyspozytora z pieniędzmi?
- Zaistniała taka sytuacja. Potwierdził to prezes spółki i kierownik oddziału Redutowa. Dyspozytor po kilku dniach się znalazł, a pieniądze prawdopodobnie nie. Nikt nie chce ujawnić informacji dotyczących tej sprawy. Niedopuszczalna jest taka sytuacja, że giną pieniądze i nie informuje się o tym organów ścigania.
Wiadomo ile pieniędzy zniknęło ?
- Z informacji jakie posiadam od kierownika oddziału Redutowa, była to kwota rzędu około 24 tysięcy złotych.
Moze to jest z jakiegoś serialu z lat 70/80

Też tak pomyślałem,ale poczekajmy,może ktoś potwierdzi.
: 28 cze 2008, 19:54
autor: Jamnik
wiadomości24.pl pisze:Kiedy zaczęły się poważne problemy na linii kierowcy-zarząd MZA?
- Problem zaczął się kiedy pieniądze otrzymane od miasta na podwyżki pensji MZA zamieniło na dodatek efektywnościowy. Ten dodatek nie jest dla wszystkich. Nie dostają go m.in. pracownicy korzystający z urlopu na żądanie, mający zwolnienia lekarskie lub związkowcy korzystający z oddelegowań doraźnych.
Zgadza się i bardzo dobrze, że tak jest. A z tymi urlopami na żądanie to nie uściślili, że chodzi tylko i wyłącznie o te zgłoszone nie wcześniej niż 3 dni przed terminem.
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ogólnie całość bardzo tendencyjna.

: 28 cze 2008, 20:04
autor: MANiek
Jamnik pisze:wiadomości24.pl pisze:Kiedy zaczęły się poważne problemy na linii kierowcy-zarząd MZA?
- Problem zaczął się kiedy pieniądze otrzymane od miasta na podwyżki pensji MZA zamieniło na dodatek efektywnościowy. Ten dodatek nie jest dla wszystkich. Nie dostają go m.in. pracownicy korzystający z urlopu na żądanie, mający zwolnienia lekarskie lub związkowcy korzystający z oddelegowań doraźnych.
Zgadza się i bardzo dobrze, że tak jest. A z tymi urlopami na żądanie to nie uściślili, że chodzi tylko i wyłącznie o te zgłoszone nie wcześniej niż 3 dni przed terminem.
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ogólnie całość bardzo tendencyjna.

