O chłodzeniu i niechłodzeniu
Jak dzwoniłem parę razy na infolinię, to dostałem informację, że zgłoszenie zostanie przekazane do działu Nadzoru Ruchu i sprawdzone. No ale skoro trzeba czekać na magiczne zarządzenie, to już sam nie wiem... Tak w ogóle, to jestem ciekaw, kiedy ZTM uraczy nas nakazem włączania klimatyzacji.Desert pisze:Chcesz zgłaszać do ZTMu wozy które nie stosują klimy bo sam ZTM nie kazał jej stosować?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ciężko, żebyś pisał jako ktokolwiek inny, skoro (z tego, co wiem) z komunikacją łączy cię tyle, że jesteś pasażerem, i się nią interesujeszrhemek pisze:To po diabla kupowano te autobusy, skoro sie nie wlacza. To jakies jaja, pisze to jako pasazer.
Jacek, wytłumaczę ci to łopatologicznie: mnie obowiązuje regulamin wprowadzony przez mojego pracodawcę, stosuję się do niego, bo od tego są uzależnione moje zarobki. Jak pracodawca mi powie, żeby chłodzić, to będę chłodzić, jak mi nie powie, to nie będę. Pracuję dla pieniędzy, nie płacą mi pasażerowie, nie płaci mi ZTM, płaci mi Mobilis. I to Mobilis w związku z tym decyduje, czy chłodzić, czy też nie. Chcesz klimy? Męcz ZTM, męcz przewoźników, nie męcz kierowców, bo nie oni tu rządzą. Przeżywasz tę klimatyzację jak dziewica pierwszą miesiączkę, teoretycznie nie jesteś już dzieckiem, powinieneś wiedzieć jak to działa, przez tyle lat, ile wałkowany jest ten temat to i goryl Magilla by się nauczył. Jak ZTM ściśnie przewoźników za jaja, to będzie klima, jak ZTM tego nie zrobi, to klimy nie będzie. Proste jak konstrukcja cepa.JacekM pisze:Dobrze że do hamowania przed czerwonym światłem na skrzyżowaniu nie potrzeba stempelka w karcie...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Rośnie zużycie paliwa, więc grożą. A jak jest pieczątka, to i normy się zmieniają.
Moja cierpliwość się kończy. Głupio mi pisać do gazety, ale jeszcze trochę i naprawdę to zrobię. Z jednego mobilisowego SU18 dziś wysiadłem, bo nie mogłem wytrzymać (otwarte okna, zamknięte luki dachowe, włączony gorący nadmuch, kierowca odmówił otwarcia wywietrzników w dachu lub włączenia klimy), w drugim smażyłem się przy otwartych oknach i lukach dachowych. Korki, światła, przystanki - to wszystko sprawiło, że autobus praktycznie nigdy nie rozpędził się do 50km/h, więc pootwierane niewielkie okna niewiele dawały. Linia 175, jakby co. Piękna wizytówka naszego kraju...
Temperatury już dawno osiągnęły wartości, w których klimatyzacja powinna działać obowiązkowo (abstrahując od faktu, że powinien być nakaz jej używania 24h/365 dni w roku...). Kierowcy są winni tylko częściowo i w sumie im się nie dziwię. Wiadomo, że mogliby przedłożyć zdrowy rozsądek nad brak stempelka, ale to ich, nie pasażerów rozlicza się potem z paliwa.
Czy znajdzie się ktoś, kto w końcu ukróci tę paranoję? Na jakie temperatury musimy czekać, by klimatyzacja była włączana? Czy ktoś musi ostentacyjnie zemdleć w autobusie, by ZTM dostrzegł problem?
Temperatury już dawno osiągnęły wartości, w których klimatyzacja powinna działać obowiązkowo (abstrahując od faktu, że powinien być nakaz jej używania 24h/365 dni w roku...). Kierowcy są winni tylko częściowo i w sumie im się nie dziwię. Wiadomo, że mogliby przedłożyć zdrowy rozsądek nad brak stempelka, ale to ich, nie pasażerów rozlicza się potem z paliwa.
Czy znajdzie się ktoś, kto w końcu ukróci tę paranoję? Na jakie temperatury musimy czekać, by klimatyzacja była włączana? Czy ktoś musi ostentacyjnie zemdleć w autobusie, by ZTM dostrzegł problem?
Ja też. Mam serdecznie dość tego kretynizmu. Po jaką cholerę kupiono wozy z klimą? Jeśli tak to ma wyglądać, to ja dziękuję, lepiej już było zaoszczędzić te parę kafli na sztuce i kupić kilka wozów więcejSzeregowy_Równoległy pisze:Przeżywasz tę klimatyzację jak dziewica pierwszą miesiączkę
noidea
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Hmm, rzekłbym, że tu jest sedno, ale zaraz pewnie zostanę zlinczowany przez zwolenników chłodu z agregatu.Adam G. pisze:Po jaką cholerę kupiono wozy z klimą?
