: 26 mar 2013, 0:22
Dlatego materiał trafił tutaj.bepe pisze:Ciekawi mnie, co ludzie wysyłający tego typu maile (tzw. "Ci ludzie") myślą. Czy im naprawdę wydaje się, ze ktoś listy pisane w takiej poetyce potraktuje poważnie?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Dlatego materiał trafił tutaj.bepe pisze:Ciekawi mnie, co ludzie wysyłający tego typu maile (tzw. "Ci ludzie") myślą. Czy im naprawdę wydaje się, ze ktoś listy pisane w takiej poetyce potraktuje poważnie?
Ale mówimy o tym? Mówimy. Temat stał się medialny? Stał się. Paweł z Przasnyskiej trąbi o komunikacji na tej ulicy już milion lat ale o tym się zaczęło mówić? Zaczęło się. Zatem w pewnym sensie krzykacze sukces odnieśli.bepe pisze:Ciekawi mnie, co ludzie wysyłający tego typu maile (tzw. "Ci ludzie") myślą. Czy im naprawdę wydaje się, ze ktoś listy pisane w takiej poetyce potraktuje poważnie?
Jesteśmy na forum komunikacyjnym, więc nic dziwnego. Mówiliśmy też wcześniej.reserved pisze:Ale mówimy o tym? Mówimy.
A jakie medium się tym tematem zainteresowało? Ja mam wrażenie, ze tabloidy zainteresowały się tylko wątkiem pisania na forach internetowych w czasie pracy przez pracowników ZTM, bo można było zrobić skandal i poznęcać się trochę nad "złodziejami". Ale Przasnyską się już nie zajęły.reserved pisze: Temat stał się medialny? Stał się.
Tylko że tego, co trąbi Jacek (?) z Przasnyskiej, nikt w całym mieście, jak sądzę, nie bierze poważnie. A on też wali w absolutnie każdego, komu mogłoby przyjść do głowy się tym zająć, z ZTM-em i dzielnicą na czele. Czy uruchomienie komunikacji w tym rejonie jest bliżej, niż było? Wątpię. Czy będzie jego zasługą, gdyby do tego doszło (ZTM się kiedyś zastanawiał, bodajże dzielnica nie bardzo chciała)? Też wątpię. A pewnie mogłaby już ta komunikacja zaistnieć, gdyby zabrać się do tego jakkolwiek inaczej.reserved pisze:Paweł z Przasnyskiej trąbi o komunikacji na tej ulicy już milion lat ale o tym się zaczęło mówić? Zaczęło się. Zatem w pewnym sensie krzykacze sukces odnieśli.
Nic nam o tym nie wiadomo. Słyszałem nawet, że to dobrze, że pracownicy bronią firmy.MichalJ pisze:Nikt nie miał służbowych kłopotów za 'pisanie na anonimowym forum Ruty w godzinach pracy'?
Afera dotyczyła aż 1 postu wysłanego 1,5 roku temu na forum Wyborczej...Bastian pisze:W końcu "afera" nie dotyczyła wykrycia wpisów z serwera ZTM na forum o pietruszce i Hawajach.
To było jedno z założeń afery - nie pomijaj go.Bastian pisze:Misiek, ty znów piszesz przed przeczytaniem...
Też tego nie rozumiem - warto autora tej tezy zapytać.MichalJ pisze:Nie rozumiem - co ma jakiś wpis nieznanej mi osoby na forum GW (zresztą bardzo łagodny) sprzed lat wspólnego z zarzutami sprzed 2 tygodni, że pracownicy ZTM/TW/MZA/whatever siedzą godzinami w czasie pracy na prywatnym/anonimowym wawkomie, którego teraz wyłączyli, żeby ślady zbrodni pozacierać?