Korki i zatory
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
To ja do relacji mogę dołożyć 111. Jak wyruszył z Gocławia o 16:10 (planowo) to pojawił się o 19:50 (również planowo). W międzyczasie zgubił tylko jedno kółko. Zresztą do końca dnia nie udało się go naprostować.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Gazeta.pl pisze:Ogromne korki sparaliżowały rano południową część stolicy. Przyczyną był tragiczny wypadek na ulicy Puławskiej. Około godz. 5 rano samochód wpadł w poślizg i uderzył w latarnię. Kierowca zginął, a dojeżdżający do pracy w stolicy mieszkańcy Piaseczna i okolic utknęli w olbrzymich korkach.
- Mahony2109
- Posty: 309
- Rejestracja: 16 gru 2005, 20:42
- Lokalizacja: Piaseczno City
Taaa, na 8 ludzie jechali po 2,5 godziny i lądowali w pracy / szkole koło 9:20... Odcinek Piaseczno - Mysiadło zajmował godzinę, Mysiadło - Bogatki (gdzie był wypadek) drugie tyle. I to wszystko przez jednego DEBILA, KRETYNA, IDIOTĘ itd (nie ważne, że zginął, zero szacunku dla niego) z bodajże Lubelskiego, który pruł "conajmniej 150" (jak twierdził policjant) i jestem skłonny uwierzyć, bo na pustej, prostej drodze wypadł i wpadł w latarnię tak, że samochód był nie do poznania :-/. Głupota ludzka nie zna granic 
Pzdr.
Pzdr.
- Mahony2109
- Posty: 309
- Rejestracja: 16 gru 2005, 20:42
- Lokalizacja: Piaseczno City
Podobno koło 7:30, 14 z 15 brygad 709 stało w korku. Pierwsza z nich pocierała do Bogatki w kier. Wawy, a ostatnia była przy PKP. Natomiast pozostała część trasy (większośćTm pisze:a potem był takze wypadek przy Energetycznej, tak więc juz Chyliczkowska stała(i to nie chodzi o korek, po prostu nic nie jechało)
Pzdr.
Co się dzieje od jakiegoś czasu w alejach jerozolimskich???? (odcinek Centralny-Pl. Starynkiewicza w stronę Pl. Zawiszy). W tamtym roku akademickim nie spotkałem tam prawie nigdy korka poza szczytem. A teraz niemal zawsze trzeba stać i czekać na swoją kolej. Tam jest tak poza tym chyba buspas
Jak na razie jedyna moja teoria jest taka że ludzie mają dość jazdy koło galerii mokotów i walą przez centrum
Jak na razie jedyna moja teoria jest taka że ludzie mają dość jazdy koło galerii mokotów i walą przez centrum
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
To co wyczynia nasza "kochana" policja to się w głowie nie mieści!! Oni chyba dopiero uczą się kierować ruchem!!!!!!! Wczoraj doprowadzili do paraliżu całych Jerozolimskich (jak zawsze). Tramwaje również stawały w gigantycznych korkach. Niech lepiej policja nie kieruje ruchem przy skrzyżowaniach ważnych węzłów komunikacyjnych al.Jerozolimskich z Marszałkowską i z Jana Pawła II !! Zawsze gdy drogówka zacznie kierować ruchem to kończy się to tragicznie dla miasta
Pamiętam Szczyt z roku 2004. Ruchem na Żwirki i Wigury kierowali panowie z północy Polski. Aż się chciało wtedy jeździć. Znakomitą pracę wykonywali.
[ Dodano: 2006-01-14, 14:35 ]
tej nocy dość nieźle zakorkowała się Ochota gdy ulicą Grójecką z Okęcia do Centrum transportowany był samolot na ciężarówkach. Wszystkie 3 pasy zostały zajęte przez kolumne pojazdów. 605 miało 30 minut do tyłu gdy na Centralny zajechało.
[ Dodano: 2006-01-14, 14:35 ]
tej nocy dość nieźle zakorkowała się Ochota gdy ulicą Grójecką z Okęcia do Centrum transportowany był samolot na ciężarówkach. Wszystkie 3 pasy zostały zajęte przez kolumne pojazdów. 605 miało 30 minut do tyłu gdy na Centralny zajechało.
- Mahony2109
- Posty: 309
- Rejestracja: 16 gru 2005, 20:42
- Lokalizacja: Piaseczno City
Niestety. Sam nie mogłem uwierzyć, ale moi starsi doświadczyli na własnej skórze, tak jak i pełno znajomych. Ja na szczęście jechałem gdy było już prawie po wszystkim.levar pisze:Kolega mówił, że jechał z Piaseczna 3 h. Myslałem, że hiperbolizuje, ale skoro Mahony2109 pisze, że 2,5 h, to jest to możliwe. Aż jestem w szoku. Nieźle musiał pędzić ten wariat...
Pzdr.
Tak. Gdy kiedyś wysiadła sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Alei Wilanowskiej z Sikorskiego i Doliną Służewiecką miałem okazję jechać przez to skrzyżowanie przed i po przyjeździe policjantów kierujących ruchem. Zanim się wzięli do roboty ruch odbywał się płynnie we wszystkich kierunkach - owszem naraz przejeżdżało mniej aut ale i nikt się nie stuknął raczej i była jazda. Gdy kierowali ruchem, to był już parking...dzidek pisze:To co wyczynia nasza "kochana" policja to się w głowie nie mieści!! Oni chyba dopiero uczą się kierować ruchem!!!!!!! Wczoraj doprowadzili do paraliżu całych Jerozolimskich (jak zawsze). Tramwaje również stawały w gigantycznych korkach. Niech lepiej policja nie kieruje ruchem przy skrzyżowaniach ważnych węzłów komunikacyjnych al.Jerozolimskich z Marszałkowską i z Jana Pawła II !! Zawsze gdy drogówka zacznie kierować ruchem to kończy się to tragicznie dla miasta
dzidek pisze:To co wyczynia nasza "kochana" policja to się w głowie nie mieści! Niech lepiej policja nie kieruje ruchem przy skrzyżowaniach ważnych węzłów komunikacyjnych al. Jerozolimskich z Marszałkowską i z Jana Pawła II! Zawsze gdy drogówka zacznie kierować ruchem to kończy się to tragicznie dla miasta.
W tym przypadku nie to wina "naszej kochanej policji" ale właśnie kierowców.MZ pisze:dzidek pisze:To co wyczynia nasza "kochana" policja to się w głowie nie mieści! Niech lepiej policja nie kieruje ruchem przy skrzyżowaniach ważnych węzłów komunikacyjnych al. Jerozolimskich z Marszałkowską i z Jana Pawła II! Zawsze gdy drogówka zacznie kierować ruchem to kończy się to tragicznie dla miasta.W czwartek też kierowali ruchem na rondzie Dmowskiego i też spowodowali bałagan. Ale w tym przypadku nie chodziło tutaj o sposób kierowania, tylko o to, że robili to przy działającej sygnalizacji świetlnej. Jedni kierowcy stosowali się do poleceń policjantów, a inni w tym czasie próbowali stosować się do sygnalizacji. Na dodatek część szoferów trąbiła na tych, którzy stali w korku przed nimi. Widzieli zielone światło, ale nie widzieli, że stoi policjant, więc myśleli, że kierowcy przed nimi po prostu nie zauważyli zmiany świateł.
Przepisy jasno i wyraźnie mówią do czyich poleceń należy się w takim przypadku stosować.