O spółce PKP Intercity
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Możesz spróbować UOKiK, aczkolwiek nie wiem, czy uda Ci się coś zdziałać - na razie przewoźnicy kolejowi ni emają obowiązku wypłacania rekompensat (w przypadku IC - bonów, na razie nie jest wypłacana równowartość pieniężna). To tylko dobra wola przewoźnika. Nie mniej jednak ja bym wpierw złożył reklamację w punkcie obsługi klienta, udając się z biletem na przejazd (najlepiej jeszcze jak opóźnienie jest poświadczone) i dopiero w przypadku negatywnej odpowiedzi interweniował. Pamiętaj, że podstawą jest kurs kolejowy, a nie NBP. OIDP liczy się kurs z dnia rozpatrywania skargi (jak wiadomo, kurs jest zmienny).
A zapis o euro wynika jak mniemam z regulacji KE, które będą obligować przewoźników do wypłacania rekompensat i wynika z chęci stworzenia uniwersalnych podstaw do rozliczeń na rynku europejskim.
A zapis o euro wynika jak mniemam z regulacji KE, które będą obligować przewoźników do wypłacania rekompensat i wynika z chęci stworzenia uniwersalnych podstaw do rozliczeń na rynku europejskim.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Pamiętam, nie sądzę by spadł aż tak drastycznie, by 4 euro wynosiło mniej niż 15złMeWa pisze:Pamiętaj, że podstawą jest kurs kolejowy, a nie NBP.
noidea
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No moment, jeśli opóźnienie jest na tyle istotne, żeby powodowało konieczność wypłaty odszkodowania, to chyba w jakichś papierach w tym ICkowym burdelu jest to odnotowane? Przecież ktoś musiał nadgodziny zapłacić, ktoś musiał sprawdzić czy wagony i loki z obiegów nie wypadły, etc?MeWa pisze:Możesz spróbować UOKiK, aczkolwiek nie wiem, czy uda Ci się coś zdziałać - na razie przewoźnicy kolejowi ni emają obowiązku wypłacania rekompensat (w przypadku IC - bonów, na razie nie jest wypłacana równowartość pieniężna). To tylko dobra wola przewoźnika. Nie mniej jednak ja bym wpierw złożył reklamację w punkcie obsługi klienta, udając się z biletem na przejazd (najlepiej jeszcze jak opóźnienie jest poświadczone)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Oczywiście, że jest. Wiem o tym, co więcej - nawet mam ten oficjalny zapis o opóźnieniu i dokładnej przyczynie. Nim jednak posłużyć się nie mogę, bo oficjalnie mieć go nie powinienem... Niemniej jednak, przy ewentualnych próbach ściemniania, że opóźnienie nie wynikło z winy spółki, będę się chyba w stanie wytłumaczyćGlonojad pisze:No moment, jeśli opóźnienie jest na tyle istotne, żeby powodowało konieczność wypłaty odszkodowania, to chyba w jakichś papierach w tym ICkowym burdelu jest to odnotowane? Przecież ktoś musiał nadgodziny zapłacić, ktoś musiał sprawdzić czy wagony i loki z obiegów nie wypadły, etc?MeWa pisze:Możesz spróbować UOKiK, aczkolwiek nie wiem, czy uda Ci się coś zdziałać - na razie przewoźnicy kolejowi ni emają obowiązku wypłacania rekompensat (w przypadku IC - bonów, na razie nie jest wypłacana równowartość pieniężna). To tylko dobra wola przewoźnika. Nie mniej jednak ja bym wpierw złożył reklamację w punkcie obsługi klienta, udając się z biletem na przejazd (najlepiej jeszcze jak opóźnienie jest poświadczone)
Żeby była ścisłość i nikt mi niczego nie wypominał - nie chodzi mi wcale za wszelką cenę o te 15zł. Chodzi o zasadę - najpierw trąbią o odszkodowaniach, a potem obwarowują ich wydawanie bezsensownymi przepisami, o których nie informują pasażerów.