A czy ktoś wie,czy w Tramwajach Warszawskich też jest problem z tym dodatkiem?
: 28 cze 2008, 22:04
autor: kajo
Bo to "dziennikarstwo obywatelskie" (załeże się, że to jakiś związkowiec sam napisał, co by zdobyć argumenty do walki i poparcie spłeczne.)
: 29 cze 2008, 13:18
autor: Solaris
MANiek pisze:...Problem zaczął się kiedy pieniądze otrzymane od miasta na podwyżki pensji MZA zamieniło na dodatek efektywnościowy...
To akurat jest szczerą prawdą. Od 1.01.2008 ( nie później jednak niż do końca 03.2008) miały być wliczone w stawkę godzinową. Jak do tej pory nie są.
Co się tyczy urlopu na żądanie, jak sama nazwa wskazuje, można go zażądać w każdej chwili. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, na trzy dni naprzód, że będzie go potrzebował akurat tego konkretnego dnia. Pomijam tu sytuacje patologiczne, z rodzaju "zawsze 10-tego" (czyli po pensji).
: 29 cze 2008, 13:25
autor: fraktal
Solaris pisze:Co się tyczy urlopu na żądanie, jak sama nazwa wskazuje, można go zażądać w każdej chwili. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, na trzy dni naprzód, że będzie go potrzebował akurat tego konkretnego dnia. Pomijam tu sytuacje patologiczne, z rodzaju "zawsze 10-tego" (czyli po pensji).
Ale zrozum, że jak dajmy na to pięciu czy dziesięciu Twoich kolegów po fachu zażąda w ostatniej chwili urlopu na żądanie, to firma ma problem z zapewnieniem zastępstwa i w skrajnych przypadkach dany kurs może nie zostać zrealizowany, a w najlepszym razie trzeba kombinować wóz z innej zajezdni. To są kłopoty dla firmy i straty finansowe.
: 29 cze 2008, 13:42
autor: Solaris
fraktal pisze:Solaris pisze:Co się tyczy urlopu na żądanie, jak sama nazwa wskazuje, można go zażądać w każdej chwili. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, na trzy dni naprzód, że będzie go potrzebował akurat tego konkretnego dnia. Pomijam tu sytuacje patologiczne, z rodzaju "zawsze 10-tego" (czyli po pensji).
Ale zrozum, że jak dajmy na to pięciu czy dziesięciu Twoich kolegów po fachu zażąda w ostatniej chwili urlopu na żądanie, to firma ma problem z zapewnieniem zastępstwa i w skrajnych przypadkach dany kurs może nie zostać zrealizowany, a w najmniejszym razie trzeba kombinować wóz z innej zajezdni. To są kłopoty dla firmy i straty finansowe.
Są to naprawdę rzadkie przypadki, żeby tylu naraz wzięło "UnŻ". Dla uniknięcia takich sytuacji są dyżurni. Tak więc, nie widzę tu kłopotu dla firmy i strat finansowych.
Możesz oczywiście zarzucić mi, że właśnie ci dyżurni są stratami finansowymi (ponieważ trzeba im zapłacić, nawet jeżeli nie wyjadą). Oni muszą być, choćby po to, żeby móc wysłać rezerwę, za zdefektowany/skolidowany wóz na mieście. Tak więc można to uznać za skalkulowane koszta firmy i jako argument, raczej odpada.
: 29 cze 2008, 15:04
autor: Jamnik
Solaris pisze:Dla uniknięcia takich sytuacji są dyżurni.
Pod warunkiem, że są.

: 29 cze 2008, 16:12
autor: jacek
Solaris pisze:Są to naprawdę rzadkie przypadki, żeby tylu naraz wzięło "UnŻ". Dla uniknięcia takich sytuacji są dyżurni. Tak więc, nie widzę tu kłopotu dla firmy i strat finansowych.
Sa to raczej nagminne przypadki po 10 kazdego miesiaca, własnie wtedy wszyscy przewoznicy bez wyjatku maja najwieksze problemy z obsadzeniem brygad, bo tych rezerwowych zasadniczo na "dzieńdobry" brakuje
Solaris pisze:Możesz oczywiście zarzucić mi, że właśnie ci dyżurni są stratami finansowymi (ponieważ trzeba im zapłacić, nawet jeżeli nie wyjadą). Oni muszą być, choćby po to, żeby móc wysłać rezerwę, za zdefektowany/skolidowany wóz na mieście. Tak więc można to uznać za skalkulowane koszta firmy i jako argument, raczej odpada.
Dyzurny siedzacy, czy jezdzący przecież i tak ma płacone, więc twój argument jest obalony.
Jak mozna uznać skalkulowane koszta ktoregoś przewoznika, skoro nikt nie jest w stanie przewidzieć ile "moczymord" zapije i nie stawi się do pracy, a co za tym idzie , ile brygad nie zostanie obsadzonych, idac dalej za ciosem, jakie ewentualne kary za niezraalizowane kursy zaserwuje ZTM

: 29 cze 2008, 20:42
autor: Solaris
Jamnik pisze:Solaris pisze:Dla uniknięcia takich sytuacji są dyżurni.
Pod warunkiem, że są.

