Kosiniak pisze:411 do Gocławia, a 502 15/20/20 bez Robzratu.
Masz rację relacja MP-Gocław dla SM ma minimalne znaczenie.
Obecne 411+502 do MP choć innymi trasami to: 12.5/15/30
Sądzisz, że Twoja propozycja jest adekwatna do ruchu w szczycie? (Czytałeś co napisał Burmistrz i z czym ZTM się zgodził).
Wydłużasz ludziom dojazd o parę minut z racji mniejszej częstotliwości, ale też i skracasz na redukcji trasy przez Gocław i Rozbrat. To mogło nie być takie złe.
I jeszcze pytanie złośliwe gdzie zaoszczędzone brygady umieściłbyś w Wesołej?
Pytam się, bo tych brygad nie jest za wiele. Pewnie każda jedna to z 5% całej wesołowskiej komunikacji, a to już sporo i warto przy takiej okazji o to zapytać.
Jarek pisze:514 już dawno powinno być wycięte z racji obsługi pasma od Wesołej do Rembertowa, które powinno jeździć do centrum linią SKM.
Sądzisz, że SKM-ka wszystko wchłonie?
Jakie są szanse zwiększenia liczby lub/i pojemności SKM-ek, tak by ludzie mieścili się rano w pociągach?
Dla mnie taka zmiana to tylko wciskanie na siłę ludzi do samochodów. Ci co po cięciach rozkładu kilka lat temu mogli przenieść się do SKM-ki już tam są.
Sądzisz, że wycięcie 514 to dobry pomysł?
Właściwie to powinienem chyba zacząć od skomentowania tego:
Wolfchen pisze:Z Wesołą jest podobny problem jak z Wawrem...
Napiszę parę zdań o klimacie na komunikacyjne zmiany w Wesołej.
Krytycy projektów ZTM przez dwa ostatnie lata bardzo dużo energii włożyli w integrację swojego środowiska. Jeszcze 5 lat temu mogli by się nigdy nie spotkać Ci ludzie ze Starej Miłosny, Zielonej czy Woli Grzybowskiej. Teraz są liczne spotkania, prelekcje, wyjazdy,.. Dużo czasu poświęcają też na szkolenia praktyczne. (Ba, zdjęcia niektórych z Krakowskiego Przedmieścia to hity pokazywane przez prasę centralną). Uważni obserwatorzy skarg i zażaleń pewnie zauważyli, że ludzie z Wesołej stronią od pisania do ZTM-u, gdyż uznają ten sposób jako mało skuteczną metodę osiągania celów. Powszechnie panuje przekonanie, że właściwe rozwiązania można uzyskać tylko metodami bardziej zdecydowanymi. Zbieranie pod kościołami podpisów na listach ws. jakiegoś projektu też już przestali traktować jako cel sam w sobie, a jedynie jako badanie słuszności tez i sprawdzenie listy obecności. Uważają, że dobre rozwiązania i równorzędny dialog można uzyskać wyłącznie po blokadzie Traktu Brzeskiego.
Trzeba przyznać, że różne grupy ludzi sporo zrobiły od poprzedniej próby reformowania układu komunikacyjnego, żeby tak było. A to podtrzymywanie zarzewia sporu poprzez dwuletnie utrzymywanie żółtych rozkładów jazdy i wypowiedzi w prasie dot. wyżej wspomnianych autobusów, a to systematyczne wk..ie ludzi poprzez akcje takie jak likwidacja projektowanego P+R Wesoła połączoną z planowaną promocją P+R na Trakcie Brzeskim, długotrwała niemoc z instalacją pierwszego biletomatu w Wesołej czy przewlekła batalia o jedną wiatę przystankową na pętli w Starej Miłosnej. To tylko kilka przykładów, jak mało znaczące rzeczy mogą wpływać na rzeczy większe.
I dlatego wprowadzając propozycje zmian układu komunikacyjnego Wesołej trzeba mieć to na uwadze. Jak coś nie będzie specjalnie udane to rykoszet zawsze trafi centralnie w rządzących i jedynym sposobem reanimacji będzie natychmiastowe przyłączenie się do chóru krytyków tego pomysłu. I żeby nie było wątpliwości to z drugiej strony też nikt z Twórców zmian nie zobaczy oznak przychylności za taką przysługę. Stąd świadoma tego, około połowa ludzi zorientowanych w detalach tej sprawy chwali sobie stabilizująca rolę parasola w Wesołej, demontującego wszystko zawczasu, gdyż żaden z powstałych przez lata pomysłów reorganizacji komunikacji w Wesołej nie potrafił osiągnąć znamion akceptowalności i zawierał ważniejsze cele niż korzyści dla mieszkańców dzielnicy. Teraz też nie wróżę powodzenia, jeśli pod reorganizacją kryją się tak naprawdę cięcia. A w szczególności 514. Miłego weekendu dla wszystkich, którzy przebili się przez tyle tekstu!