Strona 62 z 269

: 18 lip 2008, 22:38
autor: TOMEK
Frencher pisze:Ponadto bardzo cieszy zapowiedz tego, iż będzie możliwość zabierania wozów z linii które kursują bardzo często w sytuacji, gdy się zepsuje autobus na innej, rzadko kursującej linii.
Dzisiaj dwa razy zastosowano to na Okęciu i trzeba przyznać, że wyszło bardzo sprawnie.

: 19 lip 2008, 3:21
autor: tadeo
opisana powyżej praktyka to żadna nowość ponieważ jest od dawna stosowana.
w przypadku gdy zakład MZA nie dysponuje rezerwą, aktywny ekspedytor na pętli "zrywa" autobus z linii miejskiej i "przerzuca" go natychmiast na linie podmiejską za np. zdefektowany autobus tej linii.
analogiczne działanie występuje w przypadku awarii tramwajów przy braku rezerwy autobusowej na doraźną linie zastępczą
"za tramwaj".
róznica jedynie polega na tym, że "zrywaniem" autobusów z obsługiwanych linii miejskich i kierowaniem ich do obsługi
"za tramwaj" zajmuje się dyżurny operacyjny ZTM-u.
.

: 19 lip 2008, 19:34
autor: Frencher
tadeo pisze: w przypadku gdy zakład MZA nie dysponuje rezerwą, aktywny ekspedytor na pętli "zrywa" autobus z linii miejskiej i "przerzuca" go natychmiast na linie podmiejską za np. zdefektowany autobus tej linii.
A jak są linie, które na obu krańcach nie mają żadnej ekspedycji - obecnie można liczyć tylko na wysłanie rezerwy z zajezdni, w bliżej nie określonym czasie.

: 03 wrz 2008, 20:37
autor: tadeo
faktycznie. tu masz słuszność. niemniej jednak istnieją przesłanki, że nowoczesność dalekosiężna będzie miała miejsce niebawem i autobusy będą mieć bezpośrednie połączenie z Centralą Ruchu. pozwoli to na bezpośrednie kierowanie pojazdami komunikacyjnymi z pozycji centralnej między innymi w takich przypadkach. oczywiście, że nastąpi to przy właściwym zaangażowaniu odpowiednich służb tak jak ma to miejsce obecnie podczas działania aktywnego pracownika ekspedycji.
.

: 13 wrz 2008, 21:14
autor: Plesim
Dziś rano jadąc do pracy usłyszałem w radiu o karach jakie są nakładane przez ZTM na MZA. Za miesiąc sierpień kara ta wyniosła ponad 1,3 mln złotych. Z tego Redutowa dostała 380 tyś zł. Głównym powodem były braki kierowców i nie wykonanie kursów przewidzianych rozkładem.

: 13 wrz 2008, 21:29
autor: Jamnik
Plesim pisze:Dziś rano jadąc do pracy usłyszałem w radiu o karach jakie są nakładane przez ZTM na MZA. Za miesiąc sierpień kara ta wyniosła ponad 1,3 mln złotych. Z tego Redutowa dostała 380 tyś zł. Głównym powodem były braki kierowców i nie wykonanie kursów przewidzianych rozkładem.
Zgadza się. Przyczyną takiej sytuacji jest drobny "strajk" kierowców oddziału R-5, z których większość przestała jeździć z wolnego. Od tej pory oddział R-5 ma ok. 800 wadliwych półkursów miesięcznie, z czego ponad 200 spowodowanych jest brakiem kierowców, podczas gdy w innych oddziałach liczba ta wynosi średnio ok. 20.

: 13 wrz 2008, 22:28
autor: jacek
Plesim pisze:Dziś rano jadąc do pracy usłyszałem w radiu o karach jakie są nakładane przez ZTM na MZA. Za miesiąc sierpień kara ta wyniosła ponad 1,3 mln złotych. Z tego Redutowa dostała 380 tyś zł. Głównym powodem były braki kierowców i nie wykonanie kursów przewidzianych rozkładem.
Od paru dni o tym trąbią, ale poczatkowa wersja, to było około 800 tysiacy kary :-k

: 13 wrz 2008, 22:35
autor: Jamnik
jacek pisze:poczatkowa wersja, to było około 800 tysiacy kary :-k
Taka kara to nic szczególnego. :grin:

: 13 wrz 2008, 22:48
autor: jacek
Jamnik pisze:
jacek pisze:poczatkowa wersja, to było około 800 tysiacy kary :-k
Taka kara to nic szczególnego. :grin:
No skoro MZA stać na takie kary, to tylko pogratulować :D
Domniemywam że kierowcy woleliby, aby te kwoty przeznaczyć na wypłaty dla nich (może sie myle, ale tak przypuszczam) :shock:

: 13 wrz 2008, 23:02
autor: Jamnik
jacek pisze: Domniemywam że kierowcy woleliby, aby te kwoty przeznaczyć na wypłaty dla nich (może sie myle, ale tak przypuszczam) :shock:
Najbardziej obciążające są straty z tytułu zawodności. W zestawieniach potrąceń doskonale widać jaki wpływ na zawodność ma rocznik taboru znajdującego się w poszczególnych oddziałach. Przykładowo w lipcu straty oddziału R-3 z tytułu zawodności wyniosły zaledwie 3% całości (tylko 17 431 zł).

: 13 wrz 2008, 23:14
autor: jacek
Jamnik pisze:Najbardziej obciążające są straty z tytułu zawodności. W zestawieniach potrąceń doskonale widać jaki wpływ na zawodność ma rocznik taboru znajdującego się w poszczególnych oddziałach. Przykładowo w lipcu straty oddziału R-3 z tytułu zawodności wyniosły zaledwie 3% całości (tylko 17 431 zł).
Po raz kolejny kłania sie blad z ujednoliceniem taboru, którego naprawic się juz raczej nieda, a nowe dostawy może zminimalizują te kary :-k

: 29 wrz 2008, 10:46
autor: SP45-166
Jamnik pisze:Zgadza się. Przyczyną takiej sytuacji jest drobny "strajk" kierowców oddziału R-5, z których większość przestała jeździć z wolnego. Od tej pory oddział R-5 ma ok. 800 wadliwych półkursów miesięcznie, z czego ponad 200 spowodowanych jest brakiem kierowców, podczas gdy w innych oddziałach liczba ta wynosi średnio ok. 20.
I chyba na R-11 będzie wkrótce coś podobnego. Bowiem bardzo rzutki nowy kierownik już snuje ponoć jak głosi wieść gminna dalekosiężne "plany" wywalania kierowców z pracy za nadmierną (powyżej trzech miesięcznie) ilość awarii. #-o
Założę się że wkrótce po takich i innych incydentach (jak np próba odebrania mi wozu 2680 bez konsultacji ze mną, i przekazania go na kilka miesięcy przed kasacją na stan kierowcy z ponad 30 letnim stażem pracy w MZK [który ponoć wyśmiał i wyszedł]- niech taka cicha próba odebrania wozu trafi na któregoś ze starych pracowników Kleszczowej którzy trzymają się w kupie jak mało którzy...), załoga zaprzestanie zapewne przychodzenia z wolnego, ilość awarii zamiast zmniejszać, zwiększy się i skończy się kolejną cichą wojną na kolejnym zakładzie. Bo naprawiać awaryjność trzeba u źródła (przede wszystkim wiek wozów i brak remontów generalnych, potem praca warsztatu, dopiero częściowo też wina kierowców ale to mały procent, felerne części, zbyt krótkie czasy przejazdu na liniach skutkujące "rajdem" po dziurawych drogach), a nie przez nakazowo faszystowskie groźby które spowodują jedynie wewnętrzny opór załogi, a tak ona z tego co słyszałem je odbiera.

: 29 wrz 2008, 16:15
autor: Jamnik
SP45-166 pisze:Bowiem bardzo rzutki nowy kierownik już snuje ponoć jak głosi wieść gminna dalekosiężne "plany" wywalania kierowców z pracy za nadmierną (powyżej trzech miesięcznie) ilość awarii. #-o
Taaak, do tego te idiotyczne wpisy w karcie na temat robienia cichych podmian mających wpływ na ocenę pracy kierowcy. I pomyśleć, że K. zaczynał swoją karierę od kanału. #-o
SP45-166 pisze:potem praca warsztatu
Niedawno była mowa na temat wyciągania konsekwencji od mechaników w przypadku np. codziennych zjazdów na taką samą awarię. Inna sprawa, że obecnie regenerowane części (rozruszniki, zawory) nadają się bardziej na śmietnik niż do zamontowania w pojazdach.

: 29 wrz 2008, 18:51
autor: Frencher
Z mechanikami to trochę racji ma. Nie może być tak, że mechanik jednego dnia naprawia coś w autobusie, a drugiego dnia ten sam autobus jest ściągany z dokładnie z tą samą usterką. Naprawa nie polega na zrobieniu tego byle jak, by był porządek w papierach, ze było zrobione.
A regenerowane części choć często nie są najlepszej jakości, to nie ma tak że psują się następnego dnia. Ich jakość więc nie jest żadną wymówką.

: 29 wrz 2008, 18:56
autor: Jamnik
Frencher pisze:A regenerowane części choć często nie są najlepszej jakości, to nie ma tak że psują się następnego dnia. Ich jakość więc nie jest żadną wymówką.
Widzę, że swoją opowieść opierasz tylko i wyłącznie na własnych przypuszczeniach, dlatego informuję Cię, iż rzeczą normalną jest, że wóz zjeżdża 3 dni z rzędu np. na awarię zaworu poziomującego lub rozrusznika, który jest codziennie wymieniany (na zregenerowany).