Ogólnie to widać, że w dupach się poprzewracało...
www.dobowy.w.of.pl - Zapraszam 
Nic mi się nie poprzewracało. Żyję w XXI wieku i mam prawo wymagać ogólnie przyjętego w całym cywilizowanym świecie standardu usług.desert_eag pisze:Ogólnie to widać, że w dupach się poprzewracało...Adam G. pisze:Po jaką cholerę kupiono wozy z klimą?
Wynaleziono niegdyś klimatyzator - maszynę, umilającą życie. Po wielu latach trafiły one do autobusów, rozpełzły się po świecie, w końcu dotarły do Polski. Podobnie działo się z setkami innych wynalazków. One działają, klimatyzacja nie. Nikt nie próbuje mi wmawiać, że poprzewracało mi się w dupie, bo załatwiam coś w internecie, korzystam z telefonu komórkowego, jeżdżę samochodem, oglądam TV, chodzę do kina itp. Ba, nikt nie powie mi, że poprzewracało mi się w dupie, oczekując klimatyzacji w centrum handlowym - jej obecność jest wręcz oczywista. Dlaczego więc stawianie wymagania, by klimatyzacja w autobusie działała, ma być "poprzewracaniem się w dupie"?
noidea
Co ty człowieku porównujesz? Autobusy produkowane w drugiej połowie XX wieku i autobusy XXI wieczne? No stary, zastanów się nieco.fik pisze:W Ikarusach nie ma klimatyzacji, więc klimatyzacja jest zła. Proste i logiczne, c'nie?
Poza tym, nie wiem czego chcecie. Będzie stempelek będzie klima, nie będzie stempelka - nie będzie klimy. To chyba proste, no nie?
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Kiedyś wynaleziono też fotele masujące. Mamy je zamontować w każdym autobusie?Adam G. pisze:Wynaleziono niegdyś klimatyzator - maszynę, umilającą życie.
Właśnie. Kolejne sedno. Klimatyzacja generalnie nie działa. W zasadzie to niezależnie od tego, czy jest włączona, czy nie.Po wielu latach trafiły one do autobusów, rozpełzły się po świecie, w końcu dotarły do Polski. Podobnie działo się z setkami innych wynalazków. One działają, klimatyzacja nie.
Rozumiem, że porównujesz komunikację z centrami handlowymi, bo one też są finansowane przez miasto w 70%?Ba, nikt nie powie mi, że poprzewracało mi się w dupie, oczekując klimatyzacji w centrum handlowym - jej obecność jest wręcz oczywista.
Nie mówie "nie" klimatyzacji. Ale jest kilka warunków koniecznych:Dlaczego więc stawianie wymagania, by klimatyzacja w autobusie działała, ma być "poprzewracaniem się w dupie"?
1. Najpierw tabor i wyższy standard podróżowania w przeliczeniu na ludzia na m2. Jeśli rezygnując z klimy, możemy mieć kilka wozów więcej - zróbmy to. Jak chcesz zapewnić komfort podróży, nie mając czym wozić ludzi? Przy 150 osobach na pace to ludziom naprawdę jest wszystko jedno czy agregat jest włączony, czy nie.
2. Agregaty obecnie stosowane zdecydowanie nie nadają się do użytku. Może te śródziemnomorskie lepiej się sprawdzą.. (choć te ITS-u chyba najlepsze do tej pory)
3. Dopóki nie dojdziemy do jakiegoś standardu serwisowania klimy, zapomnijmy o tej opcji. Zagrzybiona czy nienabita wentylacja będzie miała efekt odwrotny od zamierzonego.
4. Nie rozumiem postulatów włączania klimatyzacji przez cały rok. Powinna być używana wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba. Zgadzam się, że dzisiejszy dzień mógłby się kwalifikować. Ale najpierw punkty 1-3.
www.dobowy.w.of.pl - Zapraszam 
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36165
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja tam w ogóle nie jestem piewcą klimatyzacji. Nawet w pracy wolę otworzyć okno...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
andrzej_suse10
- Posty: 112
- Rejestracja: 29 maja 2007, 13:16
A mnie na przykład od klimatyzacji bolą niemal natychmiast zatoki, dlatego nieraz muszę wysiadać z klimatyzowanego autobusu.Bastian pisze:Ja tam w ogóle nie jestem piewcą klimatyzacji. Nawet w pracy wolę otworzyć okno...
Z tym, że ostatnio rzucił mi się w oczy inny problem. W 1503, a podejrzewam, że nie tylko w nim, jakiś mundry pajac nakleił na oknach naklejki informujące o klimatyzacji (te standardowe ''klimatyzacja włączona... nie otwierać okien). Na ludzi to działa, więc skutkiem jest sauna w wozie, przy której SU15, do którego potem wsiadłem wydawało się przyjemnie chłodne.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears