Strona 60 z 153

: 26 gru 2010, 16:43
autor: jgas
Mam takie subiektywne odczucie, że kierowcy nocników bardziej reagują na to, co się dzieje na wozie. Parę razy byłem świadkiem, jak kierowca kazał zamknąć ryje lub zgasić pety rozweselonej młodzieży. Albo nakazał wysiadkę człowiekowi pijanemu w takim stopniu, że mógł zanieczyścić wóz.
Jak już wejdę do nocnego, czuję się naprawdę bezpiecznie.

: 26 gru 2010, 16:47
autor: Wolfchen
reserved pisze:Czy może to tylko jakieś pojedyncze przypadki a na ogół jeździ się bezpiecznie?
Nie odczuwam różnicy pomiędzy jazdą nocnym a dziennym. No, w nocy z piątku na sobote bywa "ciekawie", ale to już i wieczorem się zdarza. :-k
jgas pisze:Mam takie subiektywne odczucie, że kierowcy nocników bardziej reagują na to, co się dzieje na wozie.
Tu bym polemizował ;)

: 26 gru 2010, 18:14
autor: zzz
jgas pisze:Mam takie subiektywne odczucie, że kierowcy nocników bardziej reagują na to, co się dzieje na wozie.
Oj tak jak pare lat temu w stanie mocno wskazujacym na spozycie zasnalem w nocnym i ktos w tym czasie "pozyczyl" sobie moj portfel to kierowca wyrzucajac mnie z autobusy na petli powiedzial, ze odwiedzili mnie koledzy w podrozy. ALe poza ta jedna przygoda nic mi sie nigdy w nocnym nie stalo, a jezdze nocnymi calkiem czesto.

: 26 gru 2010, 19:49
autor: Walas
zzz pisze:ALe poza ta jedna przygoda nic mi sie nigdy w nocnym nie stalo, a jezdze nocnymi calkiem czesto.
Tak samo jak ja. Ja też jezdzę N85 i tylko raz się ktoś do mnie przyczepił, ale szybko się odczepił a tak to spokój. Co do atmosfery w nocnych to raz w N85 był taki przypadek że jakaś pani o kuli chciała wysiąść na Dzieci Warszawy w kier. Pruszkowa, ale do drzwi zaczęła wstawać kiedy kierowca je otworzył i zanim do nich doszła to kierowca je zamknął to ona zaczęła się drzeć na cały autobus i poszła dko kabiny kierowcy i zaczęła walić tą kulą w jego kabinę, na szczęście to był IK280 z dużą kabiną i potem zaczęła się drzeć że pies i kot jej umrze z głodu, bo ostatnie jedzenie dostali o 20:00 jak wychodziła z domu(a była ok. 0:15) i potem zaczęła plić szluga i pić piwo i paliła jednego za drugim. I dlatego ja nie lubi jeżdzić nocnymi, ale jak trzba to trzeba.

: 26 gru 2010, 20:38
autor: SG
Walas pisze:
zzz pisze:ALe poza ta jedna przygoda nic mi sie nigdy w nocnym nie stalo, a jezdze nocnymi calkiem czesto.
Tak samo jak ja. Ja też jezdzę N85 i tylko raz się ktoś do mnie przyczepił, ale szybko się odczepił a tak to spokój. Co do atmosfery w nocnych to raz w N85 był taki przypadek że jakaś pani o kuli chciała wysiąść na Dzieci Warszawy w kier. Pruszkowa, ale do drzwi zaczęła wstawać kiedy kierowca je otworzył i zanim do nich doszła to kierowca je zamknął to ona zaczęła się drzeć na cały autobus i poszła dko kabiny kierowcy i zaczęła walić tą kulą w jego kabinę, na szczęście to był IK280 z dużą kabiną i potem zaczęła się drzeć że pies i kot jej umrze z głodu, bo ostatnie jedzenie dostali o 20:00 jak wychodziła z domu(a była ok. 0:15) i potem zaczęła plic szluga i pić piwo i paliła jednego za drugim. I dlatego ja nie lubi jeżdzić nocnymi, ale jak trzba to trzeba.

