jasiu pisze:Widocznie wizja wiecznego potępienia, kotłów ze smołą itp. nie są wystarczająco przekonującym argumentem nawet dla przedstawicieli KK, skoro chcą pewne dogmaty umacniać przepisami prawa
Jakie dogmaty są umocnione przepisami prawa?
hafilip84 pisze:Przyznaję, że nie rozumiem tej dyskusji... Żyjemy w państwie demokratycznym, zgadza się? Sami wybieraliśmy władzę, zgadza się? Wybrana przez nas władza uznała, że należy się z Kościołem dogadać i tak ukierunkować prawodastwo, żeby Kościół był usatysfakcjonowany, zgadza się?
Ergo: nie podoba się? Trzeba było głosować na tych, którzy nie będą tego robić. Głosowaliście i nie weszli? Trudno, to właśnie jest demokracja - większość tak chciała.
Inaczej mówiąc nie krytykujcie Kościoła tylko za to, że korzysta z okazji danej mu przez Naród w wolnych wyborach...
O właśnie. Przecież wpływy Kościoła nie biorą się stąd, że prymas mianuje połowę senatorów.
Kontrowersyjną kwestią jest np. wpływ rolników na politykę. Ale nie bierze się on stąd, że jakiś nadrolnik ma bezpośredni wpływ na władzę. A nikt nie postuluje rozdziału państwa od pola.
Glonojad pisze:Wiedzy?
No tak - wiedzy.
Glonojad pisze:No cóż, w USA kreacjoniści wywalczyli sobie sądowne prawo do uznania kreacjonizmu za "teorię naukową".
W USA mają tak, że sobie szczególnie cenią wolność słowa i mozliwość nauczania tego czego chcą rodzice uczniów. Ale to zupelnie rożna sytuacja niż u nas. Nawiasem mówiąc wojna między Inteligentnym Projektem (nie kreacjonizmem), a ewolucja może wyjść tylko na dobre, tak jak na dobre wychodzi każda konkurencja.
Glonojad pisze:Nie mają większych, w tym jest rzecz.
No więc mogą publicznie głosić swoje poglądy, a rzeczywiście "winą" Kościoła jest to, że inni ludzie chcą ich słuchać.
Glonojad pisze:Jak Tobie nic nie mam zamiaru udowadniać bo doskonale zdaję sobie sprawę, że patrzymy na świat z dwóch różnych biegunów.
Postawiłeś pewną tezę i teraz wycofujesz się rakiem? to nie była opinia o smaku ciasta, tylko konkretne twierdzenie - prawdziwe lub nie.