Biletomaty w autobusach i tramwajach
Moderator: JacekM
Regulamin jak wiadomo - nie jest dokumentem dogmatycznym - zmienia się go na odpowiednie okoliczności.
IMHO bez sprawnego biletomatu pojazd powinien zjeżdżać - ale nauczyło by to dostawców biletomatów i samego organizatora do rozwiązań możliwie niezawodnych - czyli wszystko na kartę.
Tak przy okazji, czy obsługa bilonu nie pożera całego "zysku" z tej formy sprzedaży?
IMHO bez sprawnego biletomatu pojazd powinien zjeżdżać - ale nauczyło by to dostawców biletomatów i samego organizatora do rozwiązań możliwie niezawodnych - czyli wszystko na kartę.
Tak przy okazji, czy obsługa bilonu nie pożera całego "zysku" z tej formy sprzedaży?

Biletomaty na kartę również ulegają awarii i wcale nie są to jednostkowe przypadki.Teokryt pisze:IMHO bez sprawnego biletomatu pojazd powinien zjeżdżać - ale nauczyło by to dostawców biletomatów i samego organizatora do rozwiązań możliwie niezawodnych - czyli wszystko na kartę.
Nie.Teokryt pisze:Tak przy okazji, czy obsługa bilonu nie pożera całego "zysku" z tej formy sprzedaży?
-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Niesprawny biletomat nie wpływa na stan techniczny pojazdu i nie może być powodem zjazdu.
miłośnik 13N
Kto powiedział?
Jak programista to dupa wołowa, to tak jest, dużo mniej awaryjne bo masz prawie zero części mechanicznych a pasek do drukowania zawsze będzie. Owszem w tunelu Wisłostrady może nie działać ale to sytuacja tymczasowa.Biletomaty na kartę również ulegają awarii i wcale nie są to jednostkowe przypadki.
Także jeśłi nawali zasilanie, drukarka to owszem jest problem.
I tak moim zdaniem należało by powoli odchodzić od biletu będącego bezpośrednim ekwiwalentem pieniądza.

-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Zobacz mój post o naklejce na poprzedniej stronie.MichalJ pisze:Kto powiedział?
miłośnik 13N
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Źródłem prawa nie jest naklejka, tylko regulamin, a ten wyraźnie precyzuje, kiedy obsługa pojazdu ma prawo odmówić sprzedaży biletu - i obecność automatu w pojeździe nie jest jedną z tych okoliczności.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wolisz zimą w niedzielny gnić na mrozie 1,5h bo kierowca z z linii podmiejskiej z niesprawnym biletomatem sobie zjechał? Chyba zgłoszę taką poprawkę jak będzie zmieniany regulamin przewozów. Genialne wprost.Teokryt pisze:IMHO bez sprawnego biletomatu pojazd powinien zjeżdżać - ale nauczyło by to dostawców biletomatów i samego organizatora do rozwiązań możliwie niezawodnych - czyli wszystko na kartę.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Dlaczego od razu tak skrajnie? Kierowca sygnalizuje ze ma niesprawny biletomat i szykowana jest podmiana wozu na pętli. Zresztą, trudno mi sobie uzmysłowić niektóre usterki biletomatu elektronicznego na kartę wymagające czegoś więcej niż restart biletomatu.Wolisz zimą w niedzielny gnić na mrozie 1,5h bo kierowca z z linii podmiejskiej z niesprawnym biletomatem sobie zjechał? Chyba zgłoszę taką poprawkę jak będzie zmieniany regulamin przewozów. Genialne wprost.

Każesz zjeżdżać geniuszu - zjeżdża pojazd niesprawny nie mogący przewozić pasażerów a nie kontynuuje jazdę.Teokryt pisze:Dlaczego od razu tak skrajnie?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Żadne rozwiązanie nie jest idealne.
Automat na kartę-ktoś może nie mieć karty.
Automat na bilon-ktoś ma tylko kartę.
Automat na bilon i kartę-ktoś ma tylko banknoty
Automat przyjmuje banknoty-szybko brakuje monet na wydawanie reszty.
Automat na kartę-ktoś może nie mieć karty.
Automat na bilon-ktoś ma tylko kartę.
Automat na bilon i kartę-ktoś ma tylko banknoty
Automat przyjmuje banknoty-szybko brakuje monet na wydawanie reszty.
Dlatego zlikwidować ze bilet to jakąś kwota w złotówkach tylko kupuje się pule czasową do wykorzystania i tyle (bo w zasadzie teraz przy 75 i 20 minutowych tak to funkcjonuje). Mniejsze pule maja kod QR lub podobny do skanowania, dłuższe - rfid.
nie znam się na terminologi komunikacyjnej. Czy zjazd oznacza natychmiastowe przerwanie jazdy czy może być zrealizowany jako podmiana na pętli? Jeśli taka podmiana nie jest zjazdem to chodzi mi o podmianę aby autobus z niesprawnym biletomatem nie jeździł cały dzień.Każesz zjeżdżać geniuszu - zjeżdża pojazd niesprawny nie mogący przewozić pasażerów a nie kontynuuje jazdę.

Całkowicie likwidować się nie da. Automaty nie zawsze są sprawne. W MZA spotkać autobus z niesprawnym automatem nie jest takie rzadkie.fraktal pisze: Moim zdaniem, powinny być biletomaty na kartę + na bilon, a za to zlikwidować zakup u kierowcy.