czy ja wiem? taka istota tego biletu... gdyby można było z biletem na okaziciela anulować kary, to by było sporo nadużyć...Teokryt pisze:ALe to troche nie fair
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Ale podatki można rozliczać wspólniegeograf pisze:Samochód też kupisz w dwóch postaciach,
Wiadomo.MeWa pisze:gdyby można było z biletem na okaziciela anulować kary, to by było sporo nadużyć...
IMHO kara przy okazaniu biletu na okaziciela powinna być niższa przynajmniej o 50%. Bo sam bilet tani nie jest.
Tak czy inaczej koszt biletów co kwartał będzie stanowił 435zł. 145 zł/mc, co daje ok 5% dochodów domowych.
dobra koniec sie żalenia, trzeba będzie się jakoś dorobić na sam bilet... A szkoda ze nie ma biletów rodzinnych

- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Sankcjonowałbyś w ten sposób jazdę na gapę, wystarczyłoby, żeby w domu był jeden bilet tylko (ba! czemu w domu tylko...), zresztą też kwestia biletów krótkookresowych na okaziciela...Teokryt pisze:IMHO kara przy okazaniu biletu na okaziciela powinna być niższa przynajmniej o 50%.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Teokrycie, powyżej sam pokazałeś jak ludzie potrafią kombinować, byle było taniej, a przez to - jak "zbyt elastyczny" system mógłby być wykorzystywany przez co bardziej obrotne jednostki. Dlatego też taryfa jest prosta: bilet na okaziciela możliwy do wykorzystania przez kilka osób i ważny jedynie w momencie kontroli oraz bilet imienny - który jest przypisany do jednej osoby, a przez to tańszy (ilość potencjalnych przejazdów w miesiącu na podstawie takiego biletu jest dużo niższa).Teokryt pisze:IMHO kara przy okazaniu biletu na okaziciela powinna być niższa przynajmniej o 50%.
W Łodzi na bilecie na okaziciela drukuje się dodatkowo informację, że (bo w Łodzi bilety o dłuższym okresie ważności niż dobowe są drukowane w punktach sprzedaży biletów) "w przypadku braku biletu podczas kontroli, reklamacje nie będą uwzględniane!"
Ale płaciło by się te 75zł przy każdej kontroli i braku biletu. Wiec wszystko rozchodziło by się o statystykę "złapania".MeWa pisze:Sankcjonowałbyś w ten sposób jazdę na gapę, wystarczyłoby, żeby w domu był jeden bilet tylko
Tak czy inaczej bilet na okaziciela jest b. drogi (nawet 360 zł) i kara za nieposiadanie tego biletu to 150zł. robi się z tego 430zł a to w sytuacji kiedy choć raz "posiejemy" gdzieś bilet.
Szkoda ze nie ma możliwości kodowania biletów dobowych na karcie tak by "schodziły" a były tańsze od tych kupionych luzem.
Osobiście jedyna kombinatoryka jaka zastosowałem to było kupienie biletu tuż przez utratą ważności ulgi, i wymienianie się tym biletem z siostrą (wspólna ulga) podczas wakacji. Na dzień dzisiejszy nie zaoszczędziłem nic. może do końca okresu ważności wyjdę na zero.

A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.§ 19
1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy biletowej metra.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
łatwo zdobyć wejściówki do metra? nie trzeba okazywac żadnych dokumentów (bo z tego co wiem to one sa dla osób które mają przejazdy bezpłatne).
wziąłbym garstkę takich wejściówek, nosił bym je w kieszeni, tylko po to by nie wyciągać WKM z torby która jest w portfelu.
Nie blokował bym przejścia, narażał sie na kieszonkowców, nie denerwował się ze karty zbliżyć z jakiegoś powodu nie mogę.
ew. jak nie wejściówki to kupił bym te bilety uzupełniające za 10gr tylko czy one uprawniają do wejścia? czy może bramka "liczy" wartość biletu?
Przeskakiwać nie umiem.
wziąłbym garstkę takich wejściówek, nosił bym je w kieszeni, tylko po to by nie wyciągać WKM z torby która jest w portfelu.
Nie blokował bym przejścia, narażał sie na kieszonkowców, nie denerwował się ze karty zbliżyć z jakiegoś powodu nie mogę.
ew. jak nie wejściówki to kupił bym te bilety uzupełniające za 10gr tylko czy one uprawniają do wejścia? czy może bramka "liczy" wartość biletu?
Przeskakiwać nie umiem.

- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
a po co wynajdujesz takie sprawy, nie wiesz jaka jest praktyka? Wszędzie, gdzie są bilety czasowe, pasażerowie czekają na pętli do momentu ruszenia autobusu. Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.TGM pisze:A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.§ 19
1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy biletowej metra.
[ Dodano: Pon 18 Sie, 2008 20:22 ]
nie trzebaTeokryt pisze:łatwo zdobyć wejściówki do metra? nie trzeba okazywac żadnych dokumentów
wystarczy jednaTeokryt pisze:wziąłbym garstkę takich wejściówek
to żadna filozofia, ale za to można dostać mandatTeokryt pisze:Przeskakiwać nie umiem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Przepisy powinny być dokładne i nie pozostawiać takich wątpliwości. Znajdą się kanary, które wykorzystają taką sytuację i co? Dura lex, sed lex?MeWa pisze:a po co wynajdujesz takie sprawy, nie wiesz jaka jest praktyka? Wszędzie, gdzie są bilety czasowe, pasażerowie czekają na pętli do momentu ruszenia autobusu. Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.TGM pisze: A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
I tak bym wział kilka coby zawsze mieć pod ręką w każdej kurtce i parze spodniMeWa pisze:wystarczy jedna
Jak mnie poznasz kiedyś fizycznie to zobaczysz ze jednak filozofia.to żadna filozofia, ale za to można dostać mandat
Swoją drogę mandat za co? za sam fakt przeskoczenia? bo przecież nie za nieważny bilet...

Znajomy mi kiedyś opowiadał, jak to jakiś głupi kana r obskoczył wszystkie stojące tramwaje na pętli HutaMeWa pisze:[Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
Jak to było u Rzymian? Wszystkie niejasności przemawiają na korzyść oskarżonego? (w tym wypadku - pasażera)TGM pisze:Przepisy powinny być dokładne i nie pozostawiać takich wątpliwości. Znajdą się kanary, które wykorzystają taką sytuację i co? Dura lex, sed lex?