: 13 lut 2011, 17:36
W żadnym wypadku. To człowiek decyduje, jak hamuje i w jakich okolicznościach.Glonojad pisze:Fajnie, tylko to powinien realizować program Nieomylnej Firmy Knorr Bremse.
W żadnym wypadku. To człowiek decyduje, jak hamuje i w jakich okolicznościach.Glonojad pisze:Fajnie, tylko to powinien realizować program Nieomylnej Firmy Knorr Bremse.
Spróbuj zluzować hamowanie w 13NMichał J pisze:Hamując każdym pojazdem, należy stopniowo zluzować pod koniec hamowania, żeby nie było szarpnięcia.
No niezbyt.chester pisze:W żadnym wypadku. To człowiek decyduje, jak hamuje i w jakich okolicznościach.
A w pociagu klasycznym da sie ? Nie, no to masz odpowiedz.Michał J pisze:Możesz rozwinąć?
Pozwolę sobie dorzucić trzecią: w 3120 (i zapewne innych SWINGach), gdzieś w tylnej części jest jakieś urządzenie, które się okresowo włącza i wyłącza, przy czym okresy włączenia do okresów wyłączenia są jak 3:1. Problem z urządzeniem w tym konkretnym SWINGu jest taki, że piszczy ono przeraźliwie. Przez pierwszych kilka przystanków można to przeżyć, ale po pewnym czasie człowiek mimochodem przed oczami ma obraz wiertarki wiercącej mu dziurę w mózgu i pragnie jak najprędzej opuścić niegościnny pojazd.przewoz pisze:Mam jeszcze dwie uwagi co do Swingów:
> w każdym z nich na ciemnych górnych panelach ozdobnych (tzn listwach) widzę sporo kurzu. Skąd on tam się bierze? Nie mówcie, że zklimy (co to by była za klima, filtry).
> uwaga co do jakości: w 312x widziałem w ub. tyg. wywleczoną spoinę wykładziny podłogi... Mam nadzieję, że szybko to poprawili, bo inaczej znam już przyszłość - w niektórych EN57 po modernizacji po prostu wykładzina odchodzi wtedy...
Jako, że ostatnio mam dziwną tendencję do trafiania samych SWINGów gdziekolwiek bym nie jechał (dzisiaj trzy SWINGi na cztery przejazdy tramwajem) to pomarudzę dalej - wagon 3145:przewoz pisze:Mam jeszcze dwie uwagi co do Swingów:
> w każdym z nich na ciemnych górnych panelach ozdobnych (tzn listwach) widzę sporo kurzu. Skąd on tam się bierze? Nie mówcie, że zklimy (co to by była za klima, filtry).

Problem leży najprawdopodobniej w czujnikach temperatury. One notorycznie pokazują jakieś dziwne wskazania, np. podczas mrozów 15 st. na zewnątrz, 30 st. na wozie a 40 w kabinie. Więc komputer stosuje wtedy chłodzenie, skoro widzi, ze jest upał. Teoretycznie mozna włączyć tryb "max", ale on zaraz przełączy się z w/w powodu. A znajomy miał nawet takiego uparciucha, że rozłączał jazdę przy trybie max. Jak wyłączone jest wszystko, to pasażerowie się upominają, więc włącza się auto (na chłodzenie). Motorowi odpisują, nawet zjazdy na chłód się zdarzają, ale jak widać nie mogą z tym sobie poradzić, tylko raz trafiłem na grzejącego, chyba z Pragi był.Adam G. pisze: A z ogrzewaniem to coś jest na rzeczy, ale problem tkwi chyba w przeszkoleniu motorowych. Trafiałem na Swingi, w których było naprawdę zimno (choć i tak cieplej niż w 13N...), ale przynajmniej raz trafiłem na taką saunę, że nie miałem się już z czego rozbierać. Myślę, że nie zależy to od konkretnej sztuki, lecz od ustawień które w danym momencie wybrał motorniczy.
Może z prost z fabryki przyjechał?rhemek pisze:Takie ekrany to jeszcze sa ok, ja wczoraj jechalem solarisem, w ktorym wszystkie byly oklejone folia, i dzieki niej nic nie bylo widac...
nie, byl w srodku mocno juz uzywany..., linia 401, 11.48 z marysina we wtorekfluger pisze:Może z prost z fabryki przyjechał?rhemek pisze:Takie ekrany to jeszcze sa ok, ja we wtorek jechalem solarisem, w ktorym wszystkie byly oklejone folia, i dzieki niej nic nie bylo widac...
Ja w pierwszej chwili pomyślałem, że to taki wzorek na tle do plakatu. Całkiem ładny.Siecool pisze:Pomyślałbym, że to odosobniony przypadek, gdyby nie to, że:
a) wszystkie monitorki (poza koralami) wyglądały podobnie;
b) wcześniej jechałem 3143 i było to samo, też tylko korale były czyste.
Zasadniczo rozwiązane to miało być tak:przewoz pisze:No niezbyt.chester pisze:W żadnym wypadku. To człowiek decyduje, jak hamuje i w jakich okolicznościach.
Jak trzymasz siłę hamowania X, to jeżeli nie ruszasz nastawnikiem hamulca, to znaczy że nie chcesz zmienić siły hamowania na X+...
A tak się teraz dzieje (ni z gruszki ni z pietruszki nagle skład staje w miejscu, czego nie chcieliśmy).