noidea
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Jest, zresztą sprawdzają opóźnienie przy składaniu wniosku.Glonojad pisze:No moment, jeśli opóźnienie jest na tyle istotne, żeby powodowało konieczność wypłaty odszkodowania, to chyba w jakichś papierach w tym ICkowym burdelu jest to odnotowane? Przecież ktoś musiał nadgodziny zapłacić, ktoś musiał sprawdzić czy wagony i loki z obiegów nie wypadły, etc?MeWa pisze:Możesz spróbować UOKiK, aczkolwiek nie wiem, czy uda Ci się coś zdziałać - na razie przewoźnicy kolejowi ni emają obowiązku wypłacania rekompensat (w przypadku IC - bonów, na razie nie jest wypłacana równowartość pieniężna). To tylko dobra wola przewoźnika. Nie mniej jednak ja bym wpierw złożył reklamację w punkcie obsługi klienta, udając się z biletem na przejazd (najlepiej jeszcze jak opóźnienie jest poświadczone)
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
PKP świadomie wprowadza klientów w błąd
Pociągi Intercity nie jeżdżą planowo. A mogą
PKP Intercity z premedytacją nie trzyma się rozkładów jazdy na swoich najważniejszych trasach. Pociągi regularnie spóźniają się o 20 minut. Przewoźnik woli płacić kary, niż zmienić rozkład jazdy. Nie chce przyznać, że jego pociągi są tylko niewiele szybsze od tańszej konkurencji.
Ze stolicy do Krakowa skład powinien jechać 2 godz. i 30 min. Tak jest w rozkładzie. To fikcja. Dlaczego? PKP Intercity brakuje niezawodnych lokomotyw. Jak dowiedział się DGP, z 53 szybkich maszyn, które są w stanie zrealizować przejazd zgodnie z wyśrubowanym rozkładem jazdy, przewoźnik ma na chodzie jedynie połowę. Większość lokomotyw, które powstały jeszcze w latach 80., jest tak awaryjna, że regularnie musi być naprawiana. Paweł Ney z PKP Intercity przyznaje, że spółka ma z nimi kłopoty.
Że są one duże, świadczą o tym dane, jakie otrzymaliśmy od PKP Polskich Linii Kolejowych, które zarządzają infrastrukturą: łączny czas opóźnień pociągów PKP Intercity od 1 stycznia do 20 marca z powodu kłopotów z taborem przekroczył 5 tys. minut. Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że opóźnienia dotyczą wyjątkowo obleganych linii. Pociągi na trasach do Krakowa, Katowic i Poznania są zwykle wypełnione do ostatniego miejsca.
Co na to spółka? Płaci włąsicielowi torów symboliczną karę 8 zł za każdą minutę opóźnienia. - W skali roku kwoty są znaczne - twierdzi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK.
Dla pasażerów to niewielka pociecha, bo z zapłaconych przez PKP IC kar nie dostają ani grosza. Do tego spółka ani myśli zmieniać rozkład jazdy. - PKP Intercity lekceważy pasażerów - twierdzi Adrian Furgalski, ekspert rynku kolejowego.
Kolejowa firma może sobie na to pozwolić, bo pasażerowie w starciu z PKP Intercity i tak stoją na straconej pozycji. Procedura ubiegania się o odszkodowania za opóźnienia jest uciążliwa i długotrwała. Do tego rząd roztoczył nad polskimi przewoźnikami kolejowymi parasol ochronny: przesunął do połowy 2011 roku wejście w życie unijnej dyrektywy pozwalającej pasażerom domagać się wysokich wypłat odszkodowań za nietrzymanie się rozkładu jazdy.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Szkoda czasu na te reklamacje. Moja reklamacja po raz kolejny została odrzucona, a w uzasadnieniu mogłem przeczytać iż mogłem opuścić pociąg kiedy się zepsuł to wtedy otrzymał bym zwrot pieniędzy za bilet, a że kontynuowałem DOBROWOLNIE podróż opóźnionym pociągiem to nic mi się nie należy...MeWa pisze:Możesz spróbować UOKiK, aczkolwiek nie wiem, czy uda Ci się coś zdziałać - na razie przewoźnicy kolejowi ni emają obowiązku wypłacania rekompensat (w przypadku IC - bonów, na razie nie jest wypłacana równowartość pieniężna). To tylko dobra wola przewoźnika. Nie mniej jednak ja bym wpierw złożył reklamację w punkcie obsługi klienta, udając się z biletem na przejazd (najlepiej jeszcze jak opóźnienie jest poświadczone) i dopiero w przypadku negatywnej odpowiedzi interweniował. Pamiętaj, że podstawą jest kurs kolejowy, a nie NBP. OIDP liczy się kurs z dnia rozpatrywania skargi (jak wiadomo, kurs jest zmienny).
