Ja nie mam nic do publicznego głoszenia wiary - to wolno każdemu. Jednak wykorzystywanie do tego instrumentów oddziaływania powszechnego (jakim jest na przykład szkoła) już z moją akceptacją się nie spotka. Podobnie jak i udział religii w prawodawstwie.Tm pisze:Wszelcy redaktorzy Polityki i im podobni zapominają o jednym - ten wymarzony przez nich katolik, który wiarę zachowuje dla siebie i Kościół, który nie głosi wiary publicznie to zły katolik i zły Kościół.
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Wolfchen pisze:Ja nie mam nic do publicznego głoszenia wiary - to wolno każdemu. Jednak wykorzystywanie do tego instrumentów oddziaływania powszechnego (jakim jest na przykład szkoła) już z moją akceptacją się nie spotka. Podobnie jak i udział religii w prawodawstwie.Tm pisze:Wszelcy redaktorzy Polityki i im podobni zapominają o jednym - ten wymarzony przez nich katolik, który wiarę zachowuje dla siebie i Kościół, który nie głosi wiary publicznie to zły katolik i zły Kościół.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
Niestety ilość emotek nie jest w żaden sposób proporcjonalna do popartego nimi twierdzenia.Sindbad pisze:Jak ktoś jest wierzący to nie potrzebuje ustaw by przestrzegać zasad wiary
Jakież to zasady wiary zawarte są w prawodawstwie? Czemu Kościół miałby sie nie wtrącać do prawa? Skoro uważa coś za złe to czemu nie miałby próbować powstrzymać tego wszelkimi sposobami?
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
A co - siła moralna autorytetu nie wystarczy, żeby trzeba było uciekać do "wszelkich możliwych sposobów"?Tm pisze:Niestety ilość emotek nie jest w żaden sposób proporcjonalna do popartego nimi twierdzenia.Sindbad pisze:Jak ktoś jest wierzący to nie potrzebuje ustaw by przestrzegać zasad wiary
Jakież to zasady wiary zawarte są w prawodawstwie? Czemu Kościół miałby sie nie wtrącać do prawa? Skoro uważa coś za złe to czemu nie miałby próbować powstrzymać tego wszelkimi sposobami?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Prosty przykład - jako społeczeństwo ogółem uznajemy, że kradzież jest zła, tak? A jednak istnieją złodzieje i dla nich kradzież zła nie jest, nie przejmują sie oni powszechnym potępieniem. Nikt jednak nie ma nic przeciwko temu, że owo potępienie wspomagane jest przez prawo.MeWa pisze:A co - siła moralna autorytetu nie wystarczy, żeby trzeba było uciekać do "wszelkich możliwych sposobów"?
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Zakaz aborcji na ten przykład.Tm pisze:Niestety ilość emotek nie jest w żaden sposób proporcjonalna do popartego nimi twierdzenia.Sindbad pisze:Jak ktoś jest wierzący to nie potrzebuje ustaw by przestrzegać zasad wiary
Jakież to zasady wiary zawarte są w prawodawstwie?
Bo żyjemy w państwie, w którym jest prawnie zagwarantowany rozdział Kościoła od państwa.Czemu Kościół miałby sie nie wtrącać do prawa?
Kościół nie ma moralnego prawa twierdzić, że coś jest złe, a coś złe nie jest. Stracił je nieodwołalnie swoją postawą w sprawie holokaustu, w sprawie irlandzkich dzieci i w dziesiątkach innych spraw.Skoro uważa coś za złe to czemu nie miałby próbować powstrzymać tego wszelkimi sposobami?
Dla mnie jego autorytet moralny jest równie mocny, jak Zielonego Mazowsza albo Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Niestety.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
To nie jest zasada wiary.Glonojad pisze:Zakaz aborcji na ten przykład.
Sprzeciw Kościoła wobec aborcji jako zabójstwa wynika ze stanu obecnej wiedzy, a nie wiary.
Czy w związku z tym księża mają mniejsze prawa niż każdy obywatel. Nie mogą wypowiadać swoich opinii?Glonojad pisze:Bo żyjemy w państwie, w którym jest prawnie zagwarantowany rozdział Kościoła od państwa.
To teraz popatrzę jak się będziesz kompromitował.Glonojad pisze:Stracił je nieodwołalnie swoją postawą w sprawie holokaustu
Jaka postawą? Zdanie udowodnij.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Przykład dobry, ale co udowadnia? Jak napisałeś - stosuenk do kradzieży jest ogólnie akceptowalną zasadą, nie ma monopolu na nią Kościół.Tm pisze:Prosty przykład - jako społeczeństwo ogółem uznajemy, że kradzież jest zła, tak? A jednak istnieją złodzieje i dla nich kradzież zła nie jest, nie przejmują sie oni powszechnym potępieniem. Nikt jednak nie ma nic przeciwko temu, że owo potępienie wspomagane jest przez prawo.MeWa pisze:A co - siła moralna autorytetu nie wystarczy, żeby trzeba było uciekać do "wszelkich możliwych sposobów"?
Chodzi o potencjalne sytuacje, kiedy Kościół - jak to napisałeś - narzuca "wszelkimi możliwymi sposobami" zasady, wobec których nie ma powszechnej zgody.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Przyznaję, że nie rozumiem tej dyskusji... Żyjemy w państwie demokratycznym, zgadza się? Sami wybieraliśmy władzę, zgadza się? Wybrana przez nas władza uznała, że należy się z Kościołem dogadać i tak ukierunkować prawodastwo, żeby Kościół był usatysfakcjonowany, zgadza się?
Ergo: nie podoba się? Trzeba było głosować na tych, którzy nie będą tego robić. Głosowaliście i nie weszli? Trudno, to właśnie jest demokracja - większość tak chciała.
Inaczej mówiąc nie krytykujcie Kościoła tylko za to, że korzysta z okazji danej mu przez Naród w wolnych wyborach...
Aha... Żeby nie było: mi też lobbing Kościoła się nie podoba. Tylko uważam, że to nie Kościoła wina. Albo może inaczej - Kościoła, ale nie w sensie władz kościelnych, a w sensie ogółu ludzi wierzących.
Ergo: nie podoba się? Trzeba było głosować na tych, którzy nie będą tego robić. Głosowaliście i nie weszli? Trudno, to właśnie jest demokracja - większość tak chciała.
Inaczej mówiąc nie krytykujcie Kościoła tylko za to, że korzysta z okazji danej mu przez Naród w wolnych wyborach...
Aha... Żeby nie było: mi też lobbing Kościoła się nie podoba. Tylko uważam, że to nie Kościoła wina. Albo może inaczej - Kościoła, ale nie w sensie władz kościelnych, a w sensie ogółu ludzi wierzących.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wiedzy? No cóż, w USA kreacjoniści wywalczyli sobie sądowne prawo do uznania kreacjonizmu za "teorię naukową".Tm pisze:To nie jest zasada wiary.Glonojad pisze:Zakaz aborcji na ten przykład.
Sprzeciw Kościoła wobec aborcji jako zabójstwa wynika ze stanu obecnej wiedzy, a nie wiary.
Czy w związku z tym księża mają mniejsze prawa niż każdy obywatel. Nie mogą wypowiadać swoich opinii? [/quote]Glonojad pisze:Bo żyjemy w państwie, w którym jest prawnie zagwarantowany rozdział Kościoła od państwa.
Nie mają większych, w tym jest rzecz.
Jak Tobie nic nie mam zamiaru udowadniać bo doskonale zdaję sobie sprawę, że patrzymy na świat z dwóch różnych biegunów.To teraz popatrzę jak się będziesz kompromitował.Glonojad pisze:Stracił je nieodwołalnie swoją postawą w sprawie holokaustu
Jaka postawą? Zdanie udowodnij.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Jakie dogmaty są umocnione przepisami prawa?jasiu pisze:Widocznie wizja wiecznego potępienia, kotłów ze smołą itp. nie są wystarczająco przekonującym argumentem nawet dla przedstawicieli KK, skoro chcą pewne dogmaty umacniać przepisami prawa
O właśnie. Przecież wpływy Kościoła nie biorą się stąd, że prymas mianuje połowę senatorów.hafilip84 pisze:Przyznaję, że nie rozumiem tej dyskusji... Żyjemy w państwie demokratycznym, zgadza się? Sami wybieraliśmy władzę, zgadza się? Wybrana przez nas władza uznała, że należy się z Kościołem dogadać i tak ukierunkować prawodastwo, żeby Kościół był usatysfakcjonowany, zgadza się?
Ergo: nie podoba się? Trzeba było głosować na tych, którzy nie będą tego robić. Głosowaliście i nie weszli? Trudno, to właśnie jest demokracja - większość tak chciała.
Inaczej mówiąc nie krytykujcie Kościoła tylko za to, że korzysta z okazji danej mu przez Naród w wolnych wyborach...
Kontrowersyjną kwestią jest np. wpływ rolników na politykę. Ale nie bierze się on stąd, że jakiś nadrolnik ma bezpośredni wpływ na władzę. A nikt nie postuluje rozdziału państwa od pola.
No tak - wiedzy.Glonojad pisze:Wiedzy?
W USA mają tak, że sobie szczególnie cenią wolność słowa i mozliwość nauczania tego czego chcą rodzice uczniów. Ale to zupelnie rożna sytuacja niż u nas. Nawiasem mówiąc wojna między Inteligentnym Projektem (nie kreacjonizmem), a ewolucja może wyjść tylko na dobre, tak jak na dobre wychodzi każda konkurencja.Glonojad pisze:No cóż, w USA kreacjoniści wywalczyli sobie sądowne prawo do uznania kreacjonizmu za "teorię naukową".
No więc mogą publicznie głosić swoje poglądy, a rzeczywiście "winą" Kościoła jest to, że inni ludzie chcą ich słuchać.Glonojad pisze:Nie mają większych, w tym jest rzecz.
Postawiłeś pewną tezę i teraz wycofujesz się rakiem? to nie była opinia o smaku ciasta, tylko konkretne twierdzenie - prawdziwe lub nie.Glonojad pisze:Jak Tobie nic nie mam zamiaru udowadniać bo doskonale zdaję sobie sprawę, że patrzymy na świat z dwóch różnych biegunów.
A choćby zakaz związków homoseksualnych. Czy też ostatnia debata o in vitro...Tm pisze:Jakie dogmaty są umocnione przepisami prawa?
Sprzeciwienie się dyktatowi KrK oznacza de facto śmierć polityczną.Tm pisze:Przecież wpływy Kościoła nie biorą się stąd, że prymas mianuje połowę senatorów.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
To nie są dogmaty.Wolfchen pisze:A choćby zakaz związków homoseksualnych. Czy też ostatnia debata o in vitro...
A nawet co do nauki - Kościół nie akceptuje związków homoseksualnych, ale nie nawołuje do ich zakazania czy wręcz karania (oficjalnie, poszczególni księża mogą mieć oczywiście swoje zdanie, ale to jak wszyscy obywatele).
To jak Senyszynowa jest posłanką? Czy biskup orzeka jakiś wyrok na podstawie którego przewodniczący PKW skreśla delikwenta z listy kandydatów?Wolfchen pisze:Sprzeciwienie się dyktatowi KrK oznacza de facto śmierć polityczną.