Bastian pisze:I całe Poraje będziesz w DS woził co 20 minut? Wszystkich zresztą? Tarchomin jest klasyczną sypialnią, w DS potok jest mniejszy o tyle, że opłaca się go wozić jedną linią, za to częstą (508).
A kto taki mieszka na Porajach, żeś się tak przejął?

Twoja (wasza) wizja komunikacji w DŚ jest trochę krzywdząca dla Tarchomina, bo wszystkie linie przyjeżdżają nań z Nowodworów i są już jednak w sporej części zapełnione. Zważ, że nie postuluję całkowitego rozdzielenia potoków, nawet jeśli chodzi o linie czerwone - zostaje przecież 510. A ono też dowozi do metra, jakby je skoordynować z E4 i E8, to powinno zagrać

Chociaż powroty byłyby z różnych przystanków

Wogóle mocno nurtuje mnie to 510 i jego współegzystowanie z planowanymi 508, E4 i E8. Bo jeśli ma ono służyć podróżom bezpośednim do Arkadii, na Jana Pawła, czy do Dworca Centralnego, to niewątpliwie rano będzie równo zgarniać także potoki do-metrowe, jak typowe dowozówki wymienione powyżej. A zatem jej wykorzystanie ma szansę być bardzo nierównomierne
[ Dodano: Nie 18 Maj, 2008 13:18 ]
emdegger pisze:(...) jak radzą sobie autobusy na Al. JP II, i czy 520 miałoby tam sens
I do jakich doszedłeś Waść wniosków?

Od zawsze koncepcja ta wzbudzała mój entuzjazm i ją popierałem - oczywiście w wariancie przez Żeromskiego i przy kompleksowym rozwiązaniu sprawy Ostrobramskiej (bo takie 520 możnaby wytrasować tak przez Waryńskiego i np. Emilii Plater, jak i przez Chałubińskiego). Kiedy metro wraz z dowozówkami efektywnie dowiezie Bielany w ciąg Marszałkowskiej, to nieobsłużonym tramami rejonom tej dzielnicy dowóz na drugi główny ciąg N-S miasta przydałby się jak znalazł. Zresztą i Ostrobramskiej by się przecież przydał. Pomijając już tranzytową rolę takiej linii, bo niby dlaczego - z powodu metra - mielibyśmy likwidować bezpośrednie połączenia (od lat funkcjonujące) dzielnic, w które metro nie dociera i nigdy nie dotrze (pomijam tu styczność takiego 520 z metrem na SŁODOWCU, MARYMONCIE i POLITECHNICE, jako nieuniknioną)
