Pomiary w komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Ja myślę, że jednak większość to popularyzacja pracy zdalnej. To było widać w pandemii, jak wracali ludzie do pracy, to z uwagi, że było miejsce na drogach to ruch samochodowy odbudował się bardzo szybko, a zbiorkom jak widać odbudowuje się do teraz. Żeby to się zmieniło to należałoby pozwężać jezdnie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
W skrócie według mnie jest jedno słowo które dobrze określa przyczynę tego zjawiska: stagnacja.
Co się zmieniło od 2015 roku w Warszawskim Transporcie Publicznym? Niewiele w stosunku do otoczenia. Wspomniane przez fika intensywne zmiany z zagospodarowaniu przestrzennym, w konkurencyjnych środkach transportu 10 lat temu nie było Bolta czy hulajnog elektrycznych, praca zdalna, zmiany prawne (Fundusz Rozwoju Połączeń Autobusowych) a tymczasem niestety Warszawski Transport Publiczny zrównał w dół do Polski powiatowej i najważniejszymi zmianami i wydarzeniami jest nowy tabor i inwestycje infrastrukturalne - głównie w ramach dotacji.
Kto jest hamulcowym? Nie wiem ale się domyślam. Choćby patrząc na punkt numer 6 posta fika i wspominane przeze mnie w innym wątku regulowanie punktualności odjazdów na podstawie kartki papieru i pieczątki jak w latach 80tych.
Co się zmieniło od 2015 roku w Warszawskim Transporcie Publicznym? Niewiele w stosunku do otoczenia. Wspomniane przez fika intensywne zmiany z zagospodarowaniu przestrzennym, w konkurencyjnych środkach transportu 10 lat temu nie było Bolta czy hulajnog elektrycznych, praca zdalna, zmiany prawne (Fundusz Rozwoju Połączeń Autobusowych) a tymczasem niestety Warszawski Transport Publiczny zrównał w dół do Polski powiatowej i najważniejszymi zmianami i wydarzeniami jest nowy tabor i inwestycje infrastrukturalne - głównie w ramach dotacji.
Kto jest hamulcowym? Nie wiem ale się domyślam. Choćby patrząc na punkt numer 6 posta fika i wspominane przeze mnie w innym wątku regulowanie punktualności odjazdów na podstawie kartki papieru i pieczątki jak w latach 80tych.
Absolutnie nie uważam, żeby teraz była stagnacja. Rozwija się metro, może niezbyt szybko ale jednak Targówek/Bródno i Wola vel Bemowo to nie jest ogryzek po Pradze do ONZ. Tramwaj na Wilanów, Kasprzaka, Rakowieckiej (sic?) to dziesiątki nowych brygad (ile?). SKM od tamtego czasu to przynajmniej S4/S40. Oprócz tego przeróżne dziury, które przestały być dziurami - typu Jeziorki, które jednak dostają, co mogą. Stagnacja by była, gdyby komunikacja nie nadążała za rozwojem miasta, a zdecydowanie nadąża, albo przynajmniej podąża. Sterowanie nie ma aż takiego znaczenia, jeśli szkielet centrum jest oparty na szynie.
ŁK
Opinia
Kontra faktyŁukasz pisze: ↑11 lut 2026, 9:01Absolutnie nie uważam, żeby teraz była stagnacja. Rozwija się metro, może niezbyt szybko ale jednak Targówek/Bródno i Wola vel Bemowo to nie jest ogryzek po Pradze do ONZ. Tramwaj na Wilanów, Kasprzaka, Rakowieckiej (sic?) to dziesiątki nowych brygad (ile?). SKM od tamtego czasu to przynajmniej S4/S40. Oprócz tego przeróżne dziury, które przestały być dziurami - typu Jeziorki, które jednak dostają, co mogą. Stagnacja by była, gdyby komunikacja nie nadążała za rozwojem miasta, a zdecydowanie nadąża, albo przynajmniej podąża. Sterowanie nie ma aż takiego znaczenia, jeśli szkielet centrum jest oparty na szynie.
A jeżeli punktualność autobusów nie ma znaczenia, bo na Marszałkowskiej są tramwaje to moze jednak autobusy w ogóle są zbędne.
