Janeczek pisze:iosellin pisze:Ale dlaczego nie mozna?
Bo to obraża wszystkich, którzy wierzą.
Dziwne, ze wiekszosc wierzacych jakos nie ma skrupulow obrazac np. Zydow, homoseksualitow, kobiet, o ateistach juz nie mowiac:P Zreszta ja nikogo nie obrazam, nie napisalam ani jednego wulgarnego czy obrazliwego slowa, ot przedstawiam moje, subiektywne zdanie, do ktorego mam pelne prawo. Tak jak Ty masz prawo uwazac, ze ci, ktorzy wierza w horoskopy sa niezbyt madrzy, tak ja mam prawo uwazac, ze wiara w jakichkolwiek bogow jest glupota.
Janeczek pisze:iosellin pisze:mogli skazac na smierc Kopernika i Galileusza
Ale nie skazali
No wlasnie skazali. Galileusz musial zaprzeczyc calemu swojemu odkryciu pod kara smierci, Kopernik zdazyl umrzec, zanim go spalili na stosie

Historia Kosciola do jakiegos 19 wieku to w zasadzie jedna wielka rzez.
Janeczek pisze:
iosellin pisze:I tak nikogo nie przekonam do "nie wierzenia",
I bardzo dobrze.
Jestes widze kolejnym z tych przypadkow, ktorzy sa na tyle omotani, ze sama mysl o tym, ze ktos moze byc niewierzacy a o zgrozo przekonac kogos innego by nie wierzyl, wywoluje szal bojowy/przerazenie
Janeczek pisze:
Jak chcesz pomagać wyrywać się z chorych układów wyznaniowych to postaraj wyrwaj choć jedną osobę z sekty i nawet ukazać jej drogę ateizmu.
Nie mam zamiaru nikogo z niczego wyrywac - ot, piszac te posty, wyrazam swoj sprzeciw przeciwko "nawracaniu ateistow i innowiercow" i jednoczesnie pokazuje, ze niektorym wiara do niczego nie jest potrzebna i wbrew temu, co sadza zagorzali katolicy, mozna byc czlowiekiem dobrym, szczesliwym i uwazajacym, ze zadnych bogow nie ma

Drogi ateizmu tez nie ma, ot po prostu nie zawracam sobie glowy takimi rzeczami jak KK, jakis Bog, horoskopy czy cokolwiek w ten desen, jak ktos chce to niech sobie wierzy, mnie do tego raczej nie przekona. Tylko draznia mnie komentarze niektorych znanych mi osob typu "oo, to zawdzieczasz Bogu!".
pzdr.,
ios.
P.S. Sorki, ze nie odpisuje kazdemu z osobna i na wszystko, ale chwilowo nie mam na to czasu.
P.S2. Nie przeszkadzalo mi nigdy, ze ktos w moim towarzystwie rozmawial sobie o Bogu, ba nawet spiewalam koscielne piesni dla starszych osob w zakladzie opieki, prowadzonym przez zakonnice

jestem tolerancyjna dla osob wierzacych tylko no... uwazam ze to glupie

(sam fakt wiary, nie osoby:P)