A nie masz racjiAdam G. pisze:Przydałoby się też w końcu zrobić porządek z monitorami na stacji Marymont, bo to co się teraz dzieje to jakieś niezbyt śmieszne żarty. Działa jeden monitor, a reszta umieszczona jest w dziwnych i mało sensownych miejscach, do tego nie działa od nowości...
Zresztą niektóre monitory na Wilsona też zgasły w tragicznych okolicznościach odpalenia SIP-a.
Żartujesz? To byłby za prosty system do ogarnięcia przez służby MW. To się świetnie sprawdza np w Hamburgu, gdzie działa od lat 80-tych, ale w Warszawie - nie ma takiej opcji.Wolfchen pisze:Hm, na każdej stacji jest zegar, pokazujący czas od odjazdu pociągu. Wystarczy umieścić co np. 50 metrów analogiczne zegary, które odliczałyby czas do przyjazdu pociągu (na podstawie prostego działania, polegającego na odejmowaniu od średniej czestotliwości kursowania czasu, jaki upłynął od odjazdu poprzedniego pociągu).