A zapis o euro wynika jak mniemam z regulacji KE, które będą obligować przewoźników do wypłacania rekompensat i wynika z chęci stworzenia uniwersalnych podstaw do rozliczeń na rynku europejskim.
Prezes Celiński odwołany :
http://www.rynek-kolejowy.pl/15305/Krzy ... ercity.htmKrzysztof Celiński odwołany. Grzegorz Mędza prezesem PKP Intercity
Jak dowiedział się oficjalnie Rynek Kolejowy w dniu dzisiejszym odwołano ze stanowiska prezesa PKP Intercity Krzysztofa Celińskiego. Zastąpi go Grzegorz Mędza. Grzegorz Mędza w latach 2004-05 był Podsekretarzem Stanu ds. Finansowania Infrastruktury i Restrukturyzacji Kolei w Ministerstwie Infrastruktury.
Walne Zgromadzenie zdecydowało o dalszych zmianach w składzie zarządu spółki. Z funkcji członka zarządu – dyrektora handlowego został odwołany Marek Nitkowski. Jego następca nie został na razie powołany.
Zmiany w zarządzie spółki zostały podyktowane potrzebą dostosowania spółki do zmieniających się warunków funkcjonowania rynku kolejowych przewozów pasażerskich, z uwzględnieniem planowanej prywatyzacji. Jednocześnie zarząd PKP S.A. zadeklarował gotowość dalszej współpracy w Grupie PKP z Krzysztofem Celińskim i Markiem Nitkowskim.
Grzegorz Mędza jest absolwentem wydziału handlu zagranicznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W latach 1991- 98 był wiceprezesem zarządu firmy doradztwa finansowego Access Sp. z o.o., później prezesem zarządu spółki Pekao Access Sp. z o.o. Przez ostatnie cztery lata był członkiem zarządu firmy consultingowej Telos Partners Sp. z o.o. W latach 2004 - 2005 pełnił funkcję podsekretarza stanu ds. finansowania infrastruktury i restrukturyzacji kolei w Ministerstwie Infrastruktury.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No, to może w końcu uda się kupić bilet na 2 miesiące wcześniej.
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Na 160, skoro jechała siódemka? 
Tak się zastanawiam czy to może ja źle myślę, czy może nikt nie myśli w PICu. Otóż mówi się o zabieraniu tych pięciuset wagonów na rewizję, z jeżdżących składów. Ty z tego co leży w krzakach, na bocznicach naprawdę nie zbierze się pięciuset sztuk? Przecież jest tego na pęczki
I jeszcze zapytanie o bilet podróżnika w PICu. Na www jest informacja, że do TLK trzeba dokupować jakieś miejscówki do niego
Tak się zastanawiam czy to może ja źle myślę, czy może nikt nie myśli w PICu. Otóż mówi się o zabieraniu tych pięciuset wagonów na rewizję, z jeżdżących składów. Ty z tego co leży w krzakach, na bocznicach naprawdę nie zbierze się pięciuset sztuk? Przecież jest tego na pęczki
I jeszcze zapytanie o bilet podróżnika w PICu. Na www jest informacja, że do TLK trzeba dokupować jakieś miejscówki do niego
Przerosło ich zaktualizowanie informacji, czy to też jakiś nowy chłyt małketingowy?W przypadku przejazdu pociągiem TLK należy przed każdym przejazdem kupić miejscówkę.