Takiego sezonu remontowego to ja nie pamiętam, a pośmiewisko wszystkie od remontu trasy WZ. Więc de facto praca Przewozów wzrosła. Plan brygadowy poszedł w górę o 5% względem czasów przedpandemicznych.BrdzJkb pisze: ↑11 lut 2026, 9:07Opinia
Kontra faktyŁukasz pisze: ↑11 lut 2026, 9:01Absolutnie nie uważam, żeby teraz była stagnacja. Rozwija się metro, może niezbyt szybko ale jednak Targówek/Bródno i Wola vel Bemowo to nie jest ogryzek po Pradze do ONZ. Tramwaj na Wilanów, Kasprzaka, Rakowieckiej (sic?) to dziesiątki nowych brygad (ile?). SKM od tamtego czasu to przynajmniej S4/S40. Oprócz tego przeróżne dziury, które przestały być dziurami - typu Jeziorki, które jednak dostają, co mogą. Stagnacja by była, gdyby komunikacja nie nadążała za rozwojem miasta, a zdecydowanie nadąża, albo przynajmniej podąża. Sterowanie nie ma aż takiego znaczenia, jeśli szkielet centrum jest oparty na szynie.A jeżeli punktualność autobusów nie ma znaczenia, bo na Marszałkowskiej są tramwaje to moze jednak autobusy w ogóle są zbędne.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Co z tego, że jest taka sama liczba wzkm, skoro jest lepsza dostępność. Zamiast wozić powietrze po Puławskiej, to pojechały na Wilanów, a zamiast jeździć czwórkami po Wolskiej, jeżdżą Kasprzaka. Dla mnie to rozwój. Poza tym liczba wzkm może zostać taka sama, a brygad się zwiększyć (dłuższe postoje). No ale ok, niech nawet będzie, że w pandemii spadło, a teraz wróciło. A wzkm metra i SKM jak się zmieniły? To też jest opinia? Na M1 ok, jest stagnacja, bo tam już jest na granicy możliwości. Jesli zwiększają się liczby wzkm na M2 i SKM, to autobusy mogą zostać na tym samym poziomie albo mniejszym. To, że 5% wzkm spadło na eLkach, to przy tym może być „opinia”, bo zwiększyła się dostępność pociągu.
Autobusy w Centrum - jest praktycznie jeden ciąg, który musi być na nich oparty, czyli TK. Jakieś inne przykłady, gdzie autobus MUSI jechać akurat z centrum, a nie od szyny? Może Torwar, bo Trasa Łazienkowska już jest trochę na brzegu, poza tym sama w sobie nie jest głównym celem podróży (oprócz, znowu, Torwaru). Rakowiec jeździ 175 i 128, bo mu wygodnie - poza tym nie ma dobrego dojazdu do pociągów, mimo że jest stacja Rakowiec (oraz Żwirki i Wigury).
Oczywiście pewnie się przyczepisz do jakiegoś szczegółu i będziesz nim manipulował jak „to może w ogóle wyrzucić autobusy”. Z Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej czy JPII już się PRAWIE udało.
Poza tym nie czytam fika, bo był wielokrotnie ekstremalnym burakiem w stosunku do mnie i innych uczestników, co przyćmiewa jego mocno prawodopodobną rozległą wiedzę.
Autobusy w Centrum - jest praktycznie jeden ciąg, który musi być na nich oparty, czyli TK. Jakieś inne przykłady, gdzie autobus MUSI jechać akurat z centrum, a nie od szyny? Może Torwar, bo Trasa Łazienkowska już jest trochę na brzegu, poza tym sama w sobie nie jest głównym celem podróży (oprócz, znowu, Torwaru). Rakowiec jeździ 175 i 128, bo mu wygodnie - poza tym nie ma dobrego dojazdu do pociągów, mimo że jest stacja Rakowiec (oraz Żwirki i Wigury).
Oczywiście pewnie się przyczepisz do jakiegoś szczegółu i będziesz nim manipulował jak „to może w ogóle wyrzucić autobusy”. Z Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej czy JPII już się PRAWIE udało.
