Jak dla mnie przerwę możesz sobie zrobić na bramie zakładu po zjeździe.dzidek pisze:
W sensie, że umowa między MZA a ZTM jest ważniejsza od przepisów dotyczących przerw w trakcie pracy?
Dodatkowe przystanki podczas mrozĂłw
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
bartoni722
- Posty: 6240
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Kierowca ma prawo do pięciu minut postoju na pętli i musi mieć 15 minut po sześciu godzinach pracy. Czyli jak wtoczy się na przykład, na Stare Bemowo o 14:01, a odjazd miał o 14:00, to jak chce, to może odjechać o 14:06. Dobrze mówię, czy zmieniły się te zasady?
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Oficjalne info...
Od osiemnastej, bez ekspresów.
Od osiemnastej, bez ekspresów.
Dlaczego?drapka pisze:Na 503 to chyba akurat odwrotniedzidek pisze:Znowu rozkłady linii przyspieszonych staną się fikcją.
[ Dodano: |27 Sty 2012|, 2012 18:55 ]
Po zeszłotygodniowych protestach boją się dotknąć do Edwarda.JKTpl pisze:Oficjalne info...
Od osiemnastej, bez ekspresów.
Jechałem dziś 414 z BW1920 do Os. Potok, o mrozowych przystankach przypomniała mi dopiero kartka pod tablicą boczną.
Autobus pojawił się 2 minuty opóźniony, a do Potoku dojechał już 8 minut po czasie. Zamiast estakadami, musiał jechać dołem (przy Maczka odwrotnie), co trochę trwało...
W większości przypadków nikt nie był zainteresowany wsiadaniem, przy PKP Wola ktoś jednak od niechcenia podniósł rękę. Ikarus zatrzymał się, ludzie stojący na przystanku zaczęli studiować tablice, ewentualnie po prostu zastanawiać się, skąd ta linia się tu wzięła. Jedna osoba wsiadła od razu, pięć innych namyśliło się gdy kierowca zamykał już drzwi. Musiał je więc otworzyć ponownie i zaczekać, aż wszyscy chętni wsiądą.
Cała ta akcja jest kompletnie bez sensu. Ludzie wiedzą, na jaki autobus czekają, a pojawienie się innej linii budzi tylko niepotrzebny zamęt. Na domiar złego na niektórych liniach taka akcja może poważnie położyć rozkład jazdy.
Co z tego, że kilku osobom się poszczęści i wsiądą na przystanku do autobusu kilka minut wcześniej, jeśli na innym przystanku kilka innych osób będzie czekało i liczyło na to, że autobus pojawi się zgodnie z rozkładem? Wychodzi na to, że ci którzy czekają na autobus świadomie, zgodnie z rozkładem, tracą. Zyskują nieliczni, którzy w ogóle nie liczyli na to, że dany autobus przyjedzie. Bez sensu!
Zdecydowanie ciekawsze rozwiązanie stosował kierowca pewnego 510. Moim zdaniem to właśnie taką opcję na mrozy powinien dopuścić ZTM.
Rzecz działa się w autobusie bez ciepłych guzików, a chodzi mi o to, że gdy kierowca widział że nikt nie wsiada ani nie wysiada, zatrzymywał się na przystanku i przez chwilę stał (aby ewentualni chętni mieli czas do namysłu) bez otwierania drzwi.
Nikt nie traci, a przynajmniej mamy realną korzyść - w autobusie jest znacznie cieplej.
Autobus pojawił się 2 minuty opóźniony, a do Potoku dojechał już 8 minut po czasie. Zamiast estakadami, musiał jechać dołem (przy Maczka odwrotnie), co trochę trwało...
W większości przypadków nikt nie był zainteresowany wsiadaniem, przy PKP Wola ktoś jednak od niechcenia podniósł rękę. Ikarus zatrzymał się, ludzie stojący na przystanku zaczęli studiować tablice, ewentualnie po prostu zastanawiać się, skąd ta linia się tu wzięła. Jedna osoba wsiadła od razu, pięć innych namyśliło się gdy kierowca zamykał już drzwi. Musiał je więc otworzyć ponownie i zaczekać, aż wszyscy chętni wsiądą.