Zdziwisz się, są
jacek pisze:Solaris pisze:Są to naprawdę rzadkie przypadki, żeby tylu naraz wzięło "UnŻ". Dla uniknięcia takich sytuacji są dyżurni. Tak więc, nie widzę tu kłopotu dla firmy i strat finansowych.
Sa to raczej nagminne przypadki po 10 kazdego miesiaca, własnie wtedy wszyscy przewoznicy bez wyjatku maja najwieksze problemy z obsadzeniem brygad, bo tych rezerwowych zasadniczo na "dzieńdobry" brakuje
Solaris pisze:Możesz oczywiście zarzucić mi, że właśnie ci dyżurni są stratami finansowymi (ponieważ trzeba im zapłacić, nawet jeżeli nie wyjadą). Oni muszą być, choćby po to, żeby móc wysłać rezerwę, za zdefektowany/skolidowany wóz na mieście. Tak więc można to uznać za skalkulowane koszta firmy i jako argument, raczej odpada.
Dyzurny siedzacy, czy jezdzący przecież i tak ma płacone, więc twój argument jest obalony.
Jak mozna uznać skalkulowane koszta ktoregoś przewoznika, skoro nikt nie jest w stanie przewidzieć ile "moczymord" zapije i nie stawi się do pracy, a co za tym idzie , ile brygad nie zostanie obsadzonych, idac dalej za ciosem, jakie ewentualne kary za niezraalizowane kursy zaserwuje ZTM

Tak się składa, że przez jakiś czas pracowałem na dyspozytorni i wspomniana przez Ciebie nagminność, nie występowała.
Ubawił mnie ten kawałek o "moczymordach", przewidywalności i nie wyjeżdżaniu planem. Problem z wyjechaniem planem, należał do rzadkości. Prędzej mieliśmy problem z wozami, niż z ludźmi.
Ale co ja tam mogę wiedzieć, jestem przecież prostym kierowcą.
: 29 cze 2008, 20:44
autor: Jamnik
Solaris pisze:Jamnik pisze:Pod warunkiem, że są.

Zdziwisz się, są 
To Ty się zdziwisz.

Nie wszędzie jest tylu kierowców co na R-3. Chociażby R-2 często nie wychodzi z planem.
: 04 lip 2008, 8:32
autor: dzidek
Od tego miesiąca grupa ponad 10 kierowców ze wschodu rozpocznie swoją pracę na zajezdni Kleszczowa. Kierowcy ci będą jeździć wyłącznie na linii 189 i będą mieli własne biuro w pomieszczeniu dawnej dyspozytornii na Kleszczowej.
: 04 lip 2008, 8:38
autor: Glonojad
Czy Twoja sygnaturka jest recenzją tego pomysłu, czy to zbieg okoliczności?

: 04 lip 2008, 8:52
autor: jacek
dzidek pisze:Od tego miesiąca grupa ponad 10 kierowców ze wschodu rozpocznie swoją pracę na zajezdni Kleszczowa
Czyzby ostatnia deska ratunku dla R11?
Ponoć na R11 kierowcy przezucani są z innych zakladow, czy braki kadrowe sa az tak olbrzymie? Ponoć na R13 przyjmują tylko zatrudniają tylko kierowców na nocki, bo ponoć mają już wszystko obsadzone+rezerwa
dzidek pisze:Kierowcy ci będą jeździć wyłącznie na linii 189
Dlaczego akurat 189?
Posmigaja troche na tej lini, to im sie odechce pracy
Mogliby im dac na poczatek coś lzejszego, aby ich zachęcic
dzidek pisze: będą mieli własne biuro w pomieszczeniu dawnej dyspozytornii na Kleszczowej
Po co im biuro?
Przecież w karciochy można pogrywać niemal wszedzie

: 04 lip 2008, 9:18
autor: dzidek
inż. Glonojad pisze:Czy Twoja sygnaturka jest recenzją tego pomysłu, czy to zbieg okoliczności?

Póki co nie miałem "przyjemności" z nimi jechać więc zbieg okoliczności ale za jakiś czas ... kto wie może będzie adekwatna do obecnej sytacji
jacek pisze:Dlaczego akurat 189?
Może dlatego, że kierowcy z R11 nie lubią tej linii
jacek pisze:Po co im biuro?
Przecież w karciochy można pogrywać niemal wszedzie

Zatrudnia ich jakaś firma, której MZA płaci za pracę kierowców a następnie ta firma coś dla siebie zostawia i resztę daje "swoim" kierowcom. I na starej dyspozytornii jest biuro tej firmy.