To, że zrobili trambuspas, nie oznacza, że ma się tam odbijać autobus od autobusu, a przy okazji jechać tramwaj. Częstsze niż obecnie 190 powinno rozwiązywać ten problem.
Rzeczywiście, decyzja skrócenia większości linii do Wileńskiego może być uznawana za dość kontrowersyjną biorąc pod uwagę fakt pozbawienia możliwości przesiadek na ZP Stare Miasto do autobusów na KP (2 przesiadki są jednak niewygodne) oraz to, że dojechać z Wileńskiego do Ratusza tramwajem/autobusem jest o wiele szybciej niż będzie M2 z Wileńskiego do Świętokrzyskiej i potem metrem na północ (nie mówię o kierunku południowym, gdzie będą to chyba porównywalne czasy).
Jeśli chodzi o Białołękę: jeśli 527 tylko do Wileńskiego im tak bardzo nie pasuje, to ponownie podsuwam pomysł wzmocnienia 132 (przesiadki na TK są przy Marymoncie bardzo ładne - albo [podniecenie]czerwone 518[/podniecenie], albo częste 116) oraz dodatkowych 120f wraz z likwidacją 527. Innym problemem jest beznadziejna siatka ulic na tym "dużym osiedlu w granicach Warszawy", gdzie ciężko jest poprowadzić linie w optymalny sposób, ale wydaje mi się, że 132 co 6/15/8//15 po trasie jak obecnie + 120 bez obertasa przez Oknicką z dodatkowymi f-kami po obecnej trasie 527 na Białołęce 5/10/7,5-10//10 (do Olesina jak obecnie) + 732 i 204/304 - nie wiem jak to wychodzi brygadowo - by im wystarczyło. 120 częściej niż 132 ponieważ ma zachęcić do dojazdu do M2, poza tym załatwia relacje typu dojazd do CH Targówek czy na Pragę Płd. A jak ktoś będzie jęczał, że 120 mu nie dojedzie na Oknicką - proszę bardzo, przesiadka z bardzo częstego 120 na bardzo częste 132 przy Marcpolu to nie powinien być wielki problem (inna sprawa, ze nie macie tam nigdzie sygnalizacji świetlnej, poza tym z chodnikami też ciężko - ale cóż, jak się zasiedla pola kapusty bez patrzenia to tak bywa

).
Marki całe lata dojeżdżały tylko do Wileńskiego (Wschodniego) i wydłużanie do Bankowego 718/738/805 było błędem, bo już teraz słychać jęki i płacze (i nic dziwnego - jak dają, to czemu potem zabierają?).