Poza tym nie czytam fika, bo był wielokrotnie ekstremalnym burakiem w stosunku do mnie i innych uczestników, co przyćmiewa jego mocno prawodopodobną rozległą wiedzę.
ŁK
Czyli wszystko super, ale Ci źli pasażerowie jakoś nie chcą jeździć. Rozumiem 
Porównajmy zmiany 2005-2015 do 2015-2025. Gdzie była większa dynamika zmian szczególnie mając na uwadze wdrażanie nowych technologii?
Porównajmy zmiany 2005-2015 do 2015-2025. Gdzie była większa dynamika zmian szczególnie mając na uwadze wdrażanie nowych technologii?
W sumie to zrobiliście tutaj dokładniejszą analizę niż w tym artykule
Na pewno racja, że nie ma jednej przyczyny i wszystkie wymienione mają znaczenie. Moim zdaniem władze miasta powinny zwrócić uwagę zwłaszcza na to:
W tym artykule jednym zdaniem wspomniano, że jedynymi liniami jakie obecnie jeżdżą co 10 w DS są 189 i 523. No i te linie jakoś nigdy na frekwencję nie narzekają.
O ile tego, że sporo ludzi wyniosło się już daleko poza miasto, za bardzo nie cofniemy, to obsługę nowych osiedli jednak powinno się poprawiać w większym stopniu. A nie, że w końcu łaskawie daliśmy 228 co więcej niż pół godziny (na Rakowie to się powinno już o tramwaju myśleć, jest w mpzp), a 249 dalej jeździ co 30.fik pisze: ↑10 lut 2026, 21:084. Urban sprawl i inne zmiany demograficzno-przestrzenne. Dzielnice centralne, oplecione gęstą siatką połączeń, w tym szynowych, wymierają i się starzeją; charakteryzujący się największą mobilnością młodzi dorośli, w szczególności rodzice, są wygonieni przez presję cenową na peryferia Warszawy lub poza jej granice. Ostatnie dekady to rozwój obszarów peryferyjnych, w których powstają albo jednorodzinne osiedla łanowe (Zerzeń, Nadwiśle, Józefosław, Zawady...) albo masowe getta deweloperskie (Derby, Ząbki, Skorosze, Szamoty...). Pierwsze z nich są praktycznie niemożliwe do efektywnej obsługi zbiorkomem, drugie z nich są do obsługi łatwiejsze, jednak wprowadzenie do nich jakościowej komunikacji odbywa się zazwyczaj z bardzo dużym opóźnieniem w stosunku do rozwoju potrzeb (chociażby liczba mieszkańców Ząbek wzrosła w ciągu trzech ostatnich dekad dwukrotnie bez znaczącej zmiany w jakości oferty przewozowej). W tym kontekście należy uznać, że coraz mniej mieszkańców aglomeracji (zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i procentowo) ma dostęp do dobrego jakościowo transportu, więc nie może dziwić, że częściej wybierają podróże transportem indywidualnym.
W tym artykule jednym zdaniem wspomniano, że jedynymi liniami jakie obecnie jeżdżą co 10 w DS są 189 i 523. No i te linie jakoś nigdy na frekwencję nie narzekają.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4501
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Ogólnie to krótka analiza liczby pasażerów w zbiorkomie w innych europejskich miastach ukazuje że po covidovym dołku wszędzie liczba pasażerów rok do roku rośnie, tylko w Warszawie spada
Berlin: https://unternehmen.vbb.de/der-vbb/zahl ... ahrgaeste/
Wiedeń: https://www.wienerlinien.at/die-wiener-oeffis-in-zahlen
Praha: https://data.praha.eu/praha-v-cislech/c ... u-dopravou
Berlin: https://unternehmen.vbb.de/der-vbb/zahl ... ahrgaeste/
Wiedeń: https://www.wienerlinien.at/die-wiener-oeffis-in-zahlen
Praha: https://data.praha.eu/praha-v-cislech/c ... u-dopravou
Gdyby na Rakowie był chociaż pociąg jakiś…
Właśnie ludzie się starzeją, to powinni częściej jeździć
Właśnie ludzie się starzeją, to powinni częściej jeździć
ŁK
Według mnie nie ma jednego czynnika decydującego o odpływie. To suma wielu (nieprzewidywalność przez korki, uber, hulajnogi/rowery miejskie itd). Warto obserwować ewentualną migrację nawet na poszczególnych liniach - z jakiego powodu nastąpił odpływ (czy częstotliwość czy znalezienie/uruchomienie nowych alternatywnych połączeń). I przede wszystkim mieć jaja i reagować na te zmiany - pokasować linie-dziady a wzmocnić linie na obłożonych szlakach (statystycznie częściej wybiera się pewność i szybkość przesiadki) i zrobić dobre/godziwe połączenia z obrzeżnych części miasta gdzie powstała nowa zabudowa.
