401 - dzielić, czy nie?

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10688
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 21 lip 2011, 17:09

Czotyk pisze:Trzeba dobre drogi pobudować a wtedy żadna długość linii nie straszna O-)
Przeciwnie, właśnie się przekonujemy, że więcej dróg to więcej korków.
groov pisze:183 Przedłużenie po trasie 123 do Dw Wschodni Lubelska
(przykladowo, lub inna linia o podobnej czestotliwosci)

123 Dw Wschodni Kijowska - Gocław
Jeśli już zapuszczamy się w te rejony, to w ramach burzy mózgów proponuję 188, a na Gocławek Wschodni 102. Zyskujemy wtedy możliwość wzmacniania 523 (i ew. 188) z mniejszymi obawami o nadpodaż na Grochowie.
Takie coś wymagałoby puszczenia 148 po Gocławiu. Tak jak jeździło 301?

Ale w ogóle wejście 401 za 123, a nie 148 jest dla mnie dziwne. 123 to lokalna linia, miałaby być zastąpiona przez długaśnego kaszalota. Poza tym ta pozostawiona połówka szybko by sparszywiała, obawiam się (korki na Zielenieckiej). :-k
I problem z miejscem na Gocławiu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 21 lip 2011, 21:33

@KwZ tak jest! 401 ze swoją niepunktualnością nie nadaje się do krótkich podjazdów typu Gocław - Szembeka (8 minut jazdy + 18 opóźnienia =P~ ).

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10688
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 21 lip 2011, 23:25

To znaczy 401 zapewnia częstsze połączenia niż 123. Ale opieranie lokalnej relacji na dwóch długich liniach (401, 148) wywołuje u mnie be, takie wewnętrzne fuj.

Zostawmy 123 w spokoju, 148 na Marysin. Pewnie i tak nikt nie będzie tym jeździł, ale przynajmniej dwa razy rzadziej, a 401 się dopełni.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 21 lip 2011, 23:30

KwZ pisze:148 na Marysin
Do kuźwy nędzy, czemu pchać to w centrum dupy, w środek niczego? Obecnie 148 łączy Ursynów i Stegny pięknie z Gocławiem, Promenadą i Grochowem. Propozycja, by to wyprowadzić w pole to numer jeden by spowodować, aby w 148 liczba pasażerów przypominała tę z 401, czyli pojedyncze, pewnie zagubione, osoby.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Lipa
Posty: 1487
Rejestracja: 06 sty 2008, 1:54

Post autor: Lipa » 21 lip 2011, 23:31

groov pisze:123 Dw Wschodni Kijowska - Gocław
O matko #-o A po co w ogóle taka linia skoro już jest 147 i 509 w tej relacji. Akurat na tej części trasy 123 jest do natychmiastowego wycięcia. Powinno zostać właśnie na odcinku, z którego chcesz go zabrać, czyli od Lubelskiej przez Gocław i koniecznie do Zwycięzców. Południowy obwód Gocławia i tak już dostał po tyłku poprzez pocięcie 151, dlatego Meissnera i Jugosłowiańską powinno dodatkowo pojechać 117, które teraz (czyli po ostatnim podbiciu 507) na Bora wozi pojedyncze osoby.

Awatar użytkownika
Mong
(ZEA_R-0)
Posty: 1803
Rejestracja: 29 lis 2010, 0:18
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Mong » 22 lip 2011, 5:31

A czy obecnie na Zwycięzców jest możliwość krańcowania?

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 lip 2011, 7:24

ZEA_R-0 pisze:A czy obecnie na Zwycięzców jest możliwość krańcowania?
Teoretycznie tak. Trzeba by tylko wyrzucić linie przelotowe. A tych nie ma gdzie wsadzić.
KwZ pisze:To znaczy 401 zapewnia częstsze połączenia niż 123. Ale opieranie lokalnej relacji na dwóch długich liniach (401, 148) wywołuje u mnie be, takie wewnętrzne fuj.
Jeżeli 401 miałoby pojechać przez Gocław na Wiatraczną to tylko zamiast 148, nie obok.
chester pisze:Do kuźwy nędzy, czemu pchać to w centrum dupy, w środek niczego? Obecnie 148 łączy Ursynów i Stegny pięknie z Gocławiem, Promenadą i Grochowem. Propozycja, by to wyprowadzić w pole to numer jeden by spowodować, aby w 148 liczba pasażerów przypominała tę z 401, czyli pojedyncze, pewnie zagubione, osoby.
Lepiej mieć pojedyncze osoby w SU15 co 15 minut niż w SU18 co 10. Aczkolwiek z punktu widzenia Ursynowa taka zmiana na pewno jest średnio korzystna.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 lip 2011, 8:12

pawcio pisze:
chester pisze:Do kuźwy nędzy, czemu pchać to w centrum dupy, w środek niczego? Obecnie 148 łączy Ursynów i Stegny pięknie z Gocławiem, Promenadą i Grochowem. Propozycja, by to wyprowadzić w pole to numer jeden by spowodować, aby w 148 liczba pasażerów przypominała tę z 401, czyli pojedyncze, pewnie zagubione, osoby.
Lepiej mieć pojedyncze osoby w SU15 co 15 minut niż w SU18 co 10. Aczkolwiek z punktu widzenia Ursynowa taka zmiana na pewno jest średnio korzystna.
Ciekawe z punktu widzenia kogo byłaby korzystna. Dzielnice bardziej na północ (przez które jedzie 401) na Gocław/ Grochów mogą dogodniej i szybciej się dostać przez TŁ, niż TS, więc nie sądzę, by miało to wzięcie (a chyba odchodzimy od modelu bezpośrednich linii, czy może 401 ma być wyjątkiem i basta?). Z kolei dla drugiej strony, tego całego Marysina, kończenie autobusu na Ursynowie/ Lotnisku to jest, podejrzewam, taka sama dupa, jak dla Ursynowa Marysin.

Czemu rzeźbi się nieustannie w gównie, zamiast po prostu solidnie pociąć rozkład 401 na odcinku Dolina Służewiecka (Stegny) - Marysin, przy urozkładowieniu starych wtyczek w relacji Ursus - Stegny?
Albo dodatkowo uzwyklić, żeby jakieś szczątki osób dołożyć, chociaż naprawdę autobus kończący nigdzie nie zbierze innych ludzi, niż mieszkańców.

Może trzeba po prostu stanąć twarzą w twarz z problemem takim, iż "Problem 401 na prawym brzegu Wisły" jest problemem 401, a nie 123, 148, czy innych linii, które przy okazji próbuje się na siłę zepsuć, by uratować gównianą linię okresową.

Cokolwiek się zamieni z 401, jeśli zostawi się odcinek od Stegien do Marysina, efekt będzie taki sam. Autobus przez sporą część trasy, już od ZUSu, jedzie przez łąki, pola, rzekę, węzły drogowe, a potem kończy w czarnej dziurze. Nic tam nie ma. Niech może ktoś udowodni, że od Marsa do Marysina jest jakieś zagłębie biurowo-produkcyjno-usługowe, żeby wskazać celowość tam podróży kogoś innego, niż mieszkańców.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 22 lip 2011, 8:48

Ciężko się z Tobą nie zgodzić. Aktualnie z tego co widzę myślenie idzie w kierunku "co by tu spieprzyć żeby 401 było cacy". Tymczasem jak napisałeś, problem 401 jest problemem praktycznie stricte endemicznym, dotyczącym właściwie tylko tej linii, może w niewielkim stopniu 168.

Sprawa druga to kwestia mitycznego obwodu. Obwodu na Pradze nie ma i jeszcze z dekadę przynajmniej nie będzie. Ciągnięcie tej linii do Wiatraka można porównać z wyciągnięciem 189 Górczewską w drugą stronę do Młynowa. Ni w pięć ni w dziewięć.

Sprawa trzecia to potoki pasażerskie. Jazdą przez łąki, pola lasy i doły do osiedla pn. Gocław i w bonusie Grochów obawiam się że również nie przyniesie oczekiwanego efektu - popyt na podróże Mokotów biurowy - Gocław+Grochów jest IMHO ZA MAŁY aby to przyniosło wymierne efekty. Mało tego - 401 tak przekształcone polegnie w przedbiegach w całej strefie dojścia do TŁ i Ostrobramskiej, gdzie każdy pasażer po jednokrotnej przejażdżce 401 (względnie do pierwszego zonka na TS/Dolinie co następuje losowo) będzie preferował mieć stado autobusów do Polibudy i dalej metro lub bezpośrednio tramwaj niż to coś.