: 26 gru 2010, 22:19
autor: MC
Po Nocy Muzeów w tym roku wsiadłam do naładowanego N42 na Centralnym, normalnie nagrywałam wyjazd z pętli przez okno i nikt nie próbował wyszarpać mi aparatu :P Chociaż może niektórzy byli tak pijani, że nawet nie zwracali na coś takiego uwagi ;)

: 26 gru 2010, 22:25
autor: Gontar
MC pisze:Po Nocy Muzeów w tym roku wsiadłam do naładowanego N42 na Centralnym, normalnie nagrywałam wyjazd z pętli przez okno i nikt nie próbował wyszarpać mi aparatu :P Chociaż może niektórzy byli tak pijani, że nawet nie zwracali na coś takiego uwagi ;)
Tak, tegoroczna noc muzeów to była masakra, a szczególnie dojazd do domu... N42 miało TAKIE obłożenie. A co do bezpieczeństwa to w tłumie chyba nikt nie wędzi, bo nie ma gdzie uciec...?

: 27 gru 2010, 13:11
autor: Wolfchen
Rav5202 pisze:A co do bezpieczeństwa to w tłumie chyba nikt nie wędzi, bo nie ma gdzie uciec...?
W tłumie łatwiej, bo trudniej zauważyć. A ucieczka nie jest problemem - wystarczy się w ten tłum wmieszać, ludzie nie są zbyt chętni do reakcji. Pomijam, że gonić też trudniej w tłumie :P

: 27 gru 2010, 23:47
autor: TOMEK
Walas pisze:
zzz pisze:ALe poza ta jedna przygoda nic mi sie nigdy w nocnym nie stalo, a jezdze nocnymi calkiem czesto.
Tak samo jak ja. Ja też jezdzę N85 i tylko raz się ktoś do mnie przyczepił, ale szybko się odczepił a tak to spokój. Co do atmosfery w nocnych to raz w N85 był taki przypadek że jakaś pani o kuli chciała wysiąść na Dzieci Warszawy w kier. Pruszkowa, ale do drzwi zaczęła wstawać kiedy kierowca je otworzył i zanim do nich doszła to kierowca je zamknął to ona zaczęła się drzeć na cały autobus i poszła dko kabiny kierowcy i zaczęła walić tą kulą w jego kabinę, na szczęście to był IK280 z dużą kabiną i potem zaczęła się drzeć że pies i kot jej umrze z głodu, bo ostatnie jedzenie dostali o 20:00 jak wychodziła z domu(a była ok. 0:15) i potem zaczęła plić szluga i pić piwo i paliła jednego za drugim. I dlatego ja nie lubi jeżdzić nocnymi, ale jak trzba to trzeba.
Pruszków to patologia =;

: 29 gru 2010, 19:22
autor: Siecool
MC pisze:Po Nocy Muzeów w tym roku wsiadłam do naładowanego N42 na Centralnym, normalnie nagrywałam wyjazd z pętli przez okno i nikt nie próbował wyszarpać mi aparatu :P Chociaż może niektórzy byli tak pijani, że nawet nie zwracali na coś takiego uwagi ;)
Chyba z rok temu wracając N45/N95 przez całą drogę jak jechałem przy drugich drzwiach w gniocie siedział chłopak i twardo majstrował coś w laptopie. Od tego momentu już mnie niewiele pod względem technologicznym dziwi w nocnych :P

: 29 gru 2010, 20:15
autor: reserved
Ale myśląc logicznie, komu by się chciało ukraść i uciekać z wielkim laptopem.... :D Komórkę taką łatwiej ukraść. :P

: 29 gru 2010, 20:26
autor: Maciek
Jeżdżę regularnie nocnymi na liniach Bemowskich i Ursynowskich i ani razu nie miałem nieprzyjemnej sytuacji. Ja tam nie widzę różnicy między podróżowaniem w dzień, a w nocy. Po prostu nie szukaj zaczepki, a bezpiecznie dojedziesz. Kobiety z kolei pod tym względem mają troszkę gorzej.

: 16 sty 2011, 14:42
autor: Patryk2222
Wczoraj w godzinach wieczornych gościu w wieku ok 18 lat przesiadał się z tramwaju do metra był uzbrojony replikę 1:1 AKM żeby było ciekawie nikt na niego nie zwracał uwagi. Na stacji metra dopiera jakaś kobieta zaalarmowała ochronę która przyjrzała się karabinowi, oczywiście chłopaka puścili.

: 16 sty 2011, 22:56
autor: TOMEK
Pewnie ASG

: 04 lut 2011, 21:46
autor: dev
Jak wyglada bezpieczenstwo w rejonach Kaweczynska-Bazylika? Czy tam naprawde jest tak jak kraza legendy, czy to juz minelo?