Cała ta akcja jest kompletnie bez sensu. Ludzie wiedzą, na jaki autobus czekają, a pojawienie się innej linii budzi tylko niepotrzebny zamęt. Na domiar złego na niektórych liniach taka akcja może poważnie położyć rozkład jazdy.
Co z tego, że kilku osobom się poszczęści i wsiądą na przystanku do autobusu kilka minut wcześniej, jeśli na innym przystanku kilka innych osób będzie czekało i liczyło na to, że autobus pojawi się zgodnie z rozkładem? Wychodzi na to, że ci którzy czekają na autobus świadomie, zgodnie z rozkładem, tracą. Zyskują nieliczni, którzy w ogóle nie liczyli na to, że dany autobus przyjedzie. Bez sensu!
Zdecydowanie ciekawsze rozwiązanie stosował kierowca pewnego 510. Moim zdaniem to właśnie taką opcję na mrozy powinien dopuścić ZTM.
Rzecz działa się w autobusie bez ciepłych guzików, a chodzi mi o to, że gdy kierowca widział że nikt nie wsiada ani nie wysiada, zatrzymywał się na przystanku i przez chwilę stał (aby ewentualni chętni mieli czas do namysłu) bez otwierania drzwi.
Nikt nie traci, a przynajmniej mamy realną korzyść - w autobusie jest znacznie cieplej.
noidea
To może drobne OT, ale ciekawe, ilu kierowców podczas mrozów stosuje CG w nowych MANach, w których po otwarciu pierwszych drzwi przez pasażera, otwiera się także połówka kierowcy, a gdy drzwi otworzy kierowca, to otwierają się normalnie, tylko połówką pasażera.Adam G. pisze:Zdecydowanie ciekawsze rozwiązanie stosował kierowca pewnego 510. Moim zdaniem to właśnie taką opcję na mrozy powinien dopuścić ZTM.
Rzecz działa się w autobusie bez ciepłych guzików, a chodzi mi o to, że gdy kierowca widział że nikt nie wsiada ani nie wysiada, zatrzymywał się na przystanku i przez chwilę stał (aby ewentualni chętni mieli czas do namysłu) bez otwierania drzwi.
Nikt nie traci, a przynajmniej mamy realną korzyść - w autobusie jest znacznie cieplej.
-
bartoni722
- Posty: 6240
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Ktoś po prostu nie ma jaj, by publicznie wymienić argumenty przeciwko temu rozwiązaniu, by przyznać się do błędu.
Medialnie stwierdzenie "przyspieszone dla dobra pasażerów zatrzymują się na każdym przystanku" brzmi ładnie i jest względnie prawdziwe (względnie, bo z pojęciem "dobro pasażerów" można się poważnie kłócić).
Stwierdzenia "na skutek tego, pasażerowie którzy czekają na konkretny autobus, marzną, bowiem jest on przez taką akcję opóźniony" czy "proszę sobie policzyć, ile cennego paliwa zużywa się na zatrzymywaniu dziesiątek autobusów dziesiątki razy codziennie pod setkami świateł i na setkach przystanków" również są prawdziwe, ale medialnie tragiczne, więc o tym się nie mówi...
Medialnie stwierdzenie "przyspieszone dla dobra pasażerów zatrzymują się na każdym przystanku" brzmi ładnie i jest względnie prawdziwe (względnie, bo z pojęciem "dobro pasażerów" można się poważnie kłócić).
Stwierdzenia "na skutek tego, pasażerowie którzy czekają na konkretny autobus, marzną, bowiem jest on przez taką akcję opóźniony" czy "proszę sobie policzyć, ile cennego paliwa zużywa się na zatrzymywaniu dziesiątek autobusów dziesiątki razy codziennie pod setkami świateł i na setkach przystanków" również są prawdziwe, ale medialnie tragiczne, więc o tym się nie mówi...
noidea
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Pełna zgoda Adamie G.
Lepiej bym tego nie ujął, ale niestety jest, jak jest i prędko się to raczej nie zmieni
Odnośnie opóźnień - są one tolerowane:
Kod: Zaznacz cały
- stwierdzone na liniach przyśpieszonych przypadki opóźnień autobusów zostaną automatycznie usprawiedliwione; Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.