185 - najlepsza linia w mieście!
Mieszańcy Powsina:W dodatku po otwarciu np. linii tramwajowej do Wilanowa zmalała liczba przesiadek, więc tych wchodzących osób automatycznie jest mniej, bo jadą bezpośrednio do centrum - mówi rzecznik.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27689
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Dane w raportach statystycznych nie do końca potwierdzają tę tezę - 2025 ze wskazaną liczbą 53,8 mln wozokm jest najlepszym rokiem od 2019 (54,1 mln). Nawet jeśli faktycznie mamy przykryty remontami teoretyczny wzrost o te 5%, czyli jakieś 57 mln wozokm w warunkach idealnych, to jest to też wzrost o ok. 7-8% w ciągu dekady - czyli co najwyżej zbieżny z tempem wzrostu liczby mieszkańców stolicy. Padło tu ładne słowo: stagnacja.
Myślę, że nie jesteśmy gotowi na tę dyskusję, ale zwężanie jezdni bez przemyślanej strategii rozwoju zbiorkomu jest działaniem samobójczym i powodującym istotne pogorszenie warunków podróżowania znaczącej grupy pasażerów. Każdy kij potrzebuje swojej marchewki, ostatnią marchewką w tym mieście było 382 uruchomione w momencie wdrożenia buspasa na TŁ.kajo pisze: ↑11 lut 2026, 8:35Ja myślę, że jednak większość to popularyzacja pracy zdalnej. To było widać w pandemii, jak wracali ludzie do pracy, to z uwagi, że było miejsce na drogach to ruch samochodowy odbudował się bardzo szybko, a zbiorkom jak widać odbudowuje się do teraz. Żeby to się zmieniło to należałoby pozwężać jezdnie.
Obok torby popcornu czekającej na wyniki WBR, mam też drugą, z napisem "Łuk Siekierkowski". Myślę, że to będzie jedna z ciekawszych katastrof, za 30 lat Netflix nakręci serial
Dorzuciłbym, że model przesiadkowy działa fajnie, jak faktycznie można wyróżnić dominujące kierunki przemieszczeń i skomasować potok w jednej silnej linii. W sytuacji, gdy miasto staje się coraz bardziej policentryczne (i w sumie fajnie), to to już tak dobrze nie wychodzi - zwłaszcza, jak brakuje kasy, aby linie magistralne były chociażby akceptowalnie silne.R-9 Chełmska pisze: ↑11 lut 2026, 8:33Mi się wydaje, że zbiorkom wpadł w pułapkę swojej organizacji i zderzenia z tiktokizacją czasów współczesnych - ludziom nie chce się przesiadać, nawet między częstymi liniami, więc w modelu przesiadkowym ubywa pasażerów, jednocześnie bezpośrednie linie zewsząd wszędzie jeżdżą tak rzadko, że nikomu nie chce się czekać.
(przy czym, żeby się przesiąść, to jeszcze fajnie by było, żeby była zachowana jakaś elementarna punktualność, bo jak mam stać pół godziny na PKP Toruńska czekając na jeżdżące co 10 minut 112, to też wsiądę prędzej w złomka niż zbiorkom)
Dla mnie szokujące jest to, co pojawia się w sąsiednim wątku dot. 319: linia wozi mało pasażerów, więc nie trzeba jej wzmacniać. No ja się może kurde jednak nie znam, ale gdybym prowadził jakąkolwiek działalność i widział, że mam mało klientów, to bym postarał się uczynić moją ofertę bardziej atrakcyjną.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jasne, tylko że kołderka przykrótka.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow