: 09 sty 2008, 9:08
dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami?
dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami?
E tam. 22 to za późno. Niedługo nocne ujrzymy w DŚ w godzinach 20-6... A może kiedyś i przez 24h w DŚ.... A jak tak czytam bzdury PiS w artykule, to nasuwa się jedno pytanie: "A co wy zrobiliście w celu poprawy komfortu podróżowania ? NIC"dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami? One już teraz niemal w ogóle nie kursują. Może teraz wszystkie linie będą kursować do 22 a później już tylko nocne?
Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęsolaris8315 pisze:E tam. 22 to za późno. Niedługo nocne ujrzymy w DŚ w godzinach 20-6... A może kiedyś i przez 24h w DŚ.... A jak tak czytam bzdury PiS w artykule, to nasuwa się jedno pytanie: "A co wy zrobiliście w celu poprawy komfortu podróżowania ? NIC"dzidek pisze:Da się jeszcze bardziej ograniczyć kursowanie autobusów wieczorami? One już teraz niemal w ogóle nie kursują. Może teraz wszystkie linie będą kursować do 22 a później już tylko nocne?
Taki sens, żeby wymienić zabytki na nowe za pieniądze, które otrzymają z podwyżek. Nie wiem jak to się tam dokładnie odbywa, ale w Polsce panuje przekonanie, że najpierw ma być "luksus", a dopiero potem podwyżka. Tylko ciekawe z czego wziąć pieniądze na ten "luksus".Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie. A ludzie jak są wożeni 20 letnimi zabytkami, tak będą jeździć dalej._DoMeL_ pisze:Taki sens, żeby wymienić zabytki na nowe za pieniądze, które otrzymają z podwyżek. Nie wiem jak to się tam dokładnie odbywa, ale w Polsce panuje przekonanie, że najpierw ma być "luksus", a dopiero potem podwyżka. Tylko ciekawe z czego wziąć pieniądze na ten "luksus".Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Są jeszcze ajenci. I brak odwagi aby renegocjować umowę z MZA/podpisać nowe z ajentami.Frencher pisze:Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie. A ludzie jak są wożeni 20 letnimi zabytkami, tak będą jeździć dalej.
Niestety, masz zerowe pojęcie na temat struktury wozokilometra.Frencher pisze:Niestety w przypadku MZA pieniądze utoną w bieżących wydatkach, i nic z tego nie będzie..
Porównaj ceny biletów okresowych.Rosa pisze:Jeśli bilet jednorazowy bedzie po 3 zl to juz bedzie drogo biorąc pod uwagę że w bogatszej od nas Grecji kosztuje 0.45E , a w znacznie bogatszym Rzymie 1E czy w Paryżu 11E za 10 biletów a w Barcelonie 7.20 E za 10 przejazdów.
Zgadzać się oczywiście możesz, ale nieumiejętność liczenia mógłbyś zostawić im.Frencher pisze:Jak się nigdy nie zgadzam z PiSowcami tak w jednym mają racjęjaki jest sens dopłacania więcej, skoro ludzi się wozi już zabytkami, które w wielu przypadkach zagrażają życiu pasażerów, i na dodatek kierowcy sobie jeżdżą jak chcą.
Poprzednio też tak po cichu mówiono ale raczej zwiększono dotację.inż. Glonojad pisze: Wariant 0 (czyli brak podwyżek) oznacza cięcia, nie pozostawienie status quo...
Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...Kra pisze:Szkoda, że władze miasta nie chcą, nie potrafią, może z pewnych powodów nie mogą, przeprowadzić akcji zachęcającej znaczną liczbę mieszkańców do wskazania Warszawy jako swego miejsca zamieszkania (nie koniecznie już meldowania się). To przeczyniłoby się do wzrostu dochodów miasta (odpis z PIT) a tym samym pozwoliło na wzrost dotacji.
w swej istocie marwty i przeżytek.Wolfchen pisze:Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...Kra pisze:Szkoda, że władze miasta nie chcą, nie potrafią, może z pewnych powodów nie mogą, przeprowadzić akcji zachęcającej znaczną liczbę mieszkańców do wskazania Warszawy jako swego miejsca zamieszkania (nie koniecznie już meldowania się). To przeczyniłoby się do wzrostu dochodów miasta (odpis z PIT) a tym samym pozwoliło na wzrost dotacji.
zwłaszcza w obliczu wydłużenia metra.inż. Glonojad pisze:Wariant 0 (czyli brak podwyżek) oznacza cięcia, nie pozostawienie status quo...
Życzę tobie powodzenia w egzekwowaniu. Każdy może mieć mieszkanie w Warszawie i nie musi być zameldowany. Zawsze może powiedzieć, że przyjeżdża w tygodniu spać a na weekend wyjeżdża. Na początku lat 90-tych misiaczki przy legitymowaniu studenta pytali czy nie mieszka tu na stałe, ale się odpowiadało, że to tylko przelotem na imprezę do kumpla. Ten przepis jest martwy i czas go znieść.Wolfchen pisze:Powiem tylko tyle, że prawo przewiduje obowiązek meldunkowy, więc zamiast prosić o określenie miejsca stałego pobytu, to pochodzić troszkę po nowych osiedlach i ultimatum: meldunek w ciągu 30 dni, albo kara przewidziana Ustawą...