MZA to jest firma przewozowa, a nie organizacja charytatywna.chruscik pisze:Co do dziadka, sadze ze powinien znalesc sie w kolekcji KMKM, tyle ze poki co na stanie prywatnej osoby/firmy lub samo MZA (...) powinni myslec o zachowaniu tego i paru innych wozow.
Jej zadaniem jest eksploatacja taboru, a jak już się zużyje pozbywanie się go. Szefostwo MZA nie ma prawa plątać firmy w jakiekolwiek układy z jakimi innymi podmiotami (np. klubami, organizacjami etc), mających na celu takie gospodarowanie taborem, jak chcą tego jakieś zewnętrzne podmioty.
Autobusy wycofane z ruchu powinny być wystawiane na sprzedaż na wolnym runku – i nie ma znaczenia czy będzie to np. 5254 czy jakikolwiek inny pojazd powinien być zbytu w drodze przetargu, i po rynkowych cenach.
A to że akurat sobie KMKM upodobał np. 5254 to powinno MZA tyle obchodzić, co Afrykańczyka zeszłoroczny śnieg w Polsce Autobus to autobus, i jeżeli MZA uzna to za stosowne, i uzyska odpowiednią zgodę ZTM może do przemalować nawet na różowo – i wara wam od tego i innych autobusów. Do czasu aż autobus jest eksploatacji może się z nim dziać wszystko to, co dzieje się z innymi pojazdami. I żadne naciski KMKM że akurat ten autobus sobie upodobali nie powinny tu mieć żadnego znaczenia.