: 18 sie 2008, 18:04
czy ja wiem? taka istota tego biletu... gdyby można było z biletem na okaziciela anulować kary, to by było sporo nadużyć...Teokryt pisze:ALe to troche nie fair
czy ja wiem? taka istota tego biletu... gdyby można było z biletem na okaziciela anulować kary, to by było sporo nadużyć...Teokryt pisze:ALe to troche nie fair
Ale podatki można rozliczać wspólniegeograf pisze:Samochód też kupisz w dwóch postaciach,
Wiadomo.MeWa pisze:gdyby można było z biletem na okaziciela anulować kary, to by było sporo nadużyć...
Sankcjonowałbyś w ten sposób jazdę na gapę, wystarczyłoby, żeby w domu był jeden bilet tylko (ba! czemu w domu tylko...), zresztą też kwestia biletów krótkookresowych na okaziciela...Teokryt pisze:IMHO kara przy okazaniu biletu na okaziciela powinna być niższa przynajmniej o 50%.
Teokrycie, powyżej sam pokazałeś jak ludzie potrafią kombinować, byle było taniej, a przez to - jak "zbyt elastyczny" system mógłby być wykorzystywany przez co bardziej obrotne jednostki. Dlatego też taryfa jest prosta: bilet na okaziciela możliwy do wykorzystania przez kilka osób i ważny jedynie w momencie kontroli oraz bilet imienny - który jest przypisany do jednej osoby, a przez to tańszy (ilość potencjalnych przejazdów w miesiącu na podstawie takiego biletu jest dużo niższa).Teokryt pisze:IMHO kara przy okazaniu biletu na okaziciela powinna być niższa przynajmniej o 50%.
Ale płaciło by się te 75zł przy każdej kontroli i braku biletu. Wiec wszystko rozchodziło by się o statystykę "złapania".MeWa pisze:Sankcjonowałbyś w ten sposób jazdę na gapę, wystarczyłoby, żeby w domu był jeden bilet tylko
A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.§ 19
1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy biletowej metra.
a po co wynajdujesz takie sprawy, nie wiesz jaka jest praktyka? Wszędzie, gdzie są bilety czasowe, pasażerowie czekają na pętli do momentu ruszenia autobusu. Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.TGM pisze:A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.§ 19
1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy biletowej metra.
nie trzebaTeokryt pisze:łatwo zdobyć wejściówki do metra? nie trzeba okazywac żadnych dokumentów
wystarczy jednaTeokryt pisze:wziąłbym garstkę takich wejściówek
to żadna filozofia, ale za to można dostać mandatTeokryt pisze:Przeskakiwać nie umiem.
Przepisy powinny być dokładne i nie pozostawiać takich wątpliwości. Znajdą się kanary, które wykorzystają taką sytuację i co? Dura lex, sed lex?MeWa pisze:a po co wynajdujesz takie sprawy, nie wiesz jaka jest praktyka? Wszędzie, gdzie są bilety czasowe, pasażerowie czekają na pętli do momentu ruszenia autobusu. Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.TGM pisze: A co w sytuacji wsiadania na pętlach? Po pierwsze kasowniki przeważnie nie działają, a po drugie jeśli nawet działa kasownik to chyba nie można wymagać od pasażera żeby kasował bilet dajmy na to 40 minutowy jak na pętli się stoi i po kilkadziesiąt minut.
I tak bym wział kilka coby zawsze mieć pod ręką w każdej kurtce i parze spodniMeWa pisze:wystarczy jedna
Jak mnie poznasz kiedyś fizycznie to zobaczysz ze jednak filozofia.to żadna filozofia, ale za to można dostać mandat
Znajomy mi kiedyś opowiadał, jak to jakiś głupi kana r obskoczył wszystkie stojące tramwaje na pętli HutaMeWa pisze:[Zresztą nie widziałem nigdy kontroli na samej pętli przed odjazdem autobusu, ani nie słyszałem o żadnej.
Jak to było u Rzymian? Wszystkie niejasności przemawiają na korzyść oskarżonego? (w tym wypadku - pasażera)TGM pisze:Przepisy powinny być dokładne i nie pozostawiać takich wątpliwości. Znajdą się kanary, które wykorzystają taką sytuację i co? Dura lex, sed lex?
piotram pisze:Znajomy mi kiedyś opowiadał, jak to jakiś głupi kana r obskoczył wszystkie stojące tramwaje na pętli Huta