Moim zdaniem, opcja Wiatraczna powinna zostać pogrzebana raz na zawsze.
Opcja druga to zrobienie z tego na końcowym odcinku linii do Os. Ostrobramska przez Fieldorfa - Ostrobramską - Jubilerską. Potencjalnie atrakcyjne bo wjeżdża w środek Gocławia, umożliwia wyrzucenie 168 (na obwód!?), ale z drugiej strony jest to trochę robienie dobrze na siłę, miesza się role linii tranzytowej i dowozowej i mamy syf. To mogłoby być fajne w przypadku istnienia możliwości skrętu w prawo z Ostrobramskiej na TS, kompletnie bez sensu jest nawet myślenie o tym, żeby ludzi wozić do ronda i tam zawracać.

Na 401 nie ma IMHO innego bata niż w końcu wziąć sprawy na klatę i podzielić to na dwie linie, jedna Ursus - Dworzec Południowy przez Rolną i drugą Spartańska/Bokserska - TS - no i właśnie, tutaj robi się ciekawie bo zyskujemy szerokie możliwości - taka linia byłaby po pierwsze na mniejszym taborze (15-tki max), po drugie krótsza, po trzecie nieco rzadziej a więc można i pogrzebać 411 i puścić na Rembertów albo zamiast 514 albo zamiast 515 albo zakończyć na Marysinie albo w ogóle wysłać do Mińska Mazowieckiego.

Awatar użytkownika
span
Posty: 435
Rejestracja: 15 gru 2005, 0:47
Lokalizacja: OcHoTa rEwIr

Post autor: span » 22 lip 2011, 9:00

Kolego chester - nie chce mi się selektywnie cytować twoich przemyśleń - więc nawiąże do całości.
Co to jest za tok myślenia, że jesli nie ma "zagłębia biurowo-produkcyjno-usługowego" od ZUS-u do Marysina tzn. że linia jest na tym odcinku jest zbędna bądź trzeba drastycznie pociąć bo przecież wozi mieszkańców tylko?? Przepraszam ale nie bardzo rozumiem. Chyba, że kolega reprezentuje częsty pogląd na tym forum, iż autobus musi jechać wyładowany po dach, żeby nie było sie do czego przychrzanić.
Jeżdżę codziennie tą linią przez "łąki, pola, rzekę, węzły drogowe aż do tej czarnej dziury" tak jak wielu innych ludzi. Zdziwiony :?: A to że na krótkim ostatnim odcinku można mieć miejsce siedzące.....to nie jest żaden argument aby ferować rewolucje trasowe jakie komuś się w głowie narodziły albo uroiły.
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 lip 2011, 9:16

chester pisze:Czemu rzeźbi się nieustannie w gównie, zamiast po prostu solidnie pociąć rozkład 401 na odcinku Dolina Służewiecka (Stegny) - Marysin, przy urozkładowieniu starych wtyczek w relacji Ursus - Stegny?
Dokładnie z tego samego powodu, z którego sprzeciwiam się dzieleniu praskiej końcówki. Murowana jeszcze większa nieregularność niż dziś.
chester pisze:Może trzeba po prostu stanąć twarzą w twarz z problemem takim, iż "Problem 401 na prawym brzegu Wisły" jest problemem 401, a nie 123, 148, czy innych linii, które przy okazji próbuje się na siłę zepsuć, by uratować gównianą linię okresową.

Cokolwiek się zamieni z 401, jeśli zostawi się odcinek od Stegien do Marysina, efekt będzie taki sam. Autobus przez sporą część trasy, już od ZUSu, jedzie przez łąki, pola, rzekę, węzły drogowe, a potem kończy w czarnej dziurze. Nic tam nie ma. Niech może ktoś udowodni, że od Marsa do Marysina jest jakieś zagłębie biurowo-produkcyjno-usługowe, żeby wskazać celowość tam podróży kogoś innego, niż mieszkańców.
Nie do końca. Gocław całkiem nieźle zapełnia 401 i gdyby ta linia zaliczała to osiedle nieco bardziej niż dziś, na pewno by to zapełnieniu na TS się przysłużyło. A wciągając 401 w Gocław siłą rzeczy ingerujesz w tamtejszy układ komunikacyjny.
Zebra pisze:Na 401 nie ma IMHO innego bata niż w końcu wziąć sprawy na klatę i podzielić to na dwie linie, jedna Ursus - Dworzec Południowy przez Rolną i drugą Spartańska/Bokserska - TS - no i właśnie, tutaj robi się ciekawie bo zyskujemy szerokie możliwości
Jeszcze znajdź na to brygady. Podział 401 niestety kosztuje brygady.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 lip 2011, 9:40

span pisze:Kolego chester - nie chce mi się selektywnie cytować twoich przemyśleń - więc nawiąże do całości.
Co to jest za tok myślenia, że jesli nie ma "zagłębia biurowo-produkcyjno-usługowego" od ZUS-u do Marysina tzn. że linia jest na tym odcinku jest zbędna bądź trzeba drastycznie pociąć bo przecież wozi mieszkańców tylko??
Ależ kolego span, ja nie jestem pomysłodawcą takiej tezy. Proszę "cofnąć się wstecz" i zobaczyć, dla kogo "401 na prawym brzegu Wisły" stanowi "problem", bo tak nam się kombinuje ten wątek. Ja po prostu, jako Ursynowianin, uważam, że kierowanie 148 zamiast 401 na Marysin to kierowanie mnie w otchłań czarnej dziury. I porównuję, co oferuje mi trasa 148 od przystanku "Gocław" do Wiatracznej, versus 401 do Marysina. Otóż 148 oferuje mi Gocław itself, nie obrzeżem, ale środkiem, dojście do Promenady (nie raz skorzystałem), wygodne przesiadki na linie zapłowieckie na Ostrobramskiej, oraz sam Grochów, co do którego wielkich interesów nie prowadzę, ale mimo to zdarzyło mi się nie raz wsiadać na Wiatracznej w 148.
No i mamy 401, którym mogę dojechać do węzła Marsa... oraz na Marysin itself. Może nie doceniam trasy 401 na odcinku Gocław - Marysin (w takim razie z chęcią zostałbym wyprowadzony z błędu), ale podejrzewam, że nie stanowi ona generatora potoków innych, niż z samej mieszkalnej części "Marysin", nie? O ile się orientuję (fakt, aktualnie niewiele, bo co rusz tam się coś zmienia), przesiadki na Węźle Marsa to taka trudniejsza wersja przesiadek na Rondzie Zesłańców Syberyjskich, tak?
I nie mam nic przeciwko istnieniu tej linii (401), ponieważ jeżeli mi ona lata koło pióra, to nic mi do niej, ale z pewnością będę walczył z jak dla mnie pojaranymi pomysłami krańcowania 148 na Marysinie, bo to oznacza, że zamiast autobusu, który mi służy, dostanę autobus, którym mogę zwiedzić ekspresowo Trasę Siekierkowską i Węzeł Marsa... tylko w dni robocze!

Stąd mówiłem o odcinku ZUS - Marysin, jako odcinku wybitnie dla mieszkańców Marysina (chyba, że kto przy pętli Gocław mieszka), bowiem prócz mieszkania/odwiedzania, innych interesów tam się za wiele nie zrobi, nie? Stąd również użyteczność 148 większa, bo prócz odwiedzenia Gocławia i Grochowa (sumarycznie chyba więcej ludzi, niż na Marysinie, nie?), mam jeszcze kompleksy handlowe różnej maści (to nowe na Fieldorfa, Promenada) czy biurowe (okolice Promenady), a nawet telewizję (Polsat) ;)

Kwestia pocięcia, na chwilę do niej wracając, byłaby konsekwencją "problemu", jaki stanowi linia "na prawym brzegu Wisły", jako kontrpropozycja do psucia jakiejkolwiek innej linii w zamian, by tylko Marysin był cały. Ale z tym proszę już uderzać do tych, dla których 401 stanowi "problem". Ja, obserwując wprawdzie, ekhm... bardzo niewielkie wykorzystanie linii w kierunku Marysina w godzinach popołudniowych (czyli wtedy, gdy głownie korzystający z 401 mieszkańcy Marysina mieliby tłumnie powracać do domu), po prostu zwracam uwagę na ten fakt, że glonojadów na szybie nie widzę. Może nie jest to jeszcze standard linii nowodworskich (czyli można się wyciągnąć w poprzek na czterech siedzeniach autobusu), ale chyba hańbiących się staniem tam nie ma co do zasady.
Jeśli więc ktoś mówi "401 to jest problem" i proponuje nieprzemyślany wielce pomysł "uratujmy 401, zamieniając go ze 148", to chyba nie wie, co mówi... Bowiem za chwilę ten sam ów może otworzyć wątek pod tytułem "problem 148 na prawym brzegu Wisły", bo - powtórzę - problem niskiej frekwencji w 401 (tutaj nie jest to, kolego span, moje autorskie stwierdzenie) może stanowić zbyt mały generator potoków z/do Marysina. Ale proszę mnie za to nie winić.
Przepraszam ale nie bardzo rozumiem. Chyba, że kolega reprezentuje częsty pogląd na tym forum, iż autobus musi jechać wyładowany po dach, żeby nie było sie do czego przychrzanić.
Ależ! Lubię siedzieć w autobusie tak bardzo, że wczoraj o dziewiętnastej trzydzieści kilka zrezygnowalismy z synem z podróży 185 z Podzamcza, bo nie było siedzących, przerzucając się na tandem 118+166. Aha, bajdełej - przesiadka ze 118 na 166 z 15 minutowym czekaniem to miała być ta dogodność po zmianie trasy 166? To ja bardzo dziękuję na przyszłość za takie "dogodności".
Jeżdżę codziennie tą linią przez "łąki, pola, rzekę, węzły drogowe aż do tej czarnej dziury" tak jak wielu innych ludzi. Zdziwiony :?: A to że na krótkim ostatnim odcinku można mieć miejsce siedzące.....to nie jest żaden argument aby ferować rewolucje trasowe jakie komuś się w głowie narodziły albo uroiły.
Brawo! No i widzi kolega - zgadzamy się ze sobą. Mi 401 lata, więc niech jeździ, jak chce, ja chcę 148, jak obecnie (kolega mnie poprze na zasadzie wzajemności) i wszyscy są zadowoleni. I razem z kolegą weźmiemy tych, którzy chcą nam na siłę zrobić "dobrze" i im wsadzimy te ich 125... w dupę.

[ Dodano: |22 Lip 2011|, 2011 09:49 ]
pawcio pisze:Gocław całkiem nieźle zapełnia 401 i gdyby ta linia zaliczała to osiedle nieco bardziej niż dziś, na pewno by to zapełnieniu na TS się przysłużyło.
Interesujące naprawdę, jak te osoby się potem dematerializują. Na Sikorskiego 401 jest, eufemistycznie stwierdzając, niezbyt zatłoczone w oba kierunki wszelkie pory dnia (serio, ja w tej linii tłoku nie spotkałem), więc wychodziło by mi, że przy Witosa. Ale wtedy mamy 148, które lepiej odwiedza Gocław i na Witosa też staje (rzekłbym, że tym bardziej staje). Zawitosie z Gocławia stanowić musi nieznaczący %. Więcej - te gocławskie zapełnienie 401 musiałoby jechać dalej, niż do przystanku Dolina Służewiecka, by stwierdzić, że tylko 401, no 148.
pawcio pisze:
Zebra pisze:Na 401 nie ma IMHO innego bata niż w końcu wziąć sprawy na klatę i podzielić to na dwie linie, jedna Ursus - Dworzec Południowy przez Rolną i drugą Spartańska/Bokserska - TS - no i właśnie, tutaj robi się ciekawie bo zyskujemy szerokie możliwości
Jeszcze znajdź na to brygady. Podział 401 niestety kosztuje brygady.
Zaraz, zaraz - obecna oficjalna wykładnia ZTM (NNOPwW by Stary Pinwin) jest taka, że linia długa zżera brygady, bo dodatkowe wozy muszą pokrywać nieregularności, by utrzymać częstotliwość. A teraz Ty kontrapunktujesz to stwierdzeniem, że pocięcie linii na dwa kosztuje brygad więcej, niżjedna długa linia. Hm... rzeczywiście jak się jest zaatakowany z obu flanek, to nic, tylko się poddać :)
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 lip 2011, 10:21

chester pisze:Interesujące naprawdę, jak te osoby się potem dematerializują. Na Sikorskiego 401 jest, eufemistycznie stwierdzając, niezbyt zatłoczone w oba kierunki wszelkie pory dnia (serio, ja w tej linii tłoku nie spotkałem), więc wychodziło by mi, że przy Witosa. Ale wtedy mamy 148, które lepiej odwiedza Gocław i na Witosa też staje (rzekłbym, że tym bardziej staje). Zawitosie z Gocławia stanowić musi nieznaczący %. Więcej - te gocławskie zapełnienie 401 musiałoby jechać dalej, niż do przystanku Dolina Służewiecka, by stwierdzić, że tylko 401, no 148.
Tak. Na Witosa są całkiem spore wymiany pasażerskie. Jakieś 30-40% potoku praskiego. Ale to, co w 401 potem zostaje to już tylko metro i dalej. Wysiady z Pragi na Dolinie/Nowoursynowskiej w 401 są/były śladowe.
chester pisze:Zaraz, zaraz - obecna oficjalna wykładnia ZTM (NNOPwW by Stary Pinwin) jest taka, że linia długa zżera brygady, bo dodatkowe wozy muszą pokrywać nieregularności, by utrzymać częstotliwość. A teraz Ty kontrapunktujesz to stwierdzeniem, że pocięcie linii na dwa kosztuje brygad więcej, niżjedna długa linia. Hm... rzeczywiście jak się jest zaatakowany z obu flanek, to nic, tylko się poddać :)
Prosta sprawa. Masz całkiem spory odcinek pokrywany przez obie połówki.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 22 lip 2011, 10:40

chester pisze:Na Sikorskiego 401 jest, eufemistycznie stwierdzając, niezbyt zatłoczone w oba kierunki wszelkie pory dnia (serio, ja w tej linii tłoku nie spotkałem),
Ja tam przyuważyłem, że ono jest tym bardziej zatłoczone (mam na myśli zatłoczenie, nazwijmy to względne - przykładowo w szczycie zajęte miejsca siedzące i parę stojących to małe zatłoczenie, ale o 5:30 to spore zatłoczenie) - im bardziej przewidywalne. Na zasadzie - jak jadę do pracy na 6:00 czy 7:00, to wiem, że przyjedzie mi zgodnie z rozkładem i szybko dowiezie, więc jadę. Ale jak już mam jechać na 9:00 i nigdy nie wiem, ile będę czekać i ile jechać takim 401, to pojadę buspasem i do metra - nie stracę, a może zyskam.
I dotyczy to tych samych relacji - więc zaryzykowałbym tezę, że gdyby 401 miało na całej TS-al.Wit-al.Sik-DS buspas (no i nie przechodziło całego tego syfu pt. Marynarska, Łopuszańska itp.) i czas przejazdu byłby w miarę pewny i szybki - to by w ogóle nie mówiło się o problemie 401.
Popatrz, jaka franca!

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 22 lip 2011, 10:48

pawcio pisze:Prosta sprawa. Masz całkiem spory odcinek pokrywany przez obie połówki.
Tysiąc dziewięćset metrów bieżących. Zaiste, dubel aż boli.

Mantrę brygadową też sobie daruj - pożenienie z inną linią zapłowiecką, albo choćby przedłużanymi kursami 411 daje brygad do wyboru do koloru.

[ Dodano: |22 Lip 2011|, 2011 10:50 ]
drapka pisze:Ja tam przyuważyłem, że ono jest tym bardziej zatłoczone (mam na myśli zatłoczenie, nazwijmy to względne - przykładowo w szczycie zajęte miejsca siedzące i parę stojących to małe zatłoczenie, ale o 5:30 to spore zatłoczenie) - im bardziej przewidywalne. Na zasadzie - jak jadę do pracy na 6:00 czy 7:00, to wiem, że przyjedzie mi zgodnie z rozkładem i szybko dowiezie, więc jadę. Ale jak już mam jechać na 9:00 i nigdy nie wiem, ile będę czekać i ile jechać takim 401, to pojadę buspasem i do metra - nie stracę, a może zyskam.
I dotyczy to tych samych relacji - więc zaryzykowałbym tezę, że gdyby 401 miało na całej TS-al.Wit-al.Sik-DS buspas (no i nie przechodziło całego tego syfu pt. Marynarska, Łopuszańska itp.) i czas przejazdu byłby w miarę pewny i szybki - to by w ogóle nie mówiło się o problemie 401.
Nie wątpię że to prawda, sam zresztą kiedyś 401 używałem dość często (w czasie gdy przez most poza dwoma kursami na krzyż były miejsca leżące). Tylko że buspas na obwodnicy wewnętrznej to sobie raczej możemy między bajki włożyć.